Kłokocińskie strażaczki wychodzą przed orkiestrę
Równie dobrze radzą sobie w tańcu z pomponami, co z rozwijaniem strażackich węży. Nic dziwnego – kłokocińskie mażoretki są też strażaczkami Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej, a to ewenement! Niedawno uczestniczyły w nocnych manewrach ratowniczych, a 12 czerwca po raz pierwszy zatańczą na jubileuszowej 35. Złotej Lirze. Ale nie byłoby tego debiutu, gdyby nie trzy przebojowe Rybniczanki: siostry Milena Kajetaniak i Karolina Borek oraz Magdalena Rutkowska.

Z mażoretkami nic ją nie łączyło, w przeciwieństwie do OSP. – To taka nasza rodzinna tradycja – strażakiem był mój dziadek, potem tata, a teraz ja i moja córka Emilka – opowiada strażaczka-ochotniczka Magdalena Rutkowska, opiekunka Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej przy OSP Kłokocin. Bezinteresowne pomaganie ma we krwi, nic więc dziwnego, że postanowiła zrobić też coś dla kłokocińskich dzieciaków.
– Chciałam znaleźć dla nich jakąś ciekawą alternatywę spędzania wolnego czasu, bo w Kłokocinie jest z tym kłopot – tłumaczy.
W szkole mundurowej, w której wtedy pracowała, jedna z uczennic była mażoretką. Tak poznała instruktorki Milenę Kajetaniak i Karolinę Borek, wychowanki utytułowanej Rybnickiej Akademii Mażoretek „Enigma”. I tak, trzy lata temu przy kłokocińskiej OSP założyła Uczniowski Klub Sportowy z sekcją mażoretek. Pierwszy taki w Polsce.

Więcej niż taniec
– Tańczyłyśmy od dziecka. Na pierwsze zajęcia do domu kultury zabrali nas rodzice – wspominają rybnickie instruktorki.
Karolina Borek zaczynała od tańca nowoczesnego w grupie VIP, skąd trafiła do Enigmy, w której trenowała już Milena. Wyrosły z zajęć, ale nie wyrosły z pasji i w 2017 roku prowadziły już własną grupę mażoretek w Domu Kultury w Niewiadomiu.
– Kiedy placówkę zlikwidowano, myślałyśmy że to koniec naszej instruktorskiej przygody – mówi Milena Kajetaniak.
Wtedy zadzwonił telefon z Kłokocina.
Mażoretki w akcji
Emilia, Ania, Kinga, Vanessa, Paulina… Niektóre nigdy wcześniej nie widziały pokazu mażoretkowego, ale się nie zrażały. Ćwiczyły i kilkulatki, i dziewczyny po 20., a nawet jeden mażoret. Dziś grupa liczy 25 dziewczyn, które trenują w dwóch grupach wiekowych, dwa razy w tygodniu w kłokocińskim CAL-u lub remizie OSP.
– Są z nami dziewczyny, które tańczą w zespole od samego początku, są i takie, które dołączyły dopiero we wrześniu, ale nabór trwa u nas niemal cały rok, stąd różnica w umiejętnościach, która bywa sporym wyzwaniem podczas opracowywania choreografii. Wymusza też więcej pracy od samych tancerek – mówi Milena.

Ale dziewczyny nieźle sobie radzą, startują w konkursach, głównie tych tanecznych, rzadziej mażoretkowych, zdobywają puchary, a w ubiegłym roku pojechały na pierwszy zagraniczny festiwal do Macedonii Północnej, gdzie zatańczyły wspólnie ze swoimi instruktorkami. W lipcu wybierają się do Czarnogóry.
– Dla nas wynik ma mniejsze znaczenie, choć pewnie dla instruktora powinien być kluczowy. Jednak bardziej nastawiamy się na to, żeby dziewczyny po prostu czuły radość z tego, co robią – przekonuje Karolina Borek.
Strażaczki z pomponami
Dziewczyny bawią się w najlepsze, występują na dzielnicowych i okolicznościowych uroczystościach, a dodatkowo są członkiniami Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej OSP Kłokocin, liczącej w sumie ok. 70 dzieci. Szkolą się, jeżdżą na zawody i obozy.

– Straż uczy integracji, współpracy i niesienia pomocy. To motywacja do wyjścia z domu, spędzenia czasu z rówieśnikami i oderwania się od telefonu – mówi Milena Kajetaniak, która ma własną firmę z zakresu BHP, ale jest również strażaczką-ochotniczką i prowadzi Młodzieżową Drużynę Pożarniczą przy OSP w Popielowie.
– Jeżeli nie będzie młodzieżowych drużyn pożarniczych, to straże przestaną istnieć. Coraz mniej osób chce bezinteresownie pomagać i jeżeli czegoś nie zrobimy, wyrośnie nam społeczeństwo patrzące tylko na czubek swojego nosa. Strażacy ochotnicy to formacja, która działa bezinteresownie i taką postawę warto zaszczepić wśród dzieci – dodaje Magdalena Rutkowska, prezeska UKS, która na co dzień pracuje w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Rudach.
Złota Lira z ogniem
Uczniowski Klub Sportowy Mażoretek Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej Ochotniczej Straży Pożarnej Kłokocin – już samo wyczytywanie tej nazwy było wyzwaniem. Z pomocą przyszło AI i z kilku propozycji dziewczyny wybrały nazwę Mażoretki Flariette – z połączenia słów: flare (płomień) i majorette. Pod tym szyldem zadebiutują podczas 35. Międzynarodowego Festiwalu Orkiestr Dętych „Złota Lira”. Milena i Karolina uczestniczyły w nim, gdy reprezentowały Enigmę, teraz trzynaście ich podopiecznych uznało, że są gotowe.
– Dziewczyny nie boją się wyzwań, a ten występ z pewnością zostanie w ich pamięci – mówi Karolina, a Milena dodaje: – Stresuję się chyba bardziej od nich. Zawsze jednak powtarzam dziewczynom, że nawet ostatnie miejsce nie jest złe – wystarczy odwrócić kolejność i dla mnie będą pierwsze. I zawsze są!
