Woryna awansował do przyszłorocznych mistrzostw świata
Najlepszy od lat żużlowiec, wywodzący się z Rybnika Kacper Woryna zapewnił sobie wczoraj udział w przyszłorocznych indywidualnych mistrzostwach świata.
Wieczorem we włoskim Terenzano Woryna zajął trzecie miejsce w Grand Prix Challenge, czyli finale eliminacji do przyszłorocznego cyklu turniejów Grand Prix, bo w takiej formule od 1995 roku żużlowcy rywalizują o tytuł mistrza świata.
Niewykluczone jednak, że Woryna miejsce w gronie stałych uczestników przyszłorocznego cyklu GP zapewni sobie dobrą postawą w tegorocznym cyklu, w którym startuje w roli debiutanta. Po rozegraniu sześciu z dziecięciu turniejów Rybniczanin zajmuje w klasyfikacji generalnej cyklu wysokie piąte miejsce, a siedmiu najlepszych zawodników tegorocznej edycji Speedway Grand Prix awansuje automatycznie do przyszłorocznego cyklu. Przypomnijmy, że debiut Kacpra Woryny, reprezentującego obecnie klub z Lublina, w SGP wypadł znakomicie, bo wygrał on inauguracyjny turniej, który 2 maja odbył się w niemieckim Landshut.
Bez wątpienia pewny już udział w przyszłorocznych mistrzostwach świata stawia Worynę przed czterema ostatnimi turniejami tegorocznego cyklu w komfortowej sytuacji, bo wystartuje w nich nieobciążony presją wywalczenia sobie udziału w przyszłorocznej edycji SGP.

Wczoraj na włoskim torze zwyciężył Anglik Robert Lambert (17 pkt), przed Australijczykiem Rohanem Tungatem (13) i Kacprem Woryną (11). Cała trójka to byli reprezentanci ROW-u Rybnik. Lambert jeździł w Rybniku w sezonie 2020, Tungate w sezonach 2024 i 2025, no a Woryna, będący wychowankiem Rybek Rybnik i ROW-u, barwy macierzystego klubu po raz ostatni reprezentował w ekstraligowym sezonie roku 2020, po którym rybnicki zespół spadł do I ligi, nazywanej obecnie drugą ekstraligą, a Woryna przeniósł się do ekstraligowego Włókniarza Częstochowa. Awans do przyszłorocznego cyklu wywalczył wczoraj również czwarty w klasyfikacji turnieju 36-letni Szwed Kim Nilsson.
Obecna formuła indywidualnych mistrzostw świata nie wszystkim się podoba, bo sporo w niej sportowych niedorzeczności, które w poważnych sportach indywidualnych po prostu nie mają miejsca. Niestety żużel to dyscyplina, w której mistrzostwa świata i Europy organizują prywatne spółki, które czasem wymyślają nowości, niemające zbyt wiele wspólnego z duchem sportu i prawdziwie sportową rywalizacją.

Przypominamy, że Kacpra Worynę już dzisiaj będzie można zobaczyć na rybnickim torze, gdzie polska kadra zmierzy się z Australią. Co ważne organizator tego meczu, czyli One Sport, zaplanował dla kibiców sesję autografową w strefie kibica (początek o 18.45), w czasie której będzie można zdobyć autograf i zrobić sobie zdjęcie z Kacprem Woryną, ale również z Bartoszem Zmarzlikiem czy liderem Australijczyków, byłym Rekinem Brady Kurtzem. Start do pierwszego wyścigu zaplanowano na 20:10.