Ambasadorzy zmiany w rybnickim kalendarzu
Rybniczanie nie boją się zmian – od utraty pracy do dobrze prosperującej firmy cateringowej, od nadwagi do medalu mistrzostw Polski, od rodziny z trójką dzieci do rodziny zastępczej, w której wychowała się ich ponad setka. Bo zmiana może być inspirująca, stąd pomysł, by w ósmej edycji kalendarza „Jestem z Rybnika” pokazać mieszkańców, którzy postanowili zmienić swoje życie.

To z nimi spędzimy 12 kolejnych miesięcy roku 2026. Wczoraj w Domu Kultury w Chwałowicach odbyła się premiera ósmej edycji kalendarza miejskiego „Jestem z Rybnika”.
– To edycja ambasadorów zmiany i rozwoju, z udziałem osób, które zmieniły swoje życie, czasem postanowiły pójść pod prąd, a przede wszystkim udowodniły, że drzemie w nich ogromna siła, determinacja, wrażliwość na świat i innych ludzi.
Zmiana zaczyna się od małych kroków i prowadzi do wielkich rzeczy. Mam nadzieję, że ten kalendarz będzie dla nas wszystkich inspiracją do podjęcia tych małych kroków, by za jakiś czas każdy z nas mógł mówić o swoich wielkich sukcesach – mówiła Agnieszka Skupień, naczelniczka Wydziału Informacji, Kultury i Promocji UM Rybnika.
Wczoraj wieczorem w DK Chwałowice zaprezentowano kalendarz i zdjęcia zrobione przez Olę Kubicę, a przede wszystkim samych bohaterów, którzy codziennie udowadniają, że zmiana na lepsze jest możliwa, choć nie jest łatwa.

Kim są bohaterowie kalendarza "Jestem z Rybnika"?
Konrad Kulig kiedyś korzystał z pomocy Wspólnego Stołu, kuchni społecznej dla potrzebujących, dziś jest tam szefem kuchni i wolontariuszem, wspierającym innych.
– Byłem osobą, która przychodziła, żeby zjeść tam posiłek, ale się zaangażowałem w to wszystko i zdecydowałem, że też zacznę pomagać i zacząłem gotować. Cieszę się z tego niezmiernie, z każdą chwilą coraz lepiej mi to wychodzi, a ludzie są zadowoleni, że dostają ciepły posiłek – mówi Konrad Kulig, z którym spędzimy kwiecień.
Sławomir Strzelczyk po trudnych doświadczeniach choroby i życiowego zagubienia zaczął jeździć na rowerze, a dziś jest asystentem zdrowienia w Klinicznym Szpitalu Psychiatrycznym.
- Wszystko zaczęło się kilka lat temu od roweru, którym jeździłem po ulicach Rybnika jako kurier rowerowy. Ten rower pomógł mi wszystko dobrze poukładać w głowie, pozwolił na rozładowanie stresu, frustracji, złości i różnych emocji. Wtedy właściwie chyba pierwszy raz w życiu, posłuchałem lekarzy i poszedłem po pomoc do pewnej pani psycholog, której bardzo dużo zawdzięczam. I rozpoczęła się moja terapia z sobą, z przeszłością i z poukładaniem przyszłości. Właśnie ta psycholog zadała mi pytanie, co chcę robić w życiu. Powiedziałem jej wtedy, że chcę pracować w miejscu, które najlepiej znam, czyli w klinicznym szpitalu psychiatrycznym, bo chcę pomagać, czasem podpowiadać ludziom, którzy gdzieś się może zgubili, albo wpadli w trudny moment w życiu, bo kto z nas takiego momentu nie przechodził? I już trzy lata pracuję w szpitalu, a rower wciąż jest moją pasją – mówił bohater kalendarza.

