Mieszkańcy Rybnika wspominają życie na familokach
Ponad 70 Rybniczan wzięło udział w letnich spacerach po górniczych osiedlach Chwałowic i Niedobczyc. Odwiedzili schron z czasów wojny, szkolną izbę regionalną, niedobczycką hołdę i nowe "chlewiki" na Rymerze, a po drodze słuchali lokalnych anegdot oraz opowieści o życiu na familokach. Wszystko w ramach projektu „Familoki Rybnika pamiętają zmianę. Bohaterowie codzienności”, realizowanego przez Stowarzyszenie Słowem w Twarz. Organizatorzy wciąż czekają na relacje i pamiątki od mieszkańców.
Pierwsze ze spotkań odbyło się w czwartek, 6 sierpnia w Chwałowicach. Grupę 34 uczestników osiedlowymi uliczkami poprowadził Adam Grzegorzek. Przewodnik pokazał obecnym m.in. schron przeciwlotniczy przy ulicy 1 Maja, wybudowany prawdopodobnie na przełomie 1943 i 1944 roku.
Spacerowicze odwiedzili również izbę historyczną w Szkole Podstawowej nr 13, gdzie w urządzonym na wzór dawnych lat mieszkaniu mogli zobaczyć, jak przed dekadami wyglądała codzienność w górniczym domu.

Drugi spacer zorganizowano w niedzielę, 9 sierpnia w Niedobczycach. Ponad 40 osób spotkało się przy amfiteatrze w Parku Czempiela. Pierwszym przystankiem była Stara Palmiarnia Mimoza – dziś wyremontowana i znów przyjmująca gości restauracja, a w pamięci starszych Rybniczan obecna jako jedno z najważniejszych miejsc spotkań w dzielnicy.
– To miejsce tętniło życiem, to był najpopularniejszy lokal w Rybniku. W latach 80. i 90. odbywały się tu kultowe jam sessions. Były właściciel, pan Pozyras, uwielbiał takie klimaty i ściągał tu artystów – opowiadał przewodniczący grupie Adrian Karpeta, dziennikarz i pracownik Domu Kultury w Niedobczycach.

Stamtąd trasa prowadziła w stronę rymerowskiej hałdy, mijając teren byłej kopalni Rymer. Sama hałda jest nie tylko pamiątką po przemysłowej przeszłości, ale też miejscem owianym lokalną legendą, o której opowiedzieli Przemysław Knapik oraz Rymerowskie Oceloty.
– Współcześnie hałda ma jeden wierzchołek, jednak dawniej tworzyły ją trzy charakterystyczne stożki. Miejscowa opowieść mówi o matce – Marii – której trzej synowie zginęli pod ziemią. To na ich pamiątkę usypano trzy czubki. Chociaż później okazało się, że jeden z nich przeżył, kobieta zamieszkała na hałdzie i wycofała się z życia społecznego. Co wieczór zrozpaczona wołała imiona swoich dzieci – przytoczył Knapik.

Wkrótce po samej kobiecie ślad zaginął. W 1996 roku po osuwisku ziemi natrafiono tu na ludzkie szczątki.
– Podejrzewa się, że to mogła być właśnie Maria. Niestety nic więcej nie ustalono. Mieszkańcy powiadają, że pojawiająca się tu wiosną i jesienią ścieżka białych kwiatów to ślad po krokach Marii. Choć trudno dziś zweryfikować, ile w tej historii jest faktów, a ile legendy, to pięknie upamiętnia ona wszystkich, którzy zginęli na kopalni – dodał.
Ostatnim punktem spaceru była wizyta w niedawno otwartym Centrum Aktywności Lokalnej „Pod hołdą”. CAL powstał w miejscu dawnych „chlewików” – przydomowych budynków gospodarczych, w których mieszkańcy familoków hodowali drobny inwentarz, trzymali węgiel czy narzędzia. Nowe budynki wzniesiono na ich wzór.

Projekt trwa. Przekaż swoją historię!
Frekwencja na obu wydarzeniach przerosła najśmielsze oczekiwania.
– Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem zainteresowania. Wskaźniki, które sobie założyliśmy, zostały dwukrotnie przebite. Pojawiają się już zapytania o kontynuację spacerów w innych dzielnicach – podsumowuje Laura Hanak, koordynatorka projektu ze Stowarzyszenia Słowem w Twarz.
– Zostały z nami wspaniałe kontakty. Mieszkańcy coraz śmielej wychodzą do nas ze swoimi pamiątkami i relacjami – dodaje.
Organizatorzy zachęcają, by do tego grona dołączyły kolejne osoby. Każdy, kto chciałby podzielić się swoją historią, opowiedzieć o dawnych czasach lub udostępnić zdjęcia z domowych archiwów, może zgłosić się do stowarzyszenia – telefonicznie lub za pomocą formularza kontaktowego dostępnego na stronie familokirybnika.pl.
Jesienią do akcji włączą uczniowie rybnickich szkół ponadpodstawowych. Podczas warsztatów nauczą się dokumentować historię mówioną i pomogą w opracowaniu zgromadzonych materiałów. Efekty ich pracy, zdjęcia oraz wirtualny spacer 360 stopni po osiedlu Rymer znajdą się na wcześniej wspomnianej stronie internetowej.
Wielki finał projektu zaplanowano na 23 października w Zabytkowej Kopalni „Ignacy”. W programie znajdzie się m.in. wystawa zebranych pamiątek oraz spektakl w wykonaniu grupy z Teatru na Pół.
Zobacz także