W Rybniku na zawał serca umiera się najrzadziej na Śląsku. Oddział kardiologiczny w szpitalu po remoncie
- Miasto Rybnik, Powiat Rybnicki i powiaty ościenne są wymienione jako miejsce, gdzie śmiertelność z powodów sercowo-naczyniowych jest najmniejsza na Śląsku. Cóż to oznacza? W Rybniku, Powiecie Rybnickim na serce umiera się najrzadziej na Śląsku – mówił Marcin Osuch, kierownik Oddziału Kardiologicznego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku. Dziś (21 sierpnia) oficjalnie otwarto jego oddział po remoncie. Prace sfinansowano z KPO.

Remont rybnickiej kardiologii kosztował 27,5 mln złotych, z czego 23 milionów złotych pochodzi z KPO.
- Wczoraj otwieraliśmy w Rybniku żłobek. Co łączy obie te inwestycje? To jest KPO. To, że dzięki środkom europejskim rzeczywiście zmieniają się warunki życia w naszym kraju. W przypadku żłobka to była dotacja na uruchomienie tego obiektu, a w przypadku szpitala wojewódzkiego w Rybniku to były pieniądze na modernizację i doposażenie kardiologii – mówił Marek Wójcik, wojewoda śląski. - Bardzo cieszę, że ten projekt zyskał dofinansowanie w wysokości 23 milionów złotych z KPO. Wartość całej inwestycji to 27,5 miliona złotych. I to jest dowód na to, jak bardzo fundusze europejskie zmieniają nasze życie. To jest również jeden z dowodów na to, że nasza obecność w Unii Europejskiej jest nam potrzebna. Dlatego, że przekłada się na warunki życia Polaków, m.in. także na warunki leczenia w szpitalu wojewódzkim w Rybniku – mówił wojewoda.
Kiljańczyk: Mamy dobrą współpracę, wcześniej otwarliśmy oddział ginekologiczno-położniczy
Wojciech Kiljańczyk, wiceprezydent Rybnika dziękował za wkład województwa w to, że remont oddziału kardiologicznego miał miejsce.
- Mamy dobrą współpracę, dlatego że w zeszłym roku otwieraliśmy oddział ginekologiczno-położniczy, wcześniej neonatologię. Miasto Rybnik również współfinansowało część tych wydatków, które zostały poniesione. Chciałem serdecznie pogratulować całej ekipie, która zarządza szpitalem i zajmuje się pacjentami, bo wykonujecie państwo świetną pracę. Myślę, że teraz warunki, które tutaj macie odpowiadają wreszcie poziomowi merytorycznemu, który państwo reprezentujecie. Mam nadzieję, że będzie się wam dobrze pracować w nowych przestrzeniach i będziecie ratować kolejne życia naszych mieszkańców – mówił Wojciech Kiljańczyk, wiceprezydent Rybnika.
Zobacz wideo z rybnickiego szpitala:
Osuch: Sprzęt pozwoli nam reagować błyskawicznie
Marcin Osuch, kierownik Oddziału Kardiologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku, dziękował wszystkim, którzy umożliwili realizację tego projektu.
- Finansowanie z Krajowego Planu Odbudowy objęło w naszym szpitalu dwie gałęzie, pierwszą jest pododdział intensywnego nadzoru kardiologicznego, drugą pracownia elektrofizjologii i elektroterapii. Dlaczego w tą stronę idziemy? Otóż Śląsk pokazał kilkadziesiąt lat temu, że potrafimy leczyć zawał mięśnia sercowego. Pokazaliśmy Polsce, że projekt, który został wdrożony na Śląsku kilkadziesiąt lat temu, czyli 24-godzinne dyżury zawałowe, sprawdził się. Nauczyliśmy się w całej Polsce leczyć zawał mięśnia sercowego w sposób perfekcyjny. W ciągu kilku lat zmniejszyliśmy śmiertelność z kilkudziesięciu do kilku procent w ostrej fazie zawału. Natomiast powstaje kolejny problem. Te osoby, które przeżywają ostrą fazę zawału, muszą być leczone później. Muszą być leczone z powodu powikłań i konsekwencji tego zawału. Właśnie temu ma służyć nasz pododdział intensywnego nadzoru kardiologicznego. Będziemy tutaj leczyli osoby po ostrym zespole wieńcowym, po zawale mięśnia sercowego. Będziemy leczyli osoby z ciężką niewydolnością serca i zaburzeniami rytmu serca. Zakup sprzętu, który tutaj został zrealizowany, pozwoli nam na właściwe monitorowanie naszych pacjentów. Pozwoli nam na reagowanie w sposób błyskawiczny na stany zagrożenia życia – mówił Marcin Osuch, kierownik Oddziału Kardiologii w szpitalu w Rybniku.
Tłumaczył, że ergonomia nowego oddziału i jego zaprojektowanie pozwoli na reagowanie w sposób niezwykle wydajny.
W Rybniku na zawał serca umiera się najrzadziej na Śląsku
- I w tym momencie powinienem obiecać, że będziemy pracowali jeszcze lepiej. Natomiast nie muszę tego robić. Ministerstwo Zdrowia publikuje mapę potrzeb zdrowotnych. Jednym z punktów tego dokumentu jest ocena jakości leczenia, w tym ocena najtwardszego punktu, jaki możemy sobie wyobrazić, czyli śmiertelności na 100 tysięcy mieszkańców. Muszę się pochwalić, że w tym dokumencie Miasto Rybnik, Powiat Rybnicki i powiaty ościenne są wymienione jako miejsce, gdzie śmiertelność z powodów sercowo-naczyniowych jest najmniejsza na Śląsku. Cóż to oznacza? W Rybniku, Powiecie Rybnickim na serce umiera się najrzadziej na Śląsku. W tym momencie pragnę podziękować całemu zespołowi, z którym mam zaszczyt pracować i leczyć pacjentów. Mówię tu o lekarzach, pielęgniarkach, salowych, sanitariuszkach, technikach i personelu administracyjnym. To wasza robota i zaangażowanie powoduje, że jesteśmy w tym miejscu, gdzie w tej chwili jesteśmy – mówił Marcin Osuch.