Palant wraca do gry. Gizdy z SP 3 powalczą o Mistrzostwo Polski Juniorów
Kiedyś był jedną z najpopularniejszych gier zespołowych w kraju – grano w niego niemal wszędzie: na podwórkach, łąkach i boiskach. Dziś ta nieco zapomniana dyscyplina powoli wraca do szkół. Jedną z nich jest podstawówka na Piaskach, w której niedawno powstała drużyna palantowa. Młode Gizdy mają już na swoim koncie brązowy medal Mistrzostw Polski Juniorów, a teraz przygotowują się do kolejnego ważnego turnieju.
– Sama poznałam tę grę niespełna trzy lata temu. Za namową znajomego poszłam na trening PSPal Rybnik i od razu mi się spodobało – wspomina Karolina Dzierbicka, trenerka szkolnej drużyny palantowej, która na co dzień uczy najmłodsze klasy.
Nic więc dziwnego, że postanowiła zaznajomić uczniów Szkoły Podstawowej nr 3 im. św. Stanisława Kostki z tą dyscypliną.

W ramach ogólnopolskiego programu „Palant powraca” w trójce zorganizowano zajęcia pokazowe dla starszych uczniów. Chętnych nie brakowało.
– Dzieciom bardzo spodobały się te lekcje. Ostatecznie zostali ci, którzy naprawdę złapali bakcyla. Mamy świetną drużynę, to naturalne talenty – mówi z dumą.
Młodzi zawodnicy o sobie mówią Gizdy.
– Zależało nam na nazwie związanej z regionem. Coraz rzadziej słyszy się gwarę wśród dzieci, a chcieliśmy podkreślić, skąd jesteśmy. Poza tym w palancie taki „charakterek” bardzo się przydaje – śmieje się nauczycielka.
Sport starszy niż bejsbol
Zasady są proste – zawodnik jednej drużyny podrzuca sobie piłkę i odbija ją kijem, zdobywa punkt przebiegając między bazami. Druga drużyna próbuje piłkę złapać i „zbić” przeciwnika. Wszystko rozgrywa się między polami nazywanymi „niebem” i „piekłem”.
Gra do złudzenia przypomina popularny za oceanem bejsbol. Norman Davies w książce „Boże igrzysko” wysunął nawet tezę, że amerykański sport wywodzi się właśnie od palanta, którego w USA mieli popularyzować polscy emigranci. Również Rybnik odegrał ważną rolę w historii tej dyscypliny. KS Silesia Rybnik wielokrotnie zdobywał Mistrzostwo Polski. W 1957 roku w restauracji Teatralna powstał Polski Związek Piłki Palantowej, który po 21 latach przekształcono w Polski Związek Baseballu i Softballu. Później palant ustąpił pola piłce nożnej czy koszykówce i niemal zupełnie odszedł w zapomnienie.
Dziś pasjonaci próbują to zmienić.
– To sport dla każdego, bez względu na płeć czy sprawność fizyczną. Każdy może znaleźć w nim coś dla siebie. Jedni świetnie biegają, inni dobrze odbijają, jeszcze inni potrafią szybko ocenić sytuację i podjąć dobrą decyzję. To gra bardzo dynamiczna, gdzie sytuacja na boisku zmienia się w ułamku sekundy – tłumaczy Karolina Dzierbicka.

Gizdy na podium
Doskonale wiedzą o tym Gizdy. W grudniu młodzi Rybniczanie pojechali do Warszawy na II Mistrzostwa Polski Juniorów. Był to ich pierwszy start na tak dużym turnieju. Debiut zakończył się sukcesem – zdobyli brązowy medal, notując sześć zwycięstw, jeden remis i tylko jedną porażkę.
– Naprawdę nie spodziewaliśmy się takiego wyniku. Dzieci trenowały zaledwie kilka miesięcy, a mierzyły się z drużynami grającymi od lat – przyznaje Dzierbicka.
Indywidualnie wyróżniono kapitana drużyny, Janka Kiszkę, który zdobył tytuł Najlepszego Palancisty Turnieju (MVP). Kolejne sukcesy Gizdy odniosły za miedzą, wygrywając Puchar Knurowa. Tam nagrody dla najlepszych zawodników odebrali Maria Kiszka i Grzegorz Szuła.

Obecnie uczniowie przygotowują się do kolejnych mistrzostw Polski, które odbędą się 18 czerwca.
– Wygrane dodały im skrzydeł, ale młodzi wiedzą też, że na boisku sytuacja potrafi się szybko zmienić. Ponieważ w okolicy nie ma innych dziecięcych drużyn, w przygotowaniach pomagają nam zawodnicy PSPal Rybnik. Sparingi z dorosłymi to dla uczniów świetna okazja, żeby się ograć przed turniejem – mówi nauczycielka.
Na szczęście program popularyzacji palanta w szkołach cały czas się rozwija i niewykluczone, że niedługo dołączy do niego kolejna rybnicka placówka.
Trenerka Gizdów zaznacza jednak, że tego sportu wcale nie trzeba uprawiać wyczynowo – to przede wszystkim świetny sposób na spędzenie wolnego czasu.
– W palanta warto zagrać choćby dla samej zabawy. W rybnickiej drużynie znajdzie się miejsce dla każdego. Spotykamy się w poniedziałki o godz. 17.30 na boiskach MOSiR w Kamieniu. Gwarantuję, że kto spróbuje, ten zostanie! – przekonuje.
Zobacz także