Piłkarze ROW-u 1964 Rybnik wciąż wygrywają

20.04.2026 Sport

W minioną sobotę liderujący IV Lidze Śląskiej piłkarze ROW-u 1964 Rybnik w siódmym meczu rundy wiosennej odnieśli siódme zwycięstwo, pokonując na stadionie przy Gliwickiej Unię Turza Śl. 3:1. Do końca sezonu zostało im 8 meczów.

Marcinowi Grolikowi, kapitanowi rybnickiej druzyny stuknęło 200 meczów. Na zdjęciu również były wieloletni kierownik drużyny Henryk Cichoń i prezes ROW-u 1964 Karol Kuśka Zdj. Piotr Kostiuk (KS ROW 1964)
Piłkarze na sobotni mecz zaprosili miniżużlowców Rybek Rybnik, którzy towarzyszyli im w przedmeczowej prezentacji drużyn. W jej trakcie odbyła się też mała uroczystość – prezes klubu Karol Kuśka i były, wieloletni kierownik drużyny Henryk Cichoń wręczyli kapitanowi Zielono-Czarnych Marcinowi Grolikowi (37 lat) pamiątkową klubową koszulkę z liczbą 200, bo w poprzednim meczu wyjazdowym w Radzionkowie w zespole ROW-u zagrał on po raz 200. Koszulkę z setką otrzymał 19-letni pomocnik Paweł Chłodek.

Siódme zwycięstwo

Podopieczni trenera Ołeksandra Szeweluchina nie mieli większych problemów z pokonaniem 13. w tabeli Unii Turza Śl. Do przerwy po golu swojego bramkostrzelnego napastnika Jakuba Kuczery (19. min) prowadzili 1:0. Po przerwie, w 51. minucie Kuczera trafił do bramki po raz drugi, tym razem celnie egzekwując rzut karny. Goście zzdobyli co prawda w 64. minucie bramkę kontaktową, ale na więcej gospodarze już im nie pozwolili. Wynik meczu ustalił w doliczonym czasie gry Nikodem Juraszczyk skutecznie kończąc kontrę gospodarzy.

W czasie sobotniego meczu piłkarzom, ma ich zaproszenie towarzyszyli miniżużlowcy Rybek Rybnik Zdj. Piotr Kostiuk (KS ROW Rybnik)

W doliczonym czasie gry na boisku w drużynie z Turzy Śl. pojawił się obrońca 35-letni Jan Janik, wychowanek i wieloletni reprezentant ROW-u 1964 Rybnik. Po meczu przyznał, że wejście na murawę stadionu przy Gliwickiej, było dla niego wyjątkowym przeżyciem. Życzył też rybnickiej drużynie upragnionego awansu do III ligi!
Na razie drużyna ROW-u 1964, która wciąż lideruje (po przyznaniu wszystkim drużynom punktów za walkowery) IV Lidze Śląskiej jest na dobrej drodze. W tym sezonie podopieczni trenera Szeweluchina rozegrają jeszcze 8 meczów – 5 na swoim boisku i tylko 3 na wyjeździe.

Podopieczni trenera Ołeksandra Szeweluchina nie mieli problemów z pokonaniem 13. w tabeli drużyny z Turzy Śl. Na zdjęciu najbardziej bramkostrzelny napastnik Zielono-Czarnych Jakub Kuczera Zdj. wacław Troszka

Tabela i terminarz

Sytuacja w tabeli jest dość klarowna. Po przyznaniu wszystkim drużynom walkowerów za mecze z dwoma zespołami, które wycofały się z rozgrywek przed rundą wiosenną, w tabeli prowadzi ROW 1964 Rybnik, który rozegrał 24 mecze i ma na swoim koncie 64 pkt. Po piętach depcze mu druga drużyn Rakowa, która ma 62 pkt. Miejsce trzecie ze sporą już stratą do liderów zajmuje Podlesianka Katowice (51 pkt; 25 meczów). Do III ligi awansuje tylko zwycięzca IV Ligi Śląskiej więc wszystko wskazuje na to, że walka o to zwycięstwo i awans rozegra się między zespołami z Rybnika i Częstochowy. Co ważne, wkrótce, 16 maja te dwie drużyny zmierzą się ze sobą na rybnickim stadionie. Oczywiście do wygrania ligi potrzeba punktów i pod tym względem ważne też będą wszystkie pozostałe mecze. Tymi trudniejszymi będą zapewne spotkania z zespołami z górnej części tabeli. 20 maja ROW 1964 zagra na wyjeździe z czwartą obecnie w tabeli Dramą Zbrosławice, a 3 czerwca u siebie z trzecią Podlesianką Katowice.
W efekcie wycofania się drużyn z Łękawicy i Kłobucka ich rywale w kolejnych kolejkach pauzują, dotyczy to również liderów tabeli. ROW będzie pauzował w dwóch kolejkach: 27. (1-3 maja) i w 32. (30 maja). Raków II natomiast tylko w 25. (25 kwietnia), bo pauzował już w kolejce 18., pierwszej wiosennej (7 marca). Z kolei mecz 26. kolejki z Decorem Bełk Częstochowianie zagrają nie 29 kwietnia, ale z poślizgiem 6 maja. Rywalizacja o zwycięstwo w IV lidze i awans do III zapowiada się bardzo interesująco.

Dziennikarz
Wacław Troszka