Mieszkańcy Rybnika wspominają życie na familokach

11.08.2026 Chwałowice

Ponad 70 Rybniczan wzięło udział w letnich spacerach po górniczych osiedlach Chwałowic i Niedobczyc. Odwiedzili schron z czasów wojny, szkolną izbę regionalną, niedobczycką hołdę i nowe "chlewiki" na Rymerze, a po drodze słuchali lokalnych anegdot oraz opowieści o życiu na familokach. Wszystko w ramach projektu „Familoki Rybnika pamiętają zmianę. Bohaterowie codzienności”, realizowanego przez Stowarzyszenie Słowem w Twarz. Organizatorzy wciąż czekają na relacje i pamiątki od mieszkańców.

Pierwsze ze spotkań odbyło się w czwartek, 6 sierpnia w Chwałowicach. Grupę 34 uczestników osiedlowymi uliczkami poprowadził Adam Grzegorzek. Przewodnik pokazał obecnym m.in. schron przeciwlotniczy przy ulicy 1 Maja, wybudowany prawdopodobnie na przełomie 1943 i 1944 roku.

Spacerowicze odwiedzili również izbę historyczną w Szkole Podstawowej nr 13, gdzie w urządzonym na wzór dawnych lat mieszkaniu mogli zobaczyć, jak przed dekadami wyglądała codzienność w górniczym domu.

Spacer po chwałowickich familokach. Zdj. SWT

Drugi spacer zorganizowano w niedzielę, 9 sierpnia w Niedobczycach. Ponad 40 osób spotkało się przy amfiteatrze w Parku Czempiela. Pierwszym przystankiem była Stara Palmiarnia Mimoza – dziś wyremontowana i znów przyjmująca gości restauracja, a w pamięci starszych Rybniczan obecna jako jedno z najważniejszych miejsc spotkań w dzielnicy.

– To miejsce tętniło życiem, to był najpopularniejszy lokal w Rybniku. W latach 80. i 90. odbywały się tu kultowe jam sessions. Były właściciel, pan Pozyras, uwielbiał takie klimaty i ściągał tu artystów – opowiadał przewodniczący grupie Adrian Karpeta, dziennikarz i pracownik Domu Kultury w Niedobczycach.

Dobrze znana starszym mieszkańcom Niedobczyc restauracja Mimoza kilka lat temu wznowiła działalność. Zdj. (D)

Stamtąd trasa prowadziła w stronę rymerowskiej hałdy, mijając teren byłej kopalni Rymer. Sama hałda jest nie tylko pamiątką po przemysłowej przeszłości, ale też miejscem owianym lokalną legendą, o której opowiedzieli Przemysław Knapik oraz Rymerowskie Oceloty.

– Współcześnie hałda ma jeden wierzchołek, jednak dawniej tworzyły ją trzy charakterystyczne stożki. Miejscowa opowieść mówi o matce – Marii – której trzej synowie zginęli pod ziemią. To na ich pamiątkę usypano trzy czubki. Chociaż później okazało się, że jeden z nich przeżył, kobieta zamieszkała na hałdzie i wycofała się z życia społecznego. Co wieczór zrozpaczona wołała imiona swoich dzieci – przytoczył Knapik.

Niedobczycka hołda ma swoją legendę. Zdj. (D)

Wkrótce po samej kobiecie ślad zaginął. W 1996 roku po osuwisku ziemi natrafiono tu na ludzkie szczątki.

– Podejrzewa się, że to mogła być właśnie Maria. Niestety nic więcej nie ustalono. Mieszkańcy powiadają, że pojawiająca się tu wiosną i jesienią ścieżka białych kwiatów to ślad po krokach Marii. Choć trudno dziś zweryfikować, ile w tej historii jest faktów, a ile legendy, to pięknie upamiętnia ona wszystkich, którzy zginęli na kopalni – dodał.

Ostatnim punktem spaceru była wizyta w niedawno otwartym Centrum Aktywności Lokalnej „Pod hołdą”. CAL powstał w miejscu dawnych „chlewików” – przydomowych budynków gospodarczych, w których mieszkańcy familoków hodowali drobny inwentarz, trzymali węgiel czy narzędzia. Nowe budynki wzniesiono na ich wzór.

43 osoby wzięły udział w spacerze po Rymerze. Zdj. (D)

Projekt trwa. Przekaż swoją historię!

Frekwencja na obu wydarzeniach przerosła najśmielsze oczekiwania.

– Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem zainteresowania. Wskaźniki, które sobie założyliśmy, zostały dwukrotnie przebite. Pojawiają się już zapytania o kontynuację spacerów w innych dzielnicach – podsumowuje Laura Hanak, koordynatorka projektu ze Stowarzyszenia Słowem w Twarz.

– Zostały z nami wspaniałe kontakty. Mieszkańcy coraz śmielej wychodzą do nas ze swoimi pamiątkami i relacjami – dodaje.

Organizatorzy zachęcają, by do tego grona dołączyły kolejne osoby. Każdy, kto chciałby podzielić się swoją historią, opowiedzieć o dawnych czasach lub udostępnić zdjęcia z domowych archiwów, może zgłosić się do stowarzyszenia – telefonicznie lub za pomocą formularza kontaktowego dostępnego na stronie familokirybnika.pl.

Jesienią do akcji włączą uczniowie rybnickich szkół ponadpodstawowych. Podczas warsztatów nauczą się dokumentować historię mówioną i pomogą w opracowaniu zgromadzonych materiałów. Efekty ich pracy, zdjęcia oraz wirtualny spacer 360 stopni po osiedlu Rymer znajdą się na wcześniej wspomnianej stronie internetowej.

Wielki finał projektu zaplanowano na 23 października w Zabytkowej Kopalni „Ignacy”. W programie znajdzie się m.in. wystawa zebranych pamiątek oraz spektakl w wykonaniu grupy z Teatru na Pół.

Spacerem po Chwałowicach i Niedobczycach

29 zdjęć

Dobiegła końca pierwsza część projektu „Familoki Rybnika pamiętają zmianę. Bohaterowie codzienności”, realizowanego przez Stowarzyszenie Słowem w Twarz. W dwóch letnich spacerach po górniczych osiedlach wzięło udział ponad 70 mieszkańców Rybnika.

dziennikarz
Dominika Rauk

Zobacz także

Niedobczyce w poszukiwaniu tożsamości
Niedobczyce w poszukiwaniu tożsamości

Niedobczyce w poszukiwaniu tożsamości

Spacer śladem rybnickich familoków. Rusza nowy projekt, który ocali wspomnienia mieszkańców
Spacer śladem rybnickich familoków. Rusza nowy projekt, który ocali wspomnienia mieszkańców

Spacer śladem rybnickich familoków. Rusza nowy projekt, który ocali wspomnienia mieszkańców