Strona główna/Aktualności/Miasto/Chcemy być nowoczesnym miastem

Chcemy być nowoczesnym miastem

01.02.2022Miasto

Chcemy być nowoczesnym miastem, które jest związane z handlem, usługami biznesowymi, IT, medycyną.

Rozmowa z Wojciechem Kiljańczykiem, przewodniczącym Rady Miasta Rybnika.

Wojciech Kiljańczyk, przewodniczący Rady Miasta Rybnika

Rada miasta miała już uchwalony budżet na 2022 r., gdy okazało się, że Rybnik dostanie 100 mln zł na budowę drogi regionalnej. Potrzebny będzie wkład własny, a w budżecie nie zarezerwowano na to ani złotówki. Będziecie przesuwać pieniądze? Sportowcy znów muszą się obawiać?

Nie ma takiej groźby, bo to inna pula pieniędzy. Budowa drogi Racibórz – Pszczyna to wydatek inwestycyjny, a w przypadku takich mamy pewne pole do działania. Co kuriozalne, miasto może się zadłużać na inwestycje, natomiast nie może tego zrobić na wydatki bieżące. Dlatego budowa drogi pewnie będzie wiązała się z powiększeniem deficytu, natomiast na pewno nie dołożymy 150 mln zł do tej inwestycji. Liczymy, że dostaniemy jeszcze środki przeznaczone dla samorządów z Polskiego Ładu. Musimy opracować montaż finansowy. Wracając do sportowców, to nie muszą się obawiać – 4 mln zł, które prezydent przeznaczył na sport dzieci i młodzieży, a rada przegłosowała, trafi do klubów.
Myślę, że „kryzys sportowy”, który miał związek z koniecznością przeznaczenia dużych środków na podatek od wyrobisk górniczych, mamy już za sobą. Przez 2 lata mieliśmy problem z wydatkami bieżącymi, dlatego musieliśmy ciąć w różnych sektorach. Na szczęście to już za nami. Bardzo nam zależy na współpracy ze środowiskiem sportowym, czemu prezydent dał wyraz spotykając się z przedstawicielami, uznając ich postulaty i przeznaczając większe niż w poprzednich latach kwoty dla klubów szkolących młodzież w budżecie na 2022 rok.

 W temacie dotacji dla sportu rada mówiła jednym głosem. W innych kwestiach też potraficie współpracować czy polityczne względy biorą górę? Nie ma nic gorszego w samorządzie niż polityka…

Merytorycznie w wielu kwestiach jesteśmy w stanie się porozumieć, natomiast podczas samej sesji, gdy radni mają świadomość, że transmisję oglądają mieszkańcy i analizują dziennikarze, często chcą się wykazać, wówczas kalkulacje polityczne biorą górę i nawet jeżeli opozycja w kwestiach merytorycznych się zgadza, to na sesji krytykuje.  W budżecie na 2022 r. jest więcej rzeczy, które radnych łączą, niż dzielą. 

Co było największym sukcesem rady w ubiegłym roku? 

To sukces nas wszystkich: mieszkańców, prezydenta, rady i tych, którzy się angażowali w temat kopalni Paruszowiec. Wydaje mi się, że to najważniejsza rzecz tej kadencji – że udało nam się obronić miasto i mieszkańców przed czymś, co w sensie gospodarczym i społecznym cofałoby nas o dekady.
To symboliczna dla Rybnika sprawa - zablokowaliśmy inwestycję w nową kopalnię na Paruszowcu. Z jednej strony ze względu na to, co bardzo istotne dla mieszkańców, jak degradacja terenu pod ich domami, ale też ważna dlatego, że nie chcemy być kojarzeni już tylko i wyłącznie z górnictwem, chcemy pokazywać dobre alternatywy, pamiętając o roli, jaką górnictwo odegrało w rozwoju Rybnika. Chcemy być nowoczesnym miastem, które jest związane z handlem, usługami biznesowymi, IT, medycyną. Nieprzypadkowo na pl. Armii Krajowej chcemy stworzyć funkcje biurowe dla nowoczesnego biznesu. Dlatego sprawa zablokowania kopalni Paruszowiec, obok szczęśliwie ukończonej budowy pierwszego odcinka drogi regionalnej i obok budowy alternatywy dla przemysłu ciężkiego, to moim zdaniem jedna z najważniejszych spraw tej kadencji. 

Trudnym momentem w ubiegłym roku była śmierć radnej Grażyny Kohut…

Tak, to było bardzo trudne. Wydaje mi się, że w związku z tym nastąpiła też pewna refleksja w radzie, że krytyka i ataki ad personam podczas sesji są nie na miejscu. W radzie miasta jest 25 osób i wszystkim zależy na tym, by Rybnik jak najlepiej się rozwijał. Jestem przekonany, że każdy z nas jest lokalnym patriotą, ale nie wszyscy potrafią to w sposób właściwy wyrazić. Niestety zdarzały się niepotrzebne ataki. Pani Grażyna była osobą bardzo wrażliwą na te kwestie, mocno wyczuloną na fałsz. Często podkreślała, że jesteśmy radą miasta Rybnika, to gdzie ten duch wspólnoty? Dbała o relacje. Podkreślała, że trzeba powstrzymywać animozje. Miała bogate doświadczenie. Bardzo nam jej brakuje.

 Co będzie najważniejsze dla rady teraz? 

Utrzymać budżet w ryzach. Będziemy starali się wspierać prezydenta w trudnym czasie, bo widzimy serię podwyżek we wszystkich segmentach gospodarki. Obawiamy się ich w kontekście ogłaszanych przetargów. Mamy jednak nadzieję, że uda nam się zrealizować budżet w pełni. Funkcjonujemy w trudnych okolicznościach, bo z jednej strony pandemia, a z drugiej rząd pomniejszający dochody samorządu i samą jego rolę. Tymczasem samorząd lokalny w Polsce to jedno z najważniejszych osiągnięć Polski w okresie ostatnich 30 lat, najważniejsza reforma, która dała możliwość społecznościom lokalnym zarządzać swoimi sprawami.
Niestety podcinanie skrzydeł samorządowi, który realizuje znaczną część inwestycji w kraju, tak naprawdę jest działaniem na szkodę całego państwa. Przede wszystkim jest jednak działaniem na szkodę samych mieszkańców. Polski Ład zabiera Rybnikowi 58 mln zł, a w poprzednich latach rząd też sukcesywnie zabierał miastu środki z puli dochodów bieżących. My te pieniądze moglibyśmy przeznaczać na podwyżki dla nauczycieli czy pracowników urzędu i jednostek miejskich albo na sport... Mam jednak nadzieję, że w 2022 r. spełnią się przede wszystkim pozytywne scenariusze.

Rozmawiał Aleksander Król

do góry