Czy polscy snowboardziści zdobędą medal na Igrzyskach Olimpijskich? Ocenia Grzegorz Paszkiewicz z Rybnika
Polscy snowboardziści wystartują na Igrzyskach Olimpijskich we Włoszech. Jak szanse na medale Aleksandry Król-Walas czy Oskara Kwiatkowskiego ocenia Grzegorz Paszkiewicz, instruktor jazdy na snowboardzie z Rybnika, założyciel szkoły 4snow.pl

Polscy snowboardziści wystartują na Igrzyskach we Włoszech. Jak oceniasz ich szanse? Aleksandra Król-Walas zdobędzie medal? Albo Oskar Kwiatkowski?
Jeszcze do niedawna Aleksandra Król-Walas nie była wymieniana w gronie głównych faworytek do olimpijskiego medalu. Trzeba jednak pamiętać, że slalom gigant równoległy w snowboardzie to konkurencja bardzo specyficzna i nieprzewidywalna — tutaj naprawdę wszystko może się wydarzyć. O wyniku często decydują detale: konsekwencja w codziennym treningu, powtarzalność przejazdów oraz bardzo silna psychika. To właśnie odporność mentalna ma ogromne znaczenie, bo rywalizacja odbywa się systemem pucharowym i jeden błąd może zakończyć zawody. Ola w ostatnim czasie pokazuje dużą stabilność formy, dojrzałość w jeździe i umiejętność zachowania spokoju w kluczowych momentach. To cechy, które na igrzyskach olimpijskich są bezcenne. Mamy więc realne szanse na medal, ale trzeba jasno podkreślić rangę tej imprezy — to igrzyska olimpijskie. Tu nawet najlepsi potrafią popełniać błędy, a z drugiej strony zdarzają się występy zawodników, którzy potrafią zaskoczyć cały świat.
Bardzo podobna sytuacja dotyczy Oskara Kwiatkowskiego, który jako aktualny mistrz świata naturalnie znajduje się w gronie zawodników zdolnych do walki o najwyższe cele. Jego potencjał sportowy jest ogromny, natomiast w rywalizacji mężczyzn konkurencja jest zdecydowanie większa i bardziej wyrównana. Każdy bieg to pojedynek na detale, a różnice między zawodnikami są minimalne. Dlatego również w jego przypadku można mówić o realnych szansach medalowych, ale przy pełnej świadomości, że igrzyska olimpijskie rządzą się własnymi prawami i nie zawsze wygrywają ci, którzy na papierze wydają się najmocniejsi.
Znacie się? Trenowaliście razem?
To dużo młodsza kadra ode mnie. (śmiech) Ale tak miałem okazję ich poznać. Społeczność snowboardowa jest w naszym kraju wąskim obszarem i są okazje do spotkań.

Co to slalom gigant równoległy?
Czym charakteryzuje się slalom gigant równoległy, w którym startują nasi reprezentanci?
To jednak z najbardziej efektownych konkurencji w mojej opinii. Zawodnicy rywalizują na dwóch identycznych torach jednocześnie co nadaje smaku rywalizacji. Poza przygotowaniem motorycznym do wykonania możliwie najszybszego przejazdu trzeba mieć dużą odporność psychiczną aby w kluczowych momentach nie popełnić błędu. System rywalizacji eliminuje z każdego biegu przegranych więc o zwycięstwie może zadecydować niemal wszystko.
Jedna z rywalek Aleksandry Król-Walas - Czeszka Ester Ledecká startuje zarówno w snowboardzie jak i nartach. To fenomen. A tak na serio to umiejętność jazdy na nartach pomaga czy przeszkadza, gdyby ktoś chciał spróbować pojeździć na desce?
Ester Ledecká to faktycznie postać absolutnie wyjątkowa, a jej sportowe umiejętności są zdecydowanie ponadprzeciętne. Trzeba pamiętać, że poza przygotowaniem stricte specjalistycznym ogromną rolę odgrywa u niej praca wykonywana poza stokiem. Jest znakomicie przygotowana fizycznie, bardzo silna, stabilna i sprawna ogólnie, co pozwala jej funkcjonować na najwyższym poziomie w dwóch różnych dyscyplinach. Taka baza motoryczna i wszechstronność treningowa dają jej możliwość rywalizacji zarówno w snowboardzie, jak i w narciarstwie alpejskim.
Osobiście bardzo jej kibicuję, natomiast w mojej ocenie podobna sytuacja może się już nie powtórzyć. Zarówno snowboard alpejski, jak i narciarstwo rozwijają się w błyskawicznym tempie i coraz mocniej wymagają treningu ukierunkowanego, wąskiej specjalizacji oraz ogromnej objętości pracy w jednej dyscyplinie. Łączenie dwóch sportów na poziomie mistrzowskim staje się więc coraz trudniejsze. Ale sport wielokrotnie pokazywał, że potrafi zaskakiwać — zobaczymy, czas pokaże.

