Strona główna/Aktualności/Sport/Rybnik Karting Show

Rybnik Karting Show

11.10.2022Sport

 

W minioną niedzielę tor rolkowy na błoniach w dzielnicy Paruszowiec-Piaski zamienił się w tor kartingowy. Pasjonat kartingu i chyba wszelkich innych form motoryzacji Janusz Gładysz wespół z działającymi w mieście stowarzyszeniami zorganizował tam Rybnik Karting-Show, czyli pokazowe jazdy i wyścigi gokartów, za kierownicami których zasiedli kierowcy w wieku od 4 do 69 lat.

Wielu rybniczan wybrało się na błoni, by na własne oczy zobaczyć jak wyglądają wyścigi sportowych gokartów. Zdj. Wacław TroszkaKartingowy pokaz

Pokazy wywołały spore zainteresowanie nie tylko rybniczan i w efekcie na błoniach odbył się prawdziwy motoryzacyjny piknik. Swoje stoiska z motocyklami i trofeami urządziły w sąsiedztwie toru kluby sportowe - żużlowy ROW Rybnik i miniżużlowe Rybki Rybnik. Można też było zobaczyć m.in. wyposażone w tzw. klatkę bezpieczeństwa samochody rajdowe, oldtimery no i oczywiście same gokarty, a także porozmawiać z samymi zawodnikami, rodzicami tych najmłodszych i mechanikami.

W czasie pokazow można te było poromawiać z kierowcami, mechanikami oraz rodzicami najmłodszych kierowców wyścigowych
Rybnicki przedsiębiorca Janusz Gładysz, który ostatnimi czasy dał się poznać jako prezes Fundacji na Rzecz Ochrony Dóbr Kultury, sportami motorowymi zajmuje się od lat. W 1992 roku, gdy gospodarzem sekcji żużlowej ROW-u Rybnik był biznesmen Roman Niemyjski, organizował po meczach żużlowców wyścigi maluchów, czyli fiatów 126 p. i sam ścigał się na torze m.in. z jeżdżącym wtedy w rybnickiej drużynie Amerykaninem Billy Hamillem, przyszłym mistrzem świata w jeździe na żużlu.

Rybniczanin Janusz Gładysz sportami motorowymi zajmuje się już od wielu lat. Dziś jest najstarszym licencjonowanym kierowcą kartingowym na świecie. Zdj. Wacław Troszka

Od kilku ładnych lat Gładysz ściga się w wyścigach gokartów i jak sam podkreśla, mając 69 lat jest w tej klasie najstarszym licencjonowanym zawodnikiem na świecie. To głównie za jego sprawą oraz grona sprzymierzeńców i współpracowników impreza na torze rolkowym doszła do skutku.
Możliwości najmniejszych bolidów Gładysz prezentował wespół z kolegami z zespołu wyścigowego Amo Racing Team, skupiającego kierowców z różnych części kraju. Najszybsze gokarty wyposażone w benzynowe silniki o pojemności 125 cm3 rozpędzały się do prędkości 125 km/h. To absolutnie nie był kres ich możliwości, ale że jazdy odbywały się na torze rolkowym, a nie kartingowym, większych prędkości nie rozwijano.

4-letni Franek z pobliskiego Skrzyszowa na razie ściga się z rówieśnikami w cyklu wyścigów pokazowych. Zdj. Waław Troszka

Publiczność zobaczyła też w akcji najmłodszych kierowców w wieku …przedszkolnym. 4-letni Franciszek Brachman z pobliskiego Skrzyszowa jeździł gokartem z dwusuwowym silnikiem o pojemności 60 cm3. Jako, że nigdzie w pobliżu nie ma odpowiedniego toru maluch najczęściej jeździ w czeskim Słomczynie.

W rodzinnym teamie władza rodzicielska ma znaczenie. Zdj. Wacław Troszka

- Każdy rodzic, który obserwuje swoje dziecko dostrzega pewne predyspozycje. Franek już jako półtoraroczny szkrab pokochał kierownicę, więc gdy miał trzy latka otrzymał od nas pierwszy samochodzik z silnikiem spalinowym. Potem przyszła pora na gokarta, bo w przypadku dzieci w tym wieku innej możliwości nie ma - opowiada tata kierowcy Dawid Brachman. Obecnie czterolatek ściga się w cyklu wyścigów pokazowych Easy Cup, w którym biorą udział maluchy w wieku od 4 do 7 lat. Nowy gokart dla najmłodszych (z niezbędną homologacją) kosztuje około 10 tys. zł, a trzeba również postarać się o wyposażenie kierowcy, czyli: kombinezon, kask, rękawiczki i ochraniacz żeber. Nowy sportowy gokart dla nastolatka i seniora z silnikiem o pojemności 125 cm3 to już wydatek rzędu około 50 tys. zł. No ale jak ktoś chce zostać następcą Roberta Kubicy to nie ma wyjścia.

Na nieprzystosowanym do takich wyścigów torze rolkowym na Paruszowcu gokarty rozpędzały się do prędości nawet 125 km/h. Zdj. Wacław Troszka

- Gdyby to ode mnie zależało, to wszystkie dzieci jeździłyby gokartami, bo to świetna szkoła bezpiecznej i odpowiedzialnej jazdy - przekonuje Janusz Gładysz. W Polsce rybniczanin ściga się w cyklu wyścigów Rok Cup Poland. W tym roku na 22 startujących seniorów zajął w nim 6. miejsce. W przedostatnim tygodniu października wybiera się z kolei ze swoim zespołem do włoskiego Lonato, gdzie na tamtejszym torze kartingowym odbędzie się finał światowy, czyli Rok Cup Superfinal.
Nie po raz pierwszy Janusz Gładysz czyni starania o wybudowanie w Rybniku toru kartingowego. Wskazano już nawet wstępną lokalizację - należące do skarbu państwa tereny strefy przemysłowej w dzielnicy Rybnicka Kuźnia (w sąsiedztwie elektrowni). Działające w Rybniku od 12 lat Stowarzyszenie Przyjaciół Sportu Kartingowego „Go-Kart” i nowo powstałe stowarzyszenie Motors Rybnik miałyby się zająć pozyskaniem funduszy. Wszyscy oczywiście liczą na strategiczną pomoc władz miasta i magistratu. Na razie Rybnickie Służby Komunalne zleciły specjalistycznej firmie opracowanie wstępnej koncepcji takiego toru dla wskazanej lokalizacji.
Wacław Troszka

Rybnik Karting Show

25 zdjęć

W niedzielę 9 października tor rolkowy na błoniach w dzielnicy Paruszowiec-Piaski zamienił się w tor kartingowy. Pasjonat kartingu i chyba wszelkich innych form motoryzacji Janusz Gładysz wespół z działającymi w mieście stowarzyszeniami zorganizował tam Rybnik Karting-Show, czyli pokazowe jazdy i wyścigi gokartów, za kierownicami których zasiedli kierowcy w wieku od 4 do 69 lat. Pokazy wywołały spore zainteresowanie nie tylko rybniczan i w efekcie na błoniach odbył się prawdziwy motoryzacyjny piknik.

 

do góry