Rybniczanie przed ekranami, czyli rzecz o higienie cyfrowej
– Internet nie jest dobry ani zły. Atom nie jest dobry ani zły, elektryczność i czcionka Gutenberga nie była ani dobra, ani zła, a Sumerowie kiedy tysiące lat temu wynaleźli koło, na bank nie spodziewali się, że ich wynalazkiem w średniowieczu będziemy łamać ludzi. Więc... wszystko zależy od ciebie - użytkownika internetu – mówił dr Maciej Dębski z fundacji "Dbam o Mój Zasięg", do uczestników konferencji „Cztery Pory Roku, bądź dla mnie wsparciem”, zorganizowanej przez fundację "MAli wspaniali", miasto Rybnik i Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 3. Letnia odsłona poświęcona była dziecku w sieci.

– Technologie cyfrowe stały się ważnym elementem życia naszych dzieci, a to wpływa na ich rozwój i relacje, a przede wszystkim na ich zdrowie psychiczne. Mam nadzieję, że to dzisiejsze spotkanie, podobnie, jak wszystkie spotkania z cyklu „Cztery pory roku”, stają się dobrym miejscem do dyskusji, wymiany doświadczeń i wiedzy, po to, byśmy potrafili lepiej i mądrzej pomagać naszym dzieciom, uczniom czy pacjentom. Szukamy tutaj inspiracji do wypracowania dobrych standardów postępowania i pomagania młodym – mówiła lekarka pediatra Katarzyna Musioł, ordynatorka i dyrektorka ds. lecznictwa WSS nr 3.
A rozpoczęła spotkanie z nauczycielami, psychologami, pedagogami i młodzieżą Tylga od informacji na temat ubiegłotygodniowego zdarzenia z rybnickiego szpitala, do którego trafił 14-latek z zaburzeniami zachowania, bo babcia zabroniła mu korzystać z komputera. W efekcie u chłopca wystąpił napad agresji – krzyczał, groził sobie nożem, strasząc, że odbierze sobie życie i w akcie autoagresji uderzał głową w ścianę…

Czym jest higiena cyfrowa?
Dlatego tak ważna jest higiena cyfrowa. A mówimy o niej, gdy codziennie używanie nowych technologii, nieważne jakich, wpływa na nas pozytywnie, albo przynajmniej nie wpływa na nas negatywnie.
– Jeśli stracisz kontrolę nad nowymi technologiami, prędzej czy później, twoje zdrowie i twój dobrostan będzie się obniżał – zauważył dr Maciej Dębski, prezes fundacji "Dbam o Mój Zasięg", edukator, socjolog i wykładowca akademicki z Gdańska.
Mówił o różnicach pokoleniowych, świecie przed i po internecie, o tym, jak świadomie korzystać z nowych technologii oraz o zasadach, które ułatwią nam zachowanie równowagi i zdrowego balansu. – Daj dziecku telefon bez internetu, a zobaczysz, że się nie uzależni – mówił. Podkreślał, jak istotne jest podanie smartfona dziecku w odpowiednim wieku i wypracowanie zasad, których powinni przestrzegać wszyscy, również oboje rodzice.

Żyjemy w otoczeniu nowych technologii, bo taki jest współczesny świat, czy tego chcemy czy nie. A najważniejszym czynnikiem, który może nas chronić jest dobrze zbudowana relacja z innym człowiekiem.
Dr Dębski przekonywał, że użyteczność narzędzi ekranowych nie jest źródłem niepokoju. – Niepokoi nas to, że nowe technologie zabrały nam autonomię, niepokoi nas utrata kontroli – przekonywał. Wczoraj w bibliotece mówił o zajęciach, jakie prowadzi również w szkołach rodzenia, bo okazuje się, że jest taka potrzeba. Przestrzega tam przyszłych rodziców, których dziecko będąc jeszcze w brzuchu, za sprawą zdjęć i różnych opisów, jest już w internecie, a sieć nie jest do tego dobrym miejscem. Ale przestrzega też rodziców starszych dzieci przed wręczaniem im nowych smartfonów w prezencie na komunie, urodziny czy święta, bo to podbija ich znaczenie.
Szef fundacji "Dbam o Mój Zasięg" zaleca też zdrowy balans. – Jeżeli ktoś spodziewał się, że będę demonizował nowe technologie, to może czuć się rozczarowany, bo uważam, że nowe technologie podane w odpowiednim wieku, z odpowiednimi zasadami, z odpowiednim natężeniem, mogą rozwijać. Czy używanie nowych technologii rujnuje zdrowie psychiczne? Może, ale nie każde – zapewniał. I przekonywał, że perspektywa patrzenia na nowe technologie wyłącznie przez pryzmat negatywów, nie jest sprawiedliwa.
– Wiem, że są patotreści, porno, phishing, sexting, child grooming, hejt, patostreaming i inne, ale wiem też, że dobrze używane nowe technologie będą temu przeciwdziałać. Można pomagać, a nie krzywdzić. Można chronić swoją prywatność, a nie ją niszczyć, można wspierać osoby doświadczające hejtu, a nie hejtować. Można zyskiwać czas, rozwijać pasje i hobby i wchodzić w super relacje z innymi, bo dzisiaj internet jest naturalnym źródłem poznania drugiej osoby – mówił.
A oto 10 wskazówek, jak się nie uzależnić od smartfona, przygotowanych przez dr. Macieja Dębskiego
- Kontroluj czas przed ekranem – liczy się nie tylko ilość, ale też jakość (jak długo byłem w sieci, po co sięgam po smartfona)
- Odkładaj smartfona – nie noś go przy sobie non stop (w czasie pracy i nauki zabierz go z zasięgu wzroku)
- Wyłącz powiadomienia – nie sprawdzaj co chwilę wiadomości
- Nie rób wielu rzeczy na raz – w czasie pracy czy nauki wyłącz aplikacje w tle i serwisy społecznościowe
- Trenuj mózg w sposób analogowy – ćwicz koncentrację, pamięć, myślenie
- Relaksuj się i odpoczywaj bez urządzeń ekranowych
- Szukaj zainteresowań poza siecią – ludzie bez zainteresowań offline łatwiej się uzależniają od smartfona
- Planuj czas bez internetu – świadomie spędzaj czas bez sieci, rób sobie cyfrowe detoksy
- Zadbaj o sen: 1-2 h przed snem, bez ekranu. Nie bierz smartfona do sypialni, kup budzik!
- Dbaj o relacje – kontakt w sieci to nie relacja, relację zbudujesz tylko offline, a dobre relacje chronią przed uzależnieniem
Zobacz także