"Rybniczanie" trzeźwieją w stolicy województwa

06.02.2026 Miasto

Od początku roku osoby w stanie upojenia alkoholowego z terenu Rybnika trafiają już nie do izby wytrzeźwień w Chorzowie, jak działo się to przez ostatnich 12 lat, ale do Miejskiej Izby Wytrzeźwień w Katowicach-Załężu. W styczniu trafiło do niej pierwszych 37 „Rybniczan”.

W ostatnich latach liczba osób odwożonych z Rybnika do izby wytrzeźwień w Chorzowie regularnie malała Zdj. Wacław Troszka

Powód tej zmiany jest oczywisty. Władze Chorzowa zdecydowały, że izba wytrzeźwień usytuowana przy placu św. Jana w chorzowskiej dzielnicy Stary Chorzów zakończy swoją działalność z końcem ubiegłego roku.

Z uzasadnienia stosownej uchwały Rady Miasta Chorzowa dowiadujemy się, że z jednej strony zdecydowały względy finansowe, bo do izby, mimo komunalnych porozumień z kilkoma gminami Chorzów co roku musiał dopłacać. Z drugiej strony zwrócono uwagę na uciążliwość społeczną tego przybytku dla trzeźwiejących, bo część osób opuszczających ją już po wytrzeźwieniu zachowywała się mocno niestosownie.

W tej sytuacji władze Rybnika po zapoznaniu się z ofertą izb wytrzeźwień działających w ośmiu miastach naszego województwa zdecydowały się na nawiązanie współpracy z Miejską Izbą Wytrzeźwień w Katowicach i na zawarcie stosownego porozumienia międzygminnego z miastem Katowice. Jego przedmiotem jest „powierzenie miastu Katowice udzielania świadczeń na rzecz osób w stanie nietrzeźwości, doprowadzonych z terenu miasta Rybnika do Miejskiej Izby Wytrzeźwień w Katowicach. Oczywiście wszystko odbyło się za przyzwoleniem Rady Miasta Rybnika, która w końcu listopada wyraziła w formie uchwały zgodę na zawarcie takiego porozumienia. W efekcie tych formalnych poczynań od początku tego roku osoby w stanie upojenia alkoholowego trafiają do izby wytrzeźwień w stolicy województwa. Pierwsze dwie osoby policjanci odwieźli tam już w Nowy Rok. Łącznie w styczniu do katowickiej izby wytrzeźwień odwieziono z terenu Rybnika 37 osób. Co ciekawe, Rybnik jest jedyną gminą obsługiwaną przez katowicką izbę, nie licząc oczywiście samych Katowic.

Jedna z sal katowickiej izby wytrzeźwień. To tu od początku roku trzeźwieją "Rybniczanie" Zdj. Materiały Prasowe Miejskiej Izby Wytrzeźwień w Katowicach

Ustawowe przesłanki

Zgodnie z artykułem 40. Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi „Osoby w stanie nietrzeźwości, które swoim zachowaniem dają powód do zgorszenia w miejscu publicznym lub w zakładzie pracy, znajdują się w okolicznościach zagrażających ich życiu lub zdrowiu albo zagrażają życiu lub zdrowiu innych osób, mogą zostać doprowadzone do izby wytrzeźwień lub placówki, podmiotu leczniczego albo do miejsca zamieszkania lub pobytu. W razie braku izby wytrzeźwień lub placówki osoby, o których mowa mogą być doprowadzone do jednostki policji.

Warunkiem przyjęcia do Izby Wytrzeźwień jest upojenie alkoholowe mierzone promilami choć bogate polskie doświadczenie pokazuje, że ta sama dawka alkoholu na różne osoby może działać bardzo różnie i przy tej samej liczbie promili jeden Kowalski będzie ululany na amen, a inny Kowalski będzie funkcjonować względnie normalnie. Owym warunkiem przyjęcia do wytrzeźwienia jest przekroczenie progu pół promila alkoholu we krwi. Zdarza się choć rzadko, że proces trzeźwienia przebiega wyjątkowo szybko i, że po podróży z Rybnika badanie przeprowadzone w izbie wytrzeźwień wykazuje, że przywieziony pasażer nie spełnia już promilowego wymogu i może wrócić ze stróżami prawa do Rybnika. Bywa też, że powodem nieprzyjęcia do izby wytrzeźwień jest stan zdrowia osoby będącej pod silnym wpływem alkoholu.

Upojonych coraz mniej

Generalnie w ostatnich latach liczba „Rybniczan” trafiających do chorzowskiego przybytku dla trzeźwiejących systematycznie spadała.

  • W roku 2021 było ich 1 154;
  • w 2022: 1 045;
  • w 2023: 967;
  • w 2024: 866,
  • zaś w roku ubiegłym 818.

Oczywiście część nazwisk się powtarza, a rekordziści trzeźwieli w chorzowskiej izbie po kilkanaście razy.
Pobyt w izbie wytrzeźwień jest oczywiście odpłatny i izba stara się egzekwować te należności od jej bywalców również na drodze egzekucji komorniczej, ale jeśli okazuje się to niemożliwe, wówczas należności pokrywa budżet miasta. W ubiegłorocznym budżecie Rybnika przeznaczono na to kwotę 305 tys. zł, a ostatecznie wydano 276 tys. 981 zł. W tegorocznym budżecie na opłacenie kosztów pobytu w izbie wytrzeźwień osób dowiezionych z terenu naszego miasta zarezerwowano kwotę blisko 387 tys. zł.
W przypadku katowickiej izby opłata za pobyt, który zgodnie z przepisami nie może trwać dłużej niż 24 godziny, wynosi 437,81 zł. Jak powiedział nam dyrektor Miejskiej Izby Wytrzeźwień w Katowicach Adrian Laskowski, tylko niewielka część trafiających do niej osób uiszcza tę opłatę dobrowolnie.

Dziennikarz
Wacław Troszka