Ostatni trening rybnickich Rekinów i narybku

29.09.2026 Sport

 

Wczoraj na stadionie przy Gliwickiej odbył się ostatni już w tym roku trening żużlowców Innpro ROW-u Rybnik. Trening wyjątkowy, bo wzięli w nim udział ligowcy, juniorzy i adepci żużlowej szkółki niemający jeszcze licencji.

Z zaproszeni klubu na ostatni w tym roku trening skorzystało blisko 20 żużlowców i przyszłych żużlowców Zdj. Wacław Troszka

W parku maszyn było wczoraj wyjątkowo gwarno i tłoczno bo z zaproszenie klubu na kończący sezon trening skorzystało blisko 20 obecnych i przyszłych żużlowców. Zjawili się m.in. rybniccy ligowcy: kapitan drużyny Innpro ROW-u Rybnik Jakub Jamróg, Czech Jan Kvech oraz tercet juniorów Kacper Tkocz, Jakub Żurek i Paweł Wyczyszczok, ale też Oliwier Gryt, wnuczek zmarłego w tym roku Jerzego Gryta, który w tym roku zdobył licencję „Ż”. Trenowali reprezentanci ROW-u w klasie 500R Wiktor Klecha i Franciszek Szczyrba, a także adepci szkółki żużlowej rybnickiego klubu oraz utytułowany choć dopiero 11-letni Bartosz Bartkowiak z Rybek Rybnik, jeżdżący już na motocyklu klasy 500R.

Trener Robert Mikołajczak w akcji ...szkolniowej Zdj. Wacław Troszka
Trening poprowadził trener Robert Mikołajczak, a drugi trener Antoni Skupień w tym samym czasie prowadził ostatni trening pit bike’ów na minitorze w sąsiedztwie stadionu lekkoatletycznego.
W czasie wczorajszego treningu Jan Kvech i Jakub Jamróg jeździli indywidualnie, ale młodzi żużlowcy na koniec sezonu trochę się pościgali. Można było zobaczyć interesujące pojedynki Wiktora Klechy z Kacprem Tkoczem i Pawłem Wyczyszczokiem, Jakuba Żurka z 14-letnim Frankiem Szczyrbą czy Bartosza Bartkowiaka z adeptami żużlowej szkółki.
Atmosfera tego treningu, odbywającego się już po zakończeniu rozgrywek ligowych była wyjątkowa, bo było to swoiste połączenie treningu ze spotkaniem towarzyskim w miłej atmosferze. Pojawił się na nim również kierownik drużyny Radosław Kalyciok i prezes klubu Krzysztof Mrozek.

"Aleja serwisowa" na rybnickim torze Zdj. Wacