Camp Fish w Rybniku-Kamieniu coraz popularniejszy
Rodzinne Pole Kempingowe „Camp Fish” prowadzone już drugi sezon przez prywatną firmę z Gdańska na terenie ośrodka MOSiR-u w Kamieniu zyskuje na popularności. Szczyt sezonu wakacyjnego skończył się z końcem wakacji, ale rybnickie pole kempingowe będzie czynne do końca września.
W czasie sierpniowego świątecznego długie weekendu Camp Fish przeżywał nieomal oblężenie.
- 15 sierpnia wszystkie miejsca były już zajęte, więc na bramie po raz pierwszy umieściliśmy tabliczkę z napisem „Brak wolnych miejsc” – mówi gospodarz Camp Fish Dariusz Wróbel.
Dwa lata temu Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji ogłosił konkurs na prowadzenie w formie dzierżawy tamtejszego kempingu, w efekcie czego zmodernizowany kemping zaczął prowadzić prywatny operator. Wcześniej MOSiR przeprowadził tam niezbędne inwestycje, urządzając 16 miejsc postojowych dla kamperów lub przyczep kempingowych, montując nowe oświetlenie całego terenu i modernizując zaplecze sanitarne. Jest tu również specjalne miejsce dla kamperów służące do opróżniania kanalizacji i mycia sanitariatów na kółkach. Tym sposobem kemping w Kamieniu został reaktywowany w nowym kształcie po wielu latach przerwy.
Już w ubiegłym roku Urząd Marszałkowski w Katowicach w ramach tzw. kategoryzacji przyznał mu trzy gwiazdki (na cztery możliwe) i dzisiaj w rządowym Centralnym Wykazie Obiektów Hotelarskich widnieje jako jeden z czterech kempingów sezonowych funkcjonujących na terenie województwa śląskiego. Trzy pozostałe funkcjonują w Bielsku-Białej (2) i w Siamoszycach.
Operator kempingu wyposażył go w dodatkową infrastrukturę – dwa nieduże rozkładane baseny, dmuchany zamek dla dzieci i duży namiot, w którym mieści się kuchnia z lodówkami i jadalnia, pełniąca poza porą posiłków funkcję świetlicy, w której m.in. wieczorami są pokazywane na ekranie telewizora bajki i filmy dla dzieci. To co dzieje się na terenie kempingu rejestruje na okrągło 20 kamer. Goście Camp Fish mogą za darmo korzystać ze znajdującego się na terenie ośrodka miejskiego kąpieliska, a nawet ze znajdujących się w Kamieniu prywatnych łowisk dla wędkarzy.

- Jesteśmy kempingiem rodzinnym. Naszym gościom gwarantujemy spokój, bezpieczeństwo i przestrzeganie ciszy nocnej. Dlatego nie trafiają do nas imprezowicze i osoby chcące się zabawić. „Piwakowania” u nas nie ma. Jest też zakaz puszczania głośnej muzyki np. z telefonów – mówi Dariusz Wróbel, gospodarz Camp Fish w Rybniku-Kamieniu. Podkreśla, że w tym roku gości było znacznie więcej niż przed rokiem.
Co ciekawe, z rybnickiego kempingu korzystją nie tylko mieszkańcy innych miejscowości.
- Wielu naszych gości to mieszkańcy Rybnika, którzy przyjeżdżają tu do nas np. na weekend pod namioty. Druga liczna grupa to osoby, które są tu przejazdem i u nas robią sobie krótszy lub dłuższy przystanek. Czasem przenocują i rano pakują się i jadą dalej, a czasem zostają na kilka dni. Sporo mamy dziadków z wnukami. Kamperów mieliśmy przez całe wakacje sporo, ale namiotów było więcej – mówi gospodarz rybnickiego kempinngu.
Można tu wybrać się również z psem lub kotem, oczywiście pod warunkiem, że będzie się przestrzegać regulaminu kempingu.
- Jeden z naszych gości codziennie rano wyjeżdżał motocyklem do pracy, a żona zostawała tutaj i pracowała przed namiotem z laptopem zdalnie – mówi Dariusz Wróbel.
Goście kempingu, których spotkaliśmy tam jeszcze w sierpniu byli z ośrodka bardzo zadowoleni.
- Pierwszy raz byliśmy tu w ubiegłym roku, a że nam się tu spodobało, w tym roku przyjechaliśmy znowu. Same plusy: są baseny i duże kąpielisko za płotem. Na miejscu jest świetlica dla dzieci. Wieczorem puszczają w niej bajeczki dla dzieci, a w soboty i niedziele są zajęcia z animatorkami. Dzieci są zachwycone. Jest tu również kuchnia, ale my akurat korzystamy z gastronomi, która jest na terenie ośrodka, czyli obok kempingu – powiedziała nam pani Alicja z Zabrza, która przyjechała do Kamienia na trzy dni z mężem i dwójką wnucząt w wieku 6 i 8 lat.
Swym wyglądem rybnicki kemping bardzo przypomina podobne ośrodki funkcjonujące nad Bałtykiem, brakuje tylko …zejścia na plażę.
- Mamy za sobą objazdówkę przez Polskę. Tu trafiliśmy przypadkowo, żeby przenocować A zostaliśmy na półtora tygodnia. To bardzo miłe miejsce, mamy tu ciszę, spokój, nikt tu nikomu nie przeszkadza i jest bardzo czysto. Mamy trójkę małych dzieci, więc podoba nam się, że pilnują tutaj ciszy nocnej – usłyszeliśmy od Natalii z Krakowa, której rodzinie towarzyszył także pies Kacper.

Caravaningowy zlot
Już jutro w Kamieniu rozpocznie się weekendowy Ogólnopolski Zlot Caravaningowy „W Kamiennym Kręgu na Campingu w Rybniku”, organizowany przez Śląski Klub Motorowy. Program zlotu jest bogaty. W sobotę, 13 września o 15.30 na terenie CampFish rozpoczną się już ostatnie w tym roku rundy organizowanych pod auspicjami Polskiego Związku Motorowego Caravaningowych Mistrzostw Polski i Młodzieżowego Konkursu Caravaningowego. Ale zaplanowano też m.in. wycieczkę do centrum Rybnika i jego zwiedzanie oraz wyjazd nad Rybnickie Morze oraz grę terenową dla młodszej części uczestników zlotu oraz gotowanie zlotowej grochówki.
Camp Fish w Rybniku Kamieniu
Drugi sezon działa na terenie ośrodka MOSiR-u w Rybniku-Kamieniu Camp Fish, czyli rodzinne pole kempingowe.