Dwa kółka, 140. urodziny i promocja aktywności
Dla Sławomira Strzelczyka jazda na rowerze, to coś więcej niż pasja. – To jeden z moich fundamentów, drugim jest szpital. Na rowerze jeździłem od dziecka, ale w pewnym momencie go odstawiłem. Odnalazłem, a właściwie to on odnalazł mnie, kiedy zacząłem pracować jako kurier rowerowy – wspomina rowerzysta i asystent zdrowienia w Klinicznym Szpitalu Psychiatrycznym. Lecznica świętuje 140-lecie istnienia, a to zdaniem Strzelczyka doskonała okazja do rowerowego przejazdu ulicami miasta i promowania aktywności, również na rzecz zdrowia psychicznego.

- Rower jest oczywiście formą aktywności, ale też sposobem rozładowania stresu, źródłem dobrej energii i pozytywnych wrażeń, więc nawet deszcz człowiekowi nie straszny. W połączeniu z pracą z psychologiem i odpowiednią komunikacją podczas terapii, można wiele osiągnąć, więc rower jest też dla mnie dodatkowym symbolem, dlatego ile będę mógł, będę jeździł na rowerze. I oczywiście będę namawiał innych, by to robili. Najtrudniejszy jest zawsze pierwszy krok – mówi Sławomir Strzelczyk, którego pasję i postawę zauważono w mieście – został ambasadorem dobrej zmiany i bohaterem kalendarza miejskiego „Jestem z Rybnika”.
To właśnie wtedy zaczął myśleć o rowerowej inicjatywie łączącej miasto, szpital i mieszkańców Rybnika. Udało się i dzięki przychylności i wsparciu, 12 maja z parku pod wieżą na terenie Klinicznego Szpitala Psychiatrycznego na rynek miasta wyjechali pracownicy lecznicy, urzędnicy, mieszkańcy, przedstawiciele jednostek miejskich i służb.

Wśród rowerzystów byli też m.in. prezydent miasta Piotr Kuczera, rybnicki oficer rowerowy Tomasz Raudner, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich Łukasz Karbowiński, dyrektorki muzeum i chwałowickiego domu kultury Aleksandra Matuszczyk i Karina Abrahamczyk, proboszcz Starego Kościoła ks. Marek Noras oraz oczywiście dyrektor szpitala prof. Joachim Foltys.
– To kolejne otwarcie się szpitala na środowisko, nieco inne, może bardziej zauważalne. Trudno oszacować, czy mamy tutaj 140 rowerów na 140-lecie szpitala, ale właśnie tę rocznicę postanowiliśmy świętować również w taki, bardziej rekreacyjny sposób – mówił Joachim Foltys przed startem rowerowego minirajdu.
– Tym przejazdem chcemy promować zdrowie psychiczne i pokazać, że my, pracownicy szpitala psychiatrycznego nie jesteśmy zamknięci za "czerwonym murem", ale potrafimy wyjść do ludzi i jesteśmy przy nich, tam, gdzie są ich codzienne problemy. Chcemy pokazać, że zawsze będziemy dla nich wsparciem – dodaje Michalina Zawarty, rzeczniczka prasowa szpitala.

Przejazd, w którym nie liczyło się tempo, ale integracja, wspomogła policja, straż miejska i ratownicy medyczni. Trasa wiodła ul. Gliwicką, Bulwarami nad Nacyną, ul. Raciborską na rynek. A pracownicy szpitala-jubilata zadbali o odpowiedni doping: "Na rowery dziś wsiadamy i do ruchu zachęcamy!", "Szpital dziś ma urodziny, więc je hucznie obchodzimy" czy "Rusz po zdrowie! Wszystko zaczyna się w głowie".
Dwa kółka na 140. urodziny
Nie liczyło się tempo, ale wspólna obecność. 12 maja z parku pod wieżą ulicami miasta wyruszyli uczestnicy rowerowego przejazdu zorganizowanego dla wszystkich chętnych z okazji jubileuszu 140-lecia Klinicznego Szpitala Psychiatrycznego w Rybniku.
Zobacz także
Rybnicki przejazd rowerowy na jubileusz 140-lecia szpitala
W szpitalu psychiatrycznym w Rybniku odsłonięto tablicę upamiętniającą Edytę Goczoł