W czerwcu 2026 będzie z nami Dorota Zygmunt, która zrzuciła prawie 50 kilogramów.
– Otyłość jest zjawiskiem bardzo demokratycznym, dotykającym ludzi niezależnie od płci, wieku czy zasobności portfela. To temat bardzo delikatny, wstydliwy i mocno naszpikowany stereotypami. Rozprawa z otyłością jest pracą zespołową i jestem tu dziś z wieloma osobami, które mi w tej mojej podróży towarzyszyły. Jeżeli macie w swoim środowisku kogoś, kto mierzy się z problemem wagi ciężkiej, nie oceniajcie go, ale wspierajcie, aktywizujcie, kibicujcie w każdej dobrej decyzji żywieniowej i jak najczęściej zapraszajcie na spacery – mówiła.
Pokazała też spodnie, jakie kiedyś nosiła. – Jeżeli człowiek wstaje, wyciąga z szafy coś tak monstrualnego i wkłada to na siebie, ma świadomość, w jakim miejscu swojego życia się znajduje. Dlatego nie potrzebuje ocen, ale potrzebuje wsparcia – mówiła. O tym, jak jest to ważne mówiła też Karina Kuśka, z wykształcenia technik hotelarstwa, która od 10 lat prowadzi w Rybniku gabinet Ayurveda.

– W życiu jedyną pewną rzeczą jest zmiana. Jednak zmiana to nie tylko piękne momenty, ale też trudne chwile i wtedy ważne jest, żebyśmy mieli przy sobie bliskie nam osoby – mówiła.
Rok 2026 zakończymy z Bożeną Hanak-Michalską, która w pandemii straciła pracę, a dziś ma dobrze prosperującą firmę cateringową Czary Mary i przyznany niedawno tytuł Przedsiębiorczyni Przyszłości.
– W życiu można robić wiele rzeczy, tylko trzeba mieć tą odwagę, która często pojawia się w trudnych momentach życia, tak właśnie było w moim przypadku, kiedy w pandemii zostałam zwolniona z pracy. Zaczynaliśmy z mężem w dwójkę, dziś nasza firma ma 4 lata i zatrudniamy kilkunastu pracowników, razem z uczniami – mówiła Bożena Hanak-Michalska.
Okiem portrecistki
Autorką wszystkich zdjęć do kalendarza jest rybnicka portrecistka Ola Kubica, która fotografią zajmuje się od ponad 20 lat. Jest autorką projektu „Rybnickie kobiety”, ukazującego mieszkanki regionu, działające i pracujące w nietypowych zawodach i realizujące niecodzienne pasje. Po raz pierwszy pracowała przy kalendarzu „Jestem z Rybnika”.
– To było cudowne doświadczenie. Uwielbiam ludzi i ich historie, a te które usłyszałam przy tej okazji były poruszające, motywujące, a czasem niewiarygodne.
Osób, które przechodzą jakąś zmianę jest sporo, ale nie wszyscy chcą o tym głośno mówić. Nasi bohaterowie mieli odwagę i siłę, by się tymi historiami z nami podzielić – mówi nam Ola Kubica.

