Karnawałowa bołla gospodyń z Popielowa i Radziejowa

11.01.2026 Popielów

– Noworoczne winszowanie z akordeonem i gitarą rozpoczynaliśmy po północy, a kończyliśmy rano – wspomina Maria Mańka z Radziejowa. – Jako dziecko zawsze z niecierpliwością czekałam na Nowy Rok – dodaje jej córka Grażyna Jarząbek. Z członkiniami Koła Gospodyń Wiejskich Popielów-Radziejów, które w 2025 roku świętowało 80-lecie istnienia, rozmawiamy o winszowaniu „szczyńścio, zdrowio na tyn nowy rok”, karnawałowych przysmakach i zabawach do białego rana. 

Maria Mańka i jej córka Grażyna Jarząbek z członkiniami Koła Gospodyń Wiejskich Popielów-Radziejów. Zdj. Wacław Troszka

A z tym akordeonem to było tak... – Szło się od sąsiada do sąsiada, potem jeszcze do rodziny w Jankowicach, stamtąd do krewnych i znajomych w Chwałowicach, a na koniec oczywiście do Radziejowa. Całą drogę śpiewaliśmy i graliśmy, nieraz brodząc w półmetrowym śniegu. Sąsiedzi, szczególnie ci, do których zaglądało się rzadko, z wdzięczności za powinszowanie wyciągali z barku najlepszo gorzołka na poczęstunek – wspomina z uśmiechem Maria Mańka. Do KGW Popielów-Radziejów dołączyła w 1987 roku – miała chęci, czas i sąsiadki, które ją zapisały. 11 lat temu, mimo obaw, została przewodniczącą koła. – Wciąż słyszę słowa córki: „Nie bój się, pomogę ci” – wspomina. I córka pomogła – 11 lat temu Grażyna Jarząbek dołączyła do koła i dziś jest szefową zespołu śpiewaczego i sekretarzem w kole skupiającym ponad 40 gospodyń z obu dzielnic.

– Podoba mi się ta nasza chęć integracji – mówi pani Grażyna, a jej 9-letnia córka już podpatruje mamę i babcię i mówi o sobie „gospodynka”.

Karnawałowe zabawy

A z tym sylwestrem to było tak… – Niczego nie zauważyliśmy – mówi pani Maria o pewnym pamiętnym noworocznym poranku, kiedy okazało się, że zniknęła furtka z ich bramy.

– Jak rano szliśmy do kościoła, to w co drugim domu nie było furtek. Naszą nieznani dowcipnisie powiesili wysoko na drzewach, nie wiemy, jak im się to udało, ale przy jej ściąganiu śmiechu było co niemiara. Tak to z radością witało się kiedyś nowy rok. Człowiek czasem żałuje tamtych czasów… – opowiada o dawnych sylwestrowych żartach.

Grażynka będą dzieckiem też czekała na Nowy Rok. – Pamiętam jedną z sąsiadek, która za winszowanie zawsze dziękowała nam jakimiś drobiazgami, które przygotowywała już jesienią: torebką suszonych jabłek czy orzeszków – wspomina. Maria Mańka bywała też na zabawach sylwestrowych i karnawałowych, które odbywały się w tamtejszej remizie, a przygrywał na nich m.in. kościelny organista.

– To są cudowne wspomnienia… Każdy przynosił z domu to, co miał: swojskie wędliny i ciasta, pomidory spod folii… Na stołach było tyle pyszności, że dzisiejsze cateringi mogą się schować. Często w czasie zabaw karnawałowych losowano też fanty, które najpierw trzeba było zdobyć. Jeździło się więc na przykład do Silesii po garce, a na koniec karnawału trzeba było gdzieś załatwić śledzie. Ach, jak one smakowały… – wspomina z nostalgią pani Maria.

A gospodynie z Popielowa i Radziejowa na smakach i gotowaniu znają się jak mało kto. Mają na koncie sporo nagród, w tym „Złoto blacha kołoca” i trzy kulinarne „Perły” prestiżowego ogólnopolskiego konkursu „Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów”.

Gospodynie z Popielowa i Radziejowa na smakach i gotowaniu znają się jak mało kto... Zdj. Wacław Troszka

Karnawałowe smaki 

A z tą perłą to było tak… Gospodynie wróciły z nią z Poznania, nagrodzone za przygotowanie bołli – wykwintnego napoju alkoholowego, który swoją nazwę zawdzięcza kulistej wazie, w jakiej jest podawany. Przepisy na dawne rybnicko-śląskie specjały wyszukuje Grażyna Jarząbek, podobnie było z bołlą, którą schłodzoną podawano dawniej roztańczonym gościom imprez sylwestrowych i karnawałowych.

– Kiedy byłam dzieckiem, pamiętam, że na jednym weselu na stołach też stała bołla – wspomina Grażyna Jarząbek.

Do jej zrobienia potrzebne są owoce, wino, czasem też alkohol (przepis poniżej). – Kolor biało-złoty lub czerwono-różowy zależy od owoców i rodzaju wina. Nasza alkoholowa bołla zrobiła furorę na Smakach Regionów w Poznaniu, a degustujący opuszczali nasze stoisko chwiejnym krokiem – śmieje się pani Maria, która lubi piec i gotować, a słynie m.in. z kopertowych kołaczyków. Wspólnie z innymi gospodyniami na karnawałowy turniej kół gospodyń wiejskich piekła już faworki, serowe pączki czy karnawałowe róże.

– Chcemy wpisać na ministerialną listę produktów tradycyjnych część naszych produktów. Oprócz bołli również futermeloki, czyli odpustową krajankę piernikową, a potem kolejne specjały – zapowiada Grażyna Jarząbek, która w nowym roku ma jeszcze jedno marzenie – wydanie płyty zespołu śpiewaczego KGW Popielów-Radziejów.

– W 2025 nasze koło świętowało 80-lecie, ale ten rok też zapowiada się wyjątkowo – w ramach budżetu obywatelskiego zapraszamy na warsztaty wielkanocne, lawendowe i adwentowe – planuje.

Członkinie Koła na jubileuszu 80-lecia istnienia. Zdj. Arch.KGW

A oprócz tego gospodynie nadal będą kulać kluski z przedszkolakami, uczyć dzieci ślonskij godki, klachać, śpiewać i gotować, no i rozprawiać o tym swoim rodzinnym Popielowie i Radziejowie.

Bołla popielowsko-radziejowskich gospodyń

Składniki:

  • 70 dag owoców (truskawki, maliny, poziomki, brzoskwinie, morele)
  • 1 butelka wina półsłodkiego (białego lub czerwonego)
  • 1 butelka szampana (wina musującego)
  • część syropu z owoców
  • 1 litr wody mineralnej

Przygotowanie: świeże owoce na noc zasypać cukrem, aby puściły sok. Następnego dnia pokroić wszystkie owoce w dużą kostkę, przełożyć do szklanej większej wazy, tzw. bołli, dodać wodę mineralną, wino, syrop z owoców. Delikatnie wymieszać. Schłodzić, a przed podaniem wlać szampan i ponowne wymieszać. Nalewać chochlą do szklanek, najlepiej o grubym dnie. Dodać kostki lodu. 

– Kolor biało-złoty lub czerwono-różowy bołli zależy od owoców i rodzaju wina. Zdj. P. Ochman

Dziennikarz
Sabina Horzela-Piskula

Zobacz także

Urodziny gospodyń z Popielowa i Radziejowa
Urodziny gospodyń z Popielowa i Radziejowa

Urodziny gospodyń z Popielowa i Radziejowa

Cześć pieśni w Chwałowicach
Cześć pieśni w Chwałowicach

Cześć pieśni w Chwałowicach