Alpejczycy z Rybnika

19.01.2026 Miasto

25-letnia instruktorka narciarstwa Ewa Fojcik ze Śródmieścia i 32-letni miłośnik driftu i sportów samochodowych Kamil Kotyczka z Boguszowic Starych wygrali wczoraj w Istebnej na Złotym Groniu 8. Rybnickie Zawody w Narciarstwie Alpejskim o Puchar Prezydenta Rybnika, przeznaczone dla narciarzy amatorów.

 Ewa Fojcik i Kamil Kotyczka nowi mistrzowie Rybnika w narciarstwie alpejskim Zdj. Wacław Troszka

Przy pięknej pogodzie na trasie slalomu specjalnego rywalizowało łącznie 117 narciarzy i narciarek oraz 10 snowboardzistów. Wystartowała również snowboardzistka Magdalena Kasprzak, która zwyciężyła w zawodach w ubiegłym roku, ale wczoraj nie miała z kim rywalizować. Trasę slalomu dwukrotnie pokonała w bardzo dobrym czasie.

Najlepsza trójka najliczniejm obsadzonej kategorii wiekowej M 51-99; od lewej: drugi Tomasz Syrek, zwycięzca Grzegorz Szulik i trzeci Marcin Szweda Zdj. Wacław TroszkaOd juniora do seniora

Narciarki i narciarzy sklasyfikowano w 6 kategoriach wiekowych. Kamil Kotyczka z łącznym czasem dwóch przejazdów 59,76 s został też oczywiście zwycięzcą swojej grupy wiekowej M 18-35 lat, w której sklasyfikowano 16 zawodników. Najwięcej – 19 narciarzy rywalizowało w ostatniej kategorii wiekowej M 51-99 lat, w której już nieomal tradycyjnie wygrał Grzegorz Szulik z czasem 1:00:56, czyli tylko o 80 setnych sekundy gorszym od zwycięzcy.
Kamil Kotyczka na nartach jeździ od czwartego roku życia, jest samoukiem. Za sprawą taty na nartach jeździ też jego siostra i brat, a w domu rodzinnym jest nawet urządzony kącik do serwisowania nart. W rybnickich zawodach startował już wcześniej, ale w tym roku po pierwsze wybrał się wcześniej na solidny trening, a po drugie we wspomnianym kąciku dobrze przygotował sobie narty.

Szyk, elegancja i finezja, czyli narciarka w stroju wieczorowym  Ksymena Smusz-Gruszka Zdj. Wacław Troszka

Informatyczka na nartach

Ewa Fojcik z czasem 1:05:61 w swojej kategorii wiekowej (K 18-35 lat) pokonała 7 narciarek. Podkreśla, udział w tym sukcesie swojego ojca, który jak mówi, perfekcyjnie przygotował jej narty, które sam dobrał. To dzięki niemu jeździ na nartach od trzeciego roku życia i ma za sobą lekcje z profesjonalnymi instruktorami. Dzisiaj sama pracuje jako instruktor narciarstwa w Szczyrku choć z wykształcenia jest informatyczką.
W tej samej kategorii wiekowej 8. miejsce zajęła Ksymena Smusz-Gruszka, która bardzo dobrze jeździ na nartach, ale na trasę slalomu ruszyła w stroju wieczorowym i w bardzo efektownym i bardzo dużym kapeluszu, który pokonując kolejne bramki trzymała oburącz. Jako, że doroczne zawody narciarskie mają przede wszystkim charakter rekreacyjny ich organizator, czyli rybnicki MOSiR apeluje zawsze do narciarzy o efektowne kostiumy i przebrania. Kapelusz z dodatkami Ksymeny Smusz, był wczoraj bez wątpienia kostiumem najbardziej efektownym. Kilku najmłodszych narciarzy wystąpiło na stoku z karnawałowymi dodatkami.

Narciarze w bardzo różnym wieku, czyli najmłodsza uczestniczka rybnikich zawodów Liiwia Gatnarczyk i najstarszy ich uczestnik Karol Wistuba

Snowboardziści i nie tylko

Rywalizację 10 snowboardzistów wygrał Grzegorz Paszkiewicz. Organizatorzy już tradycyjnie przygotowali też wyróżnienia dla najmłodszego i najstarszego uczestnika zawodów. Najmłodszą uczestniczką okazała się urodzona w maju 2019 roku Liwia Gatnarczyk, a najstarszym uczestnikiem 65-letni Karol Wistuba.

Pamiatkowe zdjęcie większej części uczestników niedzielnych zawodów na Złotym Groniu Zdj. Wacław Troszka

Dziennikarz
Wacław Troszka