Uczniowie Tygla ćwiczą na symulatorach wyścigowych
Franek, Maks, Piotrek, Szymon i Marcin z klasy mechatronicznej rybnickiego Tygla już testują. – Najbardziej podoba mi się możliwość driftowania oraz to, że można sobie pojeździć i nie nałapać punktów karnych – mówi z uśmiechem Piotr Helios, uczeń Zespołu Szkół Technicznych, gdzie dziś otwarto salę symulatorów wyścigowych z dwoma stanowiskami i miejscem do relaksu. To efekt realizacji projektu „Students Racing” w ramach Budżetu Obywatelskiego Miasta Rybnika 2025.

To wymarzona męska jaskinia. – Mamy tutaj fotel z rajdówki, skrzynię biegów, którą można zmienić na typ H albo na sekwencyjną, trzy pedały i hydrauliczny hamulec, a więc to takie typowe wyposażenie samochodu. Można się tu uczyć jeździć po torze, w ruchu drogowym czy driftować, a wszystko w bezpiecznym środowisku, więc nie można nikomu zrobić krzywdy – tłumaczy Franciszek Ormaniec. Na stanowisku obok można poczuć się niczym kierowca Formuły 1. Trasa, kierownica, efekty…
– W sali mamy dwa stanowiska wyposażone w sprzęt marki Simagic, a więc jednej z topowych firm tej branży. Jeden z symulatorów ma potrójne monitory, drugi duży telewizor, bo chcieliśmy porównać, jak spisują się te dwa rozwiązania, i już wiemy, że oba są na swój sposób fajne. Poza tym, dzięki technologii force feedback, odczuwamy siły, które można poczuć jadąc prawdziwym autem – wyjaśnia Piotr Helios, który zrobił kosztorys i wybrał wszystkie części symulatorów.
Całość zmontowali wspólnie uczniowie klasy mechatronicznej.

Na lokalny projekt „Students Racing” dla Śródmieścia, w głosowaniu w 2024 roku oddano ponad 770 głosów. Jego koszt to 67 tys. zł.
– Projekt wymyślili i zrealizowali uczniowie koła Robotic Team, którzy zaprojektowali symulatory i je zmontowali, ale zaczęli od napisania całego projektu w ramach budżetu obywatelskiego, a potem zajęli się jego promocją, tak skutecznie, że znalazł poparcie mieszkańców.
Taki profesjonalny symulator wyścigowy może służyć do rozwijania zainteresowań motoryzacyjnych, ale też wiedzy z kilku dziedzin, jak fizyka czy mechatronika. Chcemy, by sala służyła uczniom i mieszkańcom Rybnika – mówił dziś podczas jej otwarcia dyrektor Zespołu Szkół Technicznych Piotr Tokarz.
Pomysłów jest kilka, w tym m.in. turniej otwarty. Na razie jednak trwają prace nad przygotowaniem regulaminu i harmonogramu korzystania z sali, bo zainteresowanie jest spore.

- To dość nietypowy projekt budżetu obywatelskiego – nie jest to siłownia pod chmurką czy festyn dzielnicowy. Sala symulatorów tylko na pierwszy rzut oka może się wydawać, że służy wyłącznie do rozrywki, ale będzie pomagała w rozwijaniu pasji i poszerzaniu wiedzy, również z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego. Gratuluję inicjatywy! – mówił podczas otwarcia wiceprezydent Rybnika Arkadiusz Marcol, dziękując społeczności szkoły oraz firmom, które wsparły powstanie sali.
A trzeba powiedzieć, że całość robi wrażenie!

Tygiel na wyścigach
10 marca w Tyglu otwarto salę symulatorów wyścigowych do nauki inżynierii, mechaniki, fizyki, mechatroniki czy zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. To efekt projektu „Students Racing” zgłoszonego przez społeczność Zespołu Szkół Technicznych w ramach Budżetu Obywatelskiego 2025 dla Śródmieścia. Zyskał on ponad 770 głosów i został zrealizowany.
Zobacz także