Piłkarze ROW-u 1964 po cennym remisie spadli w tabeli

14.09.2026 Sport

W sobotę po dobrym meczu, na stadionie przy Gliwickiej piłkarze ROW-u 1964 zremisowali z ówczesnym liderem swojej grupy, niepokonanym w tym zremisowali dzisiaj na stadionie przy Gliwickiej z dotychczasowym liderem swojej grupy, niepokonanym w tym sezonie drugim zespołem Zagłębia Lubin 2:2.

W meczu z drugą drużyną Zagłębia Lubin po bramkach Jakuba Szczepanika (na zdjęciu) i Dominika Świetlickiego ROW 1964 dwukrotnie wyszedł na prowadzenie, ale rywale zdołali wyrównać Zdj. Wacław Troszka 

To pierwszy remis Zielono-Czarnych w tym sezonie. Do przerwy też był remis, ale 0:0. Wszystkie bramki w tym meczu padły w drugiej połowie. Gospodarze po bramkach Jakuba Szczepanika (49’), a potem Dominika Świetlickiego (56’) dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, ale bardzo solidnie grające Zagłębie zdołało wywalczyć remis. Drugą bramkę zdobyło z rzutu karnego w 89’ minucie meczu, co było konsekwencją faulu w polu karnym. Pozostał więc niedosyt, bo niewiele minut zabrakło do zwycięstwa. W sobotnimmeczu w składzie rybnickiego zespołu zabrakło podstawowego pomocnika, doświadczonego Pawła Mandrysza, który na treningu przed środowym meczem Pucharu Polski w Jastrzębiu-Zdroju z GKS-em (ROW wygrał 2:0) skręcił kostkę.

 

ROW 1964 w pierwszej dziesiątce

Po serii trzech porażek, remis z liderem grupy wydaje się całkiem dobrym wynikiem i napawa optymizmem. Co ciekawe, po tym podziale punktów i Zagłębie, i ROW 1964 zanotował spadek w tabeli. Druga drużyna Zagłębia straciła pozycję lidera i zajmuje obecnie drugą lokatę mając punkt straty do Baryczy Sułów. ROW 1964 (10 pkt) spadł natomiast z 7. na 10. miejsce. Jakby nie patrzeć, miejsce w pierwszej dziesiątce w grupie, którą tworzy 18 zespołów, w przypadku beniaminka trudno uznać za jakieś nieszczęście. A jakich ma sąsiadów? Na miejscu 9. MKS Kluczbork (12 pkt), a na 11. z 9 pkt Stilon Gorzów i to właśnie ze Stilonem Rybniczanie zagrają na wyjeździe w najbliższą sobotę 19 września.

 

- Bardziej martwi mnie strata punktów niż spadek w tabeli. Zaangażowanie w grę, chęć zwycięstwa moich piłkarzy oceniam bardzo wysoko. Mniej zadowolony jestem z samych wyników. Przypomnę jednak, że nasza generalnie młoda drużyna występuje w tej III lidze w roli beniaminka i, jak już wcześniej mówiłem, dopiero się tej III ligi uczy. Obserwując zawodników m.in. na pomeczowych odprawach, wiem, że oni sami też nie są z efektów swojej gry zadowoleni. Analiza dotychczasowych spotkań pokazuje, że nasi rywale oddają w meczu trzy strzały i strzelają dwie bramki albo strzelają dwa razy i zdobywają dwie bramki. My z kolei musimy się bardzo ciężko napracować by wypracować sobie sytuację strzelecką i zdobyć bramkę. Dlatego jest w nas dużo piłkarskiej złości. W sobotę do zwycięstwa zabrakło nam kilku minut i chłodnej głowy. Nasza gra powinna być bardziej racjonalna. No, ale niektórzy piłkarze nie grali jeszcze w III lidze i tak jak mówię, dopiero się uczą. Zagraliśmy z liderem jak równy z równym, a przecież druga drużyna Zagłębia Lubin to jedna z najlepszych drużyn spośród tych, z którymi graliśmy już w tym sezonie. Gra bardzo solidnie i nieprzypadkowo była liderem naszej grupy – mówi trener ROW-u 1964 Jacek Trzeciak.

Trener ROW-u Rybnik Jacek Trzeciak (na drugim planie) jest przekonany, że jego zesp ol mo że grać znacznie lepiej i nad ty, zamierza z drużyną pracować Zdj. Wacław Troszka

Patrząc na pierwszą dziesiątkę naszej grupy trudno nie zauważyć, że ROW 1964 Rybnik jest w niej bramkowym rekordzistą, bo ma na swoim koncie najwięcej bramek strzelonych – 18 (kolejny zespół – Zagłębie Lubin II ma ich 16), ale też najwięcej bramek straconych – 15 (Górnik Polkowice stracił 14).

 

- To pokazuje, że gramy otwartą piłkę, miłą dla oka, ale niedobrą dla naszych wyników. Pewne elementy naszej gry musimy poprawić. Idealnie by było, gdyby ta poprawa dotyczyła obu tych statystyk, tak żebyśmy tracili mniej bramek, a strzelali ich więcej. Oczywiście musimy przede wszystkim poprawić grę całej naszej drużyny w obronie. Generalnie patrząc na naszą sytuację w tabeli stwierdzam, że nie jest źle, ale mogło by być lepiej. I nad tym żeby było lepiej będziemy ciężko pracować - mówi Jacek Trzeciak.


W rundzie jesiennej ROW 1964 ma jeszcze rozegrać 11 meczów; ostatnim zaplanowanym w terminarzu tegorocznym meczem będzie rewanżowe spotkanie z Karkonoszami Jelenia Góra, które jeśli aura pozwoli odbędzie się 28 listopada na Stadionie Miejskim w Rybniku przy Gliwickiej.

Dziennikarz
Wacław Troszka