Kalendarz „Jestem z Rybnika” na 2026 rok otrzymali uczestnicy wczorajszej uroczystości w DK w Chwałowicach oraz ich bliscy. Będzie on wręczany również gościom, którzy w okresie świątecznym odwiedzą rybnicki Urząd Miasta, a osoby, które chciałyby go otrzymać mogą się zgłosić do wydziału Informacji, Kultury i Promocji UM Rybnika.
BOHATEROWIE ROKU 2026:
STYCZEŃ - Piotr Hartman
Muzyka stała się dla niego impulsem do działania i przestrzenią, w której odnalazł swoją siłę. Dziś jako DJ i konferansjer zaraża energią pokazując, że pasja potrafi otworzyć drogę do nowych możliwości. DJ Piter Pan inspiruje, bo udowadnia, że gdy człowiek zaufa sobie i otoczy się właściwymi ludźmi, może stworzyć życie dokładnie takie, jakiego pragnie.
LUTY - Teresa Guzy
Po przejściu na emeryturę postanowiła się nie zatrzymywać - rozpoczęła naukę w Medycznej Szkole Policealnej „Medyk” w Rybniku na kierunku terapeuta zajęciowy. Udowadnia, że nigdy nie jest za późno, by rozwijać się, spełniać marzenia i odkrywać nowe pasje.
MARZEC - Magdalena Stec
Porzuciła świat liczb i kancelaryjnych obowiązków, by podążyć drogą bliżej człowieka i natury. Dziś jako refleksolożka pomaga innym odzyskać spokój, zdrowie i harmonię - zaczynając od siebie.
KWIECIEŃ - Konrad Kulig
Kiedyś sam korzystał z pomocy Wspólnego Stołu, dziś jako szef kuchni i wolontariusz wspiera innych w odnajdywaniu nadziei i stabilności. Jego historia to dowód, na to że osobista walka może inspirować i dawać siłę innym.
MAJ - Sławomir Strzelczyk
Po trudnych doświadczeniach choroby i życiowego zagubienia odnalazł równowagę i sens w codziennej jeździe na rowerze. Dziś jako asystent zdrowienia w Klinicznym Szpitalu Psychiatrycznym wspiera innych pokazując, że nawet z najciemniejszego miejsca można ruszyć w stronę światła - krok po kroku, kilometr po kilometrze.
CZERWIEC - Dorota Zygmunt
Społeczniczka i blogerka, która chorobę przekuła w manifest odwagi i sprawczości. Autentyczna, bez tabu mówi o otyłości, inspirując do leczenia, działania i świadomych wyborów.
LIPIEC - Radosław Kasprzak
Od nadwagi do medalu Mistrzostw Polski - jego historia to dowód na to, że konsekwencja potrafi zmienić życie. Nauczyciel WF-u i trener biegania, który z własnego doświadczenia wie, że każdy krok ma znaczenie.
SIERPIEŃ - Andrzej Kozyrski
Po kontuzji, która miała zakończyć jego aktywność, wsiadł na rower i odzyskał siłę oraz sens działania. Dziś prowadzi fundację Roweroholicy, skupiając wokół niej ludzi, którzy uwierzyli, że każda zmiana zaczyna się od ruchu.
WRZESIEŃ - Halina Walo
Energią i uśmiechem udowadnia, że wiek nie jest przeszkodą do działania. Prowadzi spacery z kijami, organizuje wycieczki i motywuje seniorów, by każdy dzień był nowym początkiem.
PAŹDZIERNIK - Irena i Tadeusz Węgrzyk
Byli rodzicami zastępczymi dla ponad setki dzieci. Ich historia to dowód na to, że miłość, empatia i gotowość do pomocy potrafią naprawdę odmienić świat - ten najbliższy i ten większy.
LISTOPAD - Karina Kuśka
Z wykształcenia technik hotelarstwa, z pasji - terapeutka życia w harmonii. W czasie podróży odkryła Ajurwedę, która odmieniła jej spojrzenie na zdrowie i codzienność. Od dziesięciu lat prowadzi w Rybniku gabinet Ayurveda, pomagając innym odnaleźć spokój i równowagę.
GRUDZIEŃ - Bożena Hanak-Michalska
Po utracie pracy podczas pandemii odkryła w sobie talent kulinarny i odwagę, by zacząć od nowa. Dziś prowadzi catering Czary Mary, tworząc dania z sercem i udowadniając, że początkowe trudności mogą przynieść odmianę życia i sukcesy.
Rybnicka dobra zmiana
DJ i konferansjer, emerytka kształcąca się na kierunku terapeuta zajęciowy, refleksolożka, trener biegania, rowerzysta z Roweroholików, seniorka z pasją do spacerów z kijkami - to tylko niektórzy bohaterowie ósmej edycji kalendarza „Jestem z Rybnika”, z którymi spędzimy 12 kolejnych miesięcy roku 2026. 15 grudnia w Domu Kultury w Chwałowicach odbyła się jego premiera, prezentacja zdjęć zrobionych przez portrecistkę Olę Kubicę oraz samych bohaterów, którzy codziennie udowadniają, że zmiana na lepsze jest możliwa, a rozwój jest na wyciągnięcie ręki.
Zobacz także