Piknik pod wieżą zwieńczył jubileusz szpitala psychiatrycznego
W parku Klinicznego Szpitala Psychiatrycznego odbył się dzisiaj piknik zamykający obchody jego 140-lecia. Spotkanie było okazją do integracji pacjentów z różnych oddziałów, personelu oraz zaproszonych gości.

- Warto pozdrowić wszystkich, którzy walczą tu z chorobą, i podziękować tym, którzy ich w tej walce wspierają. To miejsce pięknieje dzięki ludziom i dzięki ich zaangażowaniu. Jak na 140-lecie szpitala możemy być dumni z tego, co tu właśnie się dzieje - powiedział Piotr Kuczera, prezydent Rybnika, w czasie oficjalnego otwarcia pikniku.
Kapsuła czasu na szczycie wieży
Dyrektor placówki prof. Joachim Foltys zaprezentował jubileuszową kapsułę czasu. Zostanie ona umieszczona na samej górze szpitalnej wieży ciśnień, jednego z najbardziej charakterystycznych obiektów rybnickiego psychiatryka. W jej wnętrzu umieszczono pamiątki dokumentujące współczesne życie szpitala: materiały z terapii, dokumenty, zdjęcia, a także listy m.in. od lekarzy, pielęgniarek i terapeutów. Jak zapowiedział dyrektor Foltys w przyszłym roku nieczynna od lat wieża ciśnień przejdzie gruntowny remont. Zostanie odnowiona w taki sposób, by możliwe było urządzenie w niej kawiarni, a może i miejsca widokowego. W przyszłej kawiarni w ramach terapii mieliby pracować m.in. pacjenci szpitala.

Asystent obieżyświat
W czasie oficjalnego rozpoczęcia szpitalnego pikniku dyrektor Foltys wręczył też podziękowania Sławomirowi Strzelczykowi, asystentowi zdrowienia w szpitalnym Centrum Zdrowia Psychicznego, który przed laty sam znalazł się na życiowym zakręcie i był pacjentem szpitala, a dzisiaj wykorzystując swoje doświadczenie stara się pomóc innym. Przed miesiącem wrócił on z rowerowej wyprawy w Himalaje, gdzie w ciągu 24 dni pokonał 1396 km, docierając do przejścia granicznego między Pakistanem a Chinami położonego na wysokości 4 733 m n.p.m. – My pacjenci czasem nie potrafimy tego zrozumieć, ale ludzie którzy tu pracują robią wszystko byśmy zrobili krok do przodu. Cieszmy się dzisiejszym dniem, bo on jest dla nas wszystkich – powiedział Sławomir Strzelczyk.

Alpakoterapia i integracja pod gołym niebem
Stowarzysznie „Pod Wieżą” i kierownictwo szpitala zadbali o wiele atrakcji. Na uczestników czekał słodki poczęstunek, barszcz ze szpitalnej kuchni oraz, już tradycyjnie, kiełbasa z grilla. Przez całe popołudnie panowała niezwykle ciepła i przyjazna atmosfera. Czas umilały występy artystyczne m.in. kapeli Zespołu Tańca Ludowego „Przygoda” oraz zespołu wokalnego Adagio z V LO. Wraz z terapeutami wystąpiło też kilku pacjentów. Podopieczni różnych oddziałów mieli świetną okazję, by lepiej się poznać i razem spędzić czas. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się odwiedziny nietypowych gości – alpak. Pacjenci mogli je pogłaskać, nakarmić oraz zabrać na krótki spacer. Kontakt ze zwierzętami okazał się strzałem w dziesiątkę, przynosząc uczestnikom mnóstwo radości, spokoju i chwilę wytchnienia od codziennych trudności.

Wrześniowy piknik udowodnił, że rybnicki szpital to nie tylko zamknięte szpitalne oddziały, mury i miejsce leczenia, ale przede wszystkim przestrzeń, w której wspólnie tworzy się pozytywną atmosferę i buduje wartościowe relacje. Poważny jubileusz 140-lecia stał się okazją do pełnego szacunku spojrzenia w przeszłość, ale i odważnego otwarcia na to, co przyniesie przyszłość.