Zmarł Dariusz Fliegert, były żużlowiec ROW-u i RKM-u Rybnik

24.08.2026 Sport

W niedzielę w wieku 57 lat zmarł były żużlowiec Dariusz Fliegert. Wczoraj przed meczem z poznańskimi Skorpionami kibice zgromadzeni na stadionie i zawodnicy obu drużyn uczcili jego pamięć tradycyjną chwilą ciszy.

 

W roku 1992 Dariusz Fliegert prawie cały sezon przejeździł w Anglii, ale w sierpniu pojechał w meczu swojej rybnickiej drużyny z Unią Leszno Zdj. Wacław Troszka
Dariusz Fliegert był jednym z ostatnich wychowanków dawnego wielosekcyjnego jeszcze ROW-u Rybnik. Urodzony w marcu 1969 roku w Knurowie, licencję „Ż” zdobył w roku 1986 i w rybnickiej drużynie najpierw ROW-u, a od 1993 roku RKM-u występował do sezonu 1997. Jako junior z drużyną ROW-u Rybnik zdobył trzy ostatnie w jej historii medale drużynowych mistrzostw Polski – w 1989 brązowy zaś w 1988 i 90 srebrne. W tym roku 1990, który był dla niego ostatnim sezonem w juniorskim okresie kariery, w czasie finału młodzieżowych indywidualnych mistrzostw Polski w Bydgoszczy stanął na drugim stopniu podium. Swój pierwszy tytuł mistrzowski zdobył wtedy 17-letni Tomasz Gollob wschodząca gwiazda polskiego i światowego żużla. W 1991 roku w Toruniu i w 1993 w Bydgoszczy Darek, już jako senior wystąpił, w jednodniowych wtedy, finałach indywidualnych mistrzostw Polski; w obu turniejach zajął miejsce poza pierwszą dziesiątką.
Dariusz Fliegert po wielu latach przerwy był pierwszym wychowankiem rybnickiego klubu, który ścigał się w lidze angielskiej, uznawanej na początku lat 90. minionego wieku za najmocniejszą żużlową ligę. To tam ścigały się największe gwiazdy światowego żużla, które z roku na rok coraz liczniej zaczęły się pojawiać w polskich drużynach, głównie za sprawą pierwszych prywatnych sponsorów, co było efektem ustrojowych przemian w naszym kraju. Podobnie było w Rybniku. W 1992 roku klepiącą biedę sekcję żużlową upadającego wielosekcyjnego ROW-u Rybnik wydzierżawił biznesmen Roman Niemyjski. Do II-ligowej drużyny Jeanette-ROW Rybnik ściągnął on aktualnego mistrza świata Duńczyka Jana Osvalda Pedersena i młodziutkiego Amerykanina Billy’ego Hamilla, który mistrzem świata zostanie w roku 1996. Niemyjski załatwił Dariuszowi Fliegertowi kontrakt w szkockim klubie z Edynburga, wyposażył go w busa, dwa żużlowe motocykle i wysłał do Wielkiej Brytanii, gdzie w II-ligowym zespole Edynburg Monarchs, którego kapitanem był Anglik Les Collins Rybniczanin przejeździł cały sezon roku 1992. Anglii nie zawojował, ale był solidnym zawodnikiem tzw. drugiej linii. Dla Darka była to też niełatwa lekcja życia, bo dla jego patrona Romana Niemyjskiego żużlowy biznes okazał się studnią bez dna i na obczyźnie młodzian musiał sobie radzić sam.

Dariusz Fliegert w plastronie swojej szkockiej drużyny z Edynburga  Zdj. Wacław Troszka
W sierpniu 1992 roku Darek Fliegert pojawił się w składzie macierzystej drużyny, by wspomóc ją w trudnym meczu na swoim torze z Unią Leszno. Rybnicka drużyna występowała już wtedy wyłącznie w krajowym składzie, a Unia miała w swoich szeregach duet Amerykanów: przyszłego czterokrotnego mistrza świata, 22-letniego Grega Hancocka i bardziej doświadczonego 26-letniego Ronniego Correy’a, którzy kilka tygodni wcześniej zostali mistrzami świata w jeździe parami. Rybniczanie odjechali jednak mecz sezonu i wygrali z Unią Leszno 47:43, a Dariusz Fliegert, w jeździe którego było już widać angielską szkołę speedway’a, w czterech startach zdobył dla zespołu 6 punktów, wygrywając swój ostatni wyścig.

W roku 1998 wychowanek rybnickiego klubu reprezentował barwy drużyny z Krosna Zdj. Wacław Troszka

Na koniec kariery Dariusz Fliegert występował w drużynach innych klubów; w roku 1998 w zespole z Krosna, a w kolejnym sezonie, wystąpił już tylko w trzech meczach drużyny z Ostrowa Wlkp. Żużlowcem został też o trzy lata młodszy brat Dariusza Fliegerta, Krzysztof.

 

Pogrzeb śp. Dariusza Fliegerta odbędzie się w środę 26 sierpnia o 9:00 w kościele Matki Bożej Częstochowskiej w rybnickiej dzielnicy Maroko-Nowiny (w sąsiedztwie ul. Raciborskiej).

Dziennikarz
Wacław Troszka