Rybnicki Pępek Świata

15.01.2026 Zdrowie

– Zawód wybrała dla mnie mama. Powiedziała, że położnictwo to ogrom szczęścia i cud narodzin. Miała rację – mówi Angela Marszolik, położna w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku i założycielka szkoły rodzenia Pępek Świata, która w kończącym się roku świętowała 10-lecie działalności. Rok 2025 był także wyjątkowy dla rybnickiej porodówki. W październiku zakończono remont całego oddziału ginekologiczno-położniczego, a mimo trwających prac przyszło na świat 740 dzieci, o 49 więcej niż w 2024. – To był bardzo intensywny rok. Trzeba było pogodzić remonty z codzienną pracą, ale udało nam się przebić magiczną barierę. To dla nas ogromny dowód zaufania – podkreśla położna.

– Dostałyśmy małe pomieszczenie i od podstaw przygotowałyśmy je same. Wysprzątałyśmy, wyposażyłyśmy salę. Marzyłyśmy, żeby grupy się zapełniały – wspomina początki szkoły rodzenia Angela Marszolik.

Niewielka sala zapełniała się szybciej, niż ktokolwiek przypuszczał.

– Czasami było tak ciasno, że wychodziliśmy na korytarz, bo się nie mieściliśmy. Na pierwszych zajęciach zapomniałam się nawet przedstawić – śmieje się położna. – Był stres, ale też poczucie, że robimy coś ważnego – dodaje.

Tak wyglądały początki Pępka Świata. Zdj. archiwum prywatne

To właśnie w Pępku Świata, pod okiem położnych, setki par przygotowują się do jednego z najważniejszych momentów w życiu – narodzin dziecka. Dla wielu przyszłych rodziców szkoła rodzenia jest pierwszym kontaktem ze szpitalem, położnymi i samą porodówką.

– Pary mogą zobaczyć oddział, poznać ludzi, oswoić się z tym miejscem. Dzięki temu do porodu przychodzą spokojniejsi – wyjaśnia Angela Marszolik.

A tak szkoła rodzenia wygląda dziś. Zdj. (D)

Tu rodzi się wiara

Od kilku lat Pępek Świata działa w przestronnej, dobrze wyposażonej sali tuż przy bloku porodowym. Zajęcia odbywają się w kameralnych grupach, tak by każdy miał przestrzeń na pytania i rozmowę.

Przyszłe mamy uczą się tu jak przebiega poród, jak oddychać i radzić sobie z bólem, ale też jak odnaleźć się w pierwszych dniach po narodzinach dziecka. Równie ważne jak wiedza są rozmowy – o obawach, oczekiwaniach i wyobrażeniach związanych z porodem.

– Rodzice wciąż szukają odpowiedzi na pytanie: „czy ja sobie poradzę?”. Naszą rolą jest pomóc im tę wiarę w sobie odnaleźć – podkreśla Marszolik. Zdj. (D)

Na zajęciach pary dowiadują się również o możliwościach, jakie daje zmodernizowana rybnicka porodówka.

W lutym 2024 roku oddano do użytku nowy trakt porodowy i oddział noworodków, a jesienią 2025 roku zakończono kolejne etapy remontów, w tym oddział ginekologiczno-położniczy, w ramach którego funkcjonuje m.in. patologia ciąży, położnictwo i pododdział ginekologii onkologicznej.

Dziś pacjentki rybnickiej porodówki rodzą w osobnych salach. Zdj. (D)

Najważniejsza jest jednak intymność i poczucie bezpieczeństwa.

– To zupełnie inny komfort rodzenia niż jeszcze kilka lat temu, kiedy kobiety rodziły w jednej sali, oddzielonej ścianą i dwoma salami rodzinnymi – tłumaczy.

Mogą również wybrać poród w wannie, skorzystać ze specjalnego krzesła, lin, piłek i innych udogodnień, które mają ułatwić poród. Zdj. (D)

Położna w biegu

Praca oddziałowej to ciągłe wyzwania, dlatego po dyżurze Angela Marszolik zdejmuje fartuch i zakłada buty do biegania. To jej sposób na zresetowanie się po pracy, ale też dbanie o zdrowie. W 2025 roku, trochę przez przypadek, przebiegła swój pierwszy ultramaraton.

– Wystartowałam w biegu 40 Rybnickich Rond. Plan był taki, żeby przebiec maraton, czyli 42 kilometry. Ale atmosfera była tak niesamowita, że pobiegłam dalej. Wyszło 75 kilometrów – śmieje się.

– Ultramaraton to było chyba coś, czego potrzebowałam, żeby sobie udowodnić, że człowiek potrafi – mówi położna. Zdj. archiwum prywatne

Ta energia przydaje się też w działaniach społecznych – Angela każdego roku organizuje w Rybnicki Dzień Wcześniaka. Temat zna od podszewki, bo sama jest mamą wcześniaka, co – jak przyznaje – pozwala jej lepiej rozumieć emocje i lęk pacjentek.

Sylwester na porodówce

Jest jednak taki dzień w roku, kiedy w tym ciągłym biegu nawet położne zwalniają i z napięciem zerkają na zegarki. Noc sylwestrowa na porodówce rządzi się swoimi prawami.

– Jeśli poród zaczyna się przed północą, zawsze trzymamy kciuki, żeby dziecko przyszło na świat już w nowym roku, choć oczywiście natury nie da się zatrzymać – uśmiecha się położna.

Ten symboliczny początek roku to dla zespołu Pępka Świata także wejście w kolejne dziesięciolecie działalności.

– Chciałabym, żeby nasza szkoła nadal była miejscem dobrej atmosfery i spokoju. Dlatego życzę zdrowia współpracownikom, aby mogli być w pracy i tworzyć te wszystkie wspaniałe rzeczy. A przyszłym rodzicom życzę, by zaufali sobie i nie bali się swoich wyobrażeń o porodzie – wtedy najpiękniejsze chwile tworzą się same – mówi Angela Marszolik.

dziennikarz
Dominika Rauk

Zobacz także

Te imiona nadawano w Rybniku w 2025 najczęściej!
Te imiona nadawano w Rybniku w 2025 najczęściej!

Te imiona nadawano w Rybniku w 2025 najczęściej!

Pierwsza Rybniczanka 2026
Pierwsza Rybniczanka 2026

Pierwsza Rybniczanka 2026