Żużlowcy ROW-u nadal muszą walczyć o utrzymanie

30.08.2025 Sport

Wczorajszy rewanżowy mecz w Zielonej Górze z Falubazem Innpro ROW Rybnik przegrał z kretesem 32:58. Dobra wiadomość jest taka, że na stadionie przy Gliwickiej odbędzie się jeszcze przynajmniej jeden emocjonujący mecz. Dla kibiców popularnych Motomyszy, które zapewniły sobie utrzymanie w PGE Ekstralidze sezon już się skończył.

 

 Pierwszy mecz z Falubazem w Rybniku Innpro ROW wygrał 46:42, ale rewanż na torze w Zielonej Górze przegrał aż 32:58! Zdj. Wacław Troszka

Rybniczanie, dyplomatycznie rzecz ujmując, wypadli we wczorajszym spotkaniu bardzo blado. Odnieśli dwa indywidualne i dwa drużynowe zwycięstwa i to wszystko, na co było stać naszą drużynę. Zdecydowanie najlepszy zawodnik Innpro ROW-u Maksym Drabik zdołał wygrać tylko jeden wyścig, w którym pokonał dwóch najsłabiej punktujących zawodników Falubazu Jarosława Hampela i Jonasa Knudsena (zawodnik U24). W 13. Wyścigu, najciekawszym w całym meczu, Gleb Chugunov po fantastycznym pojedynku zdołał pokonać jednego z liderów Falubazu Duńczyka Leona Madsen, którego w ostatnim remisowym wyścigu meczu pokonali też Drabik i Rohan Tungate.

Seniorzy pojechali słabo, a młodsza część naszego zespołu wróciła do swojej kiepskiej normy. Juniorzy Paweł Trześniewski, Kacper Tkocz oraz zawodnik U24 Kacper Pludra łącznie „zdobyli” wczoraj w swoich 9 startach 3 pkt. Ta sama formacja Falubazu – 18.

Najlepszy w rybnickim zespole Maksym Drabik, kapitan drużyny  w Zielonej Górze zdołał wygrać w Zielonej Górze tylko jeden wyścig Zdj. Wacłąw Troszka 

Wczorajszy mecz pokazał dobitnie, że nie przez przypadek rybnicka drużyna zajęła po rundzie zasadniczej ostatnie miejsce w tabeli. Wygrała tylko 2 spotkania, w tym jedno szczęśliwie, po kraksie i urazie lidera rywali, i uzbierała 4 pkt. Falubaz spisał się w sezonie zasadniczym o niebo lepiej – 6 wygranych meczów i 15 zdobytych punktów, w tym 3 bonusy za wygranie dwumeczów. Nadzieje na wygranie dwumeczu z zielonogórskim zespołem nie miały więc racjonalnych podstaw. Trudno jednak zapomnieć, że w rundzie zasadniczej Innpro ROW przegrał w Zielonej Górze 42:48, a wczoraj w meczu o znacznie wyższą stawkę, zdobył na tym samym torze o 10 pkt mniej.

Kibice Falubazu cieszą się z utrzymania w PGE Ekstralidze, ale z końcem sierpnia (!) sezon ligowy już się dla nich skończył. Natomiast Innpro ROW czeka kolejny dwumecz. Margines błędu został wyczerpany i, by przedłużyć swoje szanse na utrzymanie, rybnicka drużyna musi go wygrać. Rywala poznamy dopiero jutro, gdy rozstrzygną się losy drugiego pojedynku w dolnej połówce tabeli: Stal Gorzów – Włókniarz Częstochowa. Pierwszy mecz w Częstochowie Włókniarz wygrał 48:42. Bardzo więc prawdopodobne, że tym rywalem będzie Włókniarz, czyli drużyna, w której od pięciu sezonów jeździ najlepszy obecnie rybnicki żużlowiec Kacper Woryna. I w tym przypadku pierwszy mecz odbędzie się w Rybniku, w piątek 5 września, a decydujący rewanż na torze rywali. Zespół, który wygra ten pojedynek będzie jeszcze musiał wygrać baraż z drugą drużyną Metalkas 2. Ekstraligi, do której spadnie przegrany. Krótko mówiąc kibiców rybnickiego żużla czeka więc jeszcze sporo emocji, oby jak najwięcej i z happy endem.

Stelmet FALUBAZ Zielona Góra – Innpro ROW Rybnik 58:32

Innpro ROW Rybnik: Nicki Pedersen – 4+1 (1*,W,2,1,0); Kacper Pludra – 1 (0,1,0,-); Gleb Chugunov – 7+1 (2,0,1*,3,1); Maksym Drabik – 10 (1,2,2,3,2); Rohan Tungate - 8+1 (2,2,2,1,1*); Paweł Trześniewski - 0 (0,0,0); Kacper Tkocz – 2 (1,0,1); Jesper Knudsen – 0 (0)

 

      

 
Dziennikarz
Wacław Troszka