Dzień kobiet w Rybniku

03.10.2025 Kultura i rozrywka

Najbardziej lubi spotkania z kolejnymi nietuzinkowymi kobietami. – Zdjęcia powstają przy okazji, to wartość dodana – mówi Ola Kubica, fotografka i portrecistka o projekcie „Rybnickie kobiety”, do którego rok temu zaprosiła m.in. detektywkę, kocią behawiorystkę i strażaczkę. Tym razem przed jej obiektywem stanęło 17 kolejnych bohaterek – leśniczka, kierowczyni tira czy dziennikarka radiowa. Ich portrety można oglądać w Zabytkowej Kopalni „Ignacy” w Niewiadomiu od dziś do połowy października.

Ubiegłoroczna wystawa w Teatrze Ziemi Rybnickiej była jej pierwszą, ale nie ostatnią.

– Czułam niedosyt i już wtedy wiedziałam, że jedna edycja to za mało, bo wspaniałych rybnickich kobiet, działających na różnych polach jest więcej i chcę się nimi chwalić, bo one same tego nie zrobią. Poza tym zdałam sobie sprawę, że przyjemność ich poznawania jest tak duża, że nie chcę się jej pozbawiać – mówi Ola Kubica.

Ola Kubica fotografią zajmuje się od ponad 20 lat. Zdj. Grzesiek Kogut

Do drugiej edycji „Rybnickich kobiet” zaprosiła m.in. jeżdżącą tirem pracownicę Lubaru, leśniczkę z Zagrody Leśnika, dyrektorkę rybnickiego żłobka, architektkę wnętrz czy krawcową rękodzielniczkę.

– Andżelikę Knapczyk, czyli Gryzinitkę poznałam przy okazji szkolnego projektu, w którym opowiadałyśmy młodym ludziom o naszych pasjach. Czasem więc decyduje przypadek, a czasem słyszę: „robisz jeszcze zdjęcia tym rybnickim kobietom, bo znam taką super babkę…”. I w ten właśnie sposób los stawia na mojej drodze wszystkie te wyjątkowe kobiety – mówi fotografka.

Są mieszkankami naszego miasta i powiatu albo tutaj pracują, mają ciekawe zawody i niecodzienne pasje, odnoszą swoje małe i większe sukcesy, ale rzadko się chwalą. 

– Czasami pracują w branżach uznawanych za męskie, czasami wychodzą poza schemat… – opowiada fotografka.

Tym razem przed jej obiektywem stanęły też m.in. Monika Sokołowska, dziennikarka radiowa, Karina Abrahamczyk, dyrektorka Domu Kultury w Chwałowicach, Monika Glosowitz, badaczka literatury i Dorota Zygmunt, pacjentka bariatryczna, przełamująca tabu otyłości. Rybniczanka fotografuje swoje bohaterki w różnych, ale charakterystycznych dla nich miejscach – przebojową przedsiębiorczynię z branży budowlanej Magdalenę Moczałę w koparce, a dyrektorkę rybnickiej biblioteki Aleksandrę Klich w książkowym zakątku.

Aleksandra Klich w bibliotecznej czytelni. Zdj. Ola Kubica

Zwykle najtrudniej jest zgrać terminy, bo bywają bardzo zajęte, o całą resztę dba Ola Kubica. Większość z pań po raz pierwszy zobaczy swoje zdjęcia dopiero dziś na Ignacym, podczas wernisażu (godz. 18.00).

– Postanowiłam, że wystawa będzie takim moim corocznym świętem, choć tak naprawdę nie tylko moim, ale też naszym – rybnickich kobiet – mówi Ola Kubica.

Fotografuje od ponad 20 lat. Specjalizuje się w fotografii biznesowej i kobiecej i od lat niezmiennie towarzyszy jej ta sama ciekawość drugiego człowieka.

– To najlepsza robota na świecie! Gdzie poznałabym tylu fajnych ludzi? A największy fan mam z tego, że mogę pokazać osoby fotografowane w wersjach, w jakich one nie widzą się na co dzień. Lubię, kiedy moja bohaterka patrzy na swoje zdjęcie i mówi: „kurczę, naprawdę jestem niezła sztuka…” – mówi Ola Kubica, pomysłodawczyni projektu „Rybnickie kobiety”. 

 

Dziennikarz
Sabina Horzela-Piskula

Zobacz także

Gruba zmiana, czyli zdrowsze życie Rybniczanki
Gruba zmiana, czyli zdrowsze życie Rybniczanki

Gruba zmiana, czyli zdrowsze życie Rybniczanki

Ambasadorzy zmiany w rybnickim kalendarzu
Ambasadorzy zmiany w rybnickim kalendarzu

Ambasadorzy zmiany w rybnickim kalendarzu

Święta rybnickim lasem pachnące
Święta rybnickim lasem pachnące

Święta rybnickim lasem pachnące

Kobiecy Ignacy
Kobiecy Ignacy

Kobiecy Ignacy

Blondynka za kółkiem rybnickiego autobusu
Blondynka za kółkiem rybnickiego autobusu

Blondynka za kółkiem rybnickiego autobusu

Na kłopoty... Zawadzka!
Na kłopoty... Zawadzka!

Na kłopoty... Zawadzka!

Kobiecy Rybnik
Kobiecy Rybnik

Kobiecy Rybnik

Rybniczanki oczami rybniczanki
Rybniczanki oczami rybniczanki

Rybniczanki oczami rybniczanki