Nauka jazdy na snowboardzie
Czy podczas ferii czyli 2 tygodni można nauczyć się jeździć dobrze na snowboardzie?
Jeżeli mówimy o realnej nauce snowboardu podczas ferii, to warto to dobrze osadzić w faktach. Podstawowy kurs snowboardowy trwa 6 dni i w tym czasie można zdobyć I lub II poziom sprawności SITS. To już naprawdę konkretna dawka jazdy, regularnych treningów i pracy nad techniką pod okiem wykwalifikowanej kadry instruktorskiej. Przy takiej intensywności większość osób robi bardzo wyraźny postęp i zaczyna jeździć świadomie, bez stresu i z coraz większą kontrolą.
Jednocześnie trzeba powiedzieć jasno, że totalnych podstaw — pierwszego ślizgu, hamowania i prostych skrętów — można nauczyć się już w kilka godzin. Dla wielu osób to wystarcza, żeby złapać bakcyla.
Nierzadko wcześniejsza przygoda z nartami daje lekką przewagę na starcie, co nawiązuje do wcześniejszego pytania o Ester, bo czucie ślizgu i krawędzi bywa podobne.
Najważniejsze jednak jest to, że snowboard został stworzony do zabawy. To sport, który daje ogromną frajdę, poczucie wolności i praktycznie nieograniczony fun. Jeśli ktoś chce doświadczyć czegoś wyjątkowego, snowboard jest świetnym wyborem — ale pod jednym warunkiem: musi tego chcieć. Bez przymusu, bez presji, za to z otwartą głową i nastawieniem na dobrą przygodę.

Który stok w Beskidach najlepszy?
To bardzo trudne do jednoznacznej oceny, bo wszystko zależy od predyspozycji oraz poziomu jazdy. Innych tras będzie szukała osoba początkująca, a innych ktoś, kto chce podnosić swoje kompetencje techniczne, szkolić się świadomie i przygotować do jazdy bardziej dynamicznej, a nawet agresywnej. Jeśli właśnie taki jest cel, to Soszów w Wiśle będzie świetnym wyborem — szerokie trasy i odpowiednie nachylenie bardzo sprzyjają pracy nad techniką. Nieprzypadkowo właśnie tam moja licencjonowana szkoła 4snow.pl prowadzi kursy i szkolenia snowboardowe. Soszów od lat słynie z kursów, głównie narciarskich, ale to miejsce daje również znakomite warunki do solidnego szkolenia snowboardowego. Nie sposób nie wspomnieć o Szczyrku, gdzie można naprawdę bardzo dobrze pojeździć i znaleźć trasy o bardziej sportowym charakterze. Sam mam ogromny sentyment zarówno do Czantorii, jak i do Pilska, choć tam warunkiem koniecznym są dobre warunki śniegowe. Dla osób początkujących, stawiających pierwsze kroki na desce czy nartach, dobrym wyborem będzie również Soszów oraz Siglany w Wiśle. Zresztą trzeba uczciwie powiedzieć, że wszystkie beskidzkie ośrodki bardzo się starają, aby przyjąć jak największą liczbę chętnych i zapewnić im możliwie najlepsze warunki do jazdy.
Czytaj także: Od czego zacząć naukę jazdy na snowboardzie? Podpowiada rybniczanin Grzegorz Paszkiewicz
Porównanie deski z nartami
Jaka prędkość osiągają zawodnicy na desce podczas slalomu gigantu równoległego? Ile wyciągają na nartach?
Narty od zawsze były szybsze i w tym aspekcie niewiele się zmienia. W slalomie gigancie równoległym snowboardziści osiągają prędkości rzędu około 70 km/h, podczas gdy narciarze w swoich konkurencjach są już na progu, a często nawet powyżej 100 km/h. Wynika to zarówno z konstrukcji sprzętu, jak i z pozycji zawodnika oraz charakterystyki samej dyscypliny.
Ile waży deska snowboardowa? Ile ważą narty?
Waga sprzętu jest dziś dość zbliżona. Narty wypadają tu nieco korzystniej, są lżejsze, choć różnice nie są już tak wyraźne jak kiedyś. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że od dłuższego czasu nie śledzę bardzo szczegółowo rozwoju sprzętu stricte zawodniczego, bo ten świat zmienia się niezwykle szybko. Na najwyższym poziomie liczą się już naprawdę drobne detale — ustawienia, sztywności, materiały — i to właśnie one potrafią mieć realny wpływ na końcowy wynik przejazdu.
Rozmawiał Aleksander Król
Zobacz także
Od snowboardu do ultramaratonów: Grzegorz Paszkiewicz o swojej przygodzie z UTMB