Bandidos przejechali przez Rybnik
Krótko po południu od efektownego przejazdu kilkuset motocyklistów przez miasto do ośrodka Przy Żaglach w Rybniku-Stodołach rozpoczął się rybnicki zlot członków międzynarodowego klubu motocyklistów Bandidos MC.

O tym zlocie media rozpisywały się od dłuższego czasu, często nazywając ten klub gangiem. Nic więc dziwnego, że dzięki temu dzisiejszy przejazd Bandidos na dwóch kółkach miał całkiem liczną Publiczność.
Nie ma podstaw do tego by członków klubu posądzać o łamanie prawa, faktem natomiast są klubowe akcje wspierające m.in. domy dziecka i osoby będące w potrzebie.
Klub jest też dobrze zorganizowany, bo jego przedstawiciele dopełnili wszelkich formalności związanych z otrzymaniem urzędowego pozwolenia na zorganizowanie imprezy masowej. Bo choć trzydniowy zlot w ośrodku Przy Żaglach w Stodołach ma charakter zamknięty to decydująca jest tutaj liczba uczestników, a część motocyklistów przyjechała do Rybnika z rodzinami.
Kontrowersje i zastanowienie wywołuje natomiast decyzja władz elektrowni Rybnik, które na czas zlotu wyłączyły Zalew Rybnicki z użytkowania, co w praktyce oznacza, że w czasie rozpoczynającego się dzisiaj weekendu nie można z wód „morza rybnickiego” korzystać. Decyzja ta ma związek z rekomendacją rybnickiej policji, która uznała zlot motocyklowego klubu za imprezę podwyższonego ryzyka. Czemu jednak z powodu zlotu motocyklistów żeglarze nie mogą pływać po zalewie nie wiadomo, a to przecież kolejny wakacyjny weekend. Zresztą może i sami uczestnicy zlotu chcieliby popływać kajakiem po naszym zalewie.
Zapewne w czasie weekendu wielu uczestników zlotu w charakterystycznych kamizelkach z pomarańczowo-czerwonym napisem „Bandidos” na plecach spotkacie w różnych częściach Rybnika. Bez obaw! To nie członkowie gangu, ale zapaleni motocykliści.

Trudno jeszcze powiedzieć jaki zasięg geograficzny ma rybnicki zlot Bandidos, ale na pewno bierze w nim udział spora grupa motocyklistów z Niemiec i Czech.