Rybnicko-żorscy jubilaci z Piasków
Edeltrauda Jadwiga i Jan Dulembowie z Paruszowca-Piasków to kolejni małżonkowie, którzy w tym roku świętują 60-lecie ślubu. Ślub cywilny wzięli 26 czerwca 1965 roku w Żorach, z których pochodzi pan Jan (85 lat), a kościelny dzień później w Rybniku, w kościele św. Antoniego, bo pani Jadwiga (84 lata) jest rybniczanką z urodzenia, więc zgodnie z tradycją ślub odbył się w jej parafii.

Pani Jadwiga (z domu Pańczyk) od wielu już lat używa swojego drugiego imienia, bo pierwsze nigdy jej się nie podobało. Dom, w którym się wychowała, nazywany kiedyś „starą gminą” wciąż stoi przy ul. Karola Miarki w dzielnicy Paruszowiec-Piaski, ale krótko przed ślubem jej rodzina przeprowadziła się z tego czynszowego mieszkania do domu, który jej rodzice wybudowali na Piaskach, przy ul. Za Torem. To w nim po ślubie zamieszkali małżonkowie i szczęśliwie mieszkają w nim do dzisiaj. W tym domu w czerwcu 1965 roku odbyło się też ich weselne przyjęcie.
Poznali się w 1962 roku na zabawie w zakładowym domu kultury żorskich Sygnałów, czyli zakładu produkującego urządzenia sygnalizacyjne dla kolei. Jadwiga wybrała się na nią z koleżanką, która miała już swojego narzeczonego. Ten narzeczony miał z kolei kolegę – Janka… i tak to się zaczęło.
- Wcześniej modliłam się o dobrego, przystojnego chłopaka i właśnie taki kawaler mi się trafił – wspomina pani Jadwiga.

Pan Jan pracował na kopalni Bolesław Śmiały w Łaziskach Górnych, gdzie był sztygarem jednego z oddziałów wydobywczych. Po przejściu na górniczą emeryturę pracował jeszcze w zakładach wodociągowych w Rybiku, Wodzisławiu Śl. i Leszczynach. Przez wiele lat hodował gołębie. W niedziele, gdy na ogół odbywały się loty i ”gołębiorze” czekali na powrót swoich gołębi z odległych zakątków kraju, w domu obowiązywała „cisza”. Nie można było trzaskać drzwiami, naczyniami by nie spłoszyć wracających do gołębnika gołębi, bo liczyła się każda minuta.
Pani Jadwiga była pielęgniarką. Pracowała w szpitalu miejskim Juliusz, w szpitalu przy ul. Powstańców Śl. (dzisiejsza Państwowa Szkoła Muzyczna), a także w Orzepowicach w przyszpitalnej przychodni chirurgii szczękowej, jako asystentka stomatologiczna. Jako pielęgniarka pracowała też przez 10 lat w nieistniejącym już żłobku przy ul. Przemysłowej na Paruszowcu. Po jego zamknięciu na początku lat 90. zasiliła na krótko szeregi bezrobotnych.
Jadwiga i Ja Dulembowie wychowali dwójkę dzieci. W 1968 roku urodził się pierworodny syn Tomasz, a trzy lata później przyszła na świat córka Barbara. Dzisiaj jubilaci cieszą się też trójką wnucząt i dwójką prawnucząt.
Wielkim szczęściem jubilatów jest też nieduży domek i działka w Skoczowie, gdzie na ogół spędzają całe lato i jeszcze kilka miesięcy. Pani Jadwiga lubi rozwiązywać krzyżówki i chodzić do kościoła, ale lubi też przeglądać Facebooka, na którym konto ma tylko jej mąż.
- Rodzic należą do osób bardzo spokojnych. Nie pamiętam nawet, by kiedykolwiek się ze sobą kłócili – mówi córka Barbara.

Wczoraj jubilatów odwiedził z życzeniami prezydent Rybnika Piotr Kuczera, który również w imieniu mieszkańców życzył im m.in. zdrowia, pomyślności i kolejnych małżeńskich jubileuszy. Do tych życzeń oczywiście się przyłączamy!