Ultramaraton od ronda do ronda
O północy rozpocznie się 10. Ultramaraton 40 Rybnickich Rond. Na jubileuszową edycję biegu jego organizatorzy przygotowali cały szereg niespodzianek. Najdłuższą w jego historii trasę, liczącą 100 km i wyjątkową formułę sportowej rywalizacji.
Ze 100-kilometrową trasą zmierzy się 70 biegaczy, którzy będą biec chodnikami, poboczami dróg i różnego rodzaju ścieżkami. Więc mimo, że biegacze pokonają trasę prowadzącą przez 45 rybnickich rond, bieg odbędzie się bez jakichkolwiek utrudnień dla kierowców.
Zdecydowana większość uczestników wybiegnie na trasę dla przyjemności biegania, by spędzić czas w dobrym towarzystwie, ale kilku z nich zamierza pobiec po zwycięstwo. Co ważne, pokonanie trasy w najkrótszym czasie wcale go nie zagwarantuje. Otóż według eksperymentalnej formuły, zwycięzcą ultramaratonu zostanie biegacz, który dotrze na jego metę do godziny 18 (koniec biegu), ale wyruszy na trasę najpóźniej. Start, półmetek oraz meta ultramaratonu będą się znajdować na terenie Kampusu przy ul. Rudzkiej. Jak informuje Piotr Puchała, jeden z głównych organizatorów biegu rybnickich rond, kilku ostatnich biegaczy zamierzających walczyć o zwycięstwo, wystartuje na trasę jutro po godzinie 8.00
Czy wszyscy z nich zdążą dobiec do mety do 18.00? Zobaczymy jutro wieczorem.
Pierwsi biegacze natomiast wyruszą na trasę biegu już krótko po północy.
Bieg na luzie
Około godziny 9.00 z Kampusu wystartuje „bieg na luzie”. 40-osobową grupę biegaczy (brak już wolnych miejsc) poprowadzą znany rybnicki biegacz Dawid Malina i znany rybnicki kabareciarz i miłośnik biegania Mateusz Banaszkiewicz. Wytyczona przez Malinę trasa liczy niespełna 10 km i zahacza oczywiście o kilka rybnickich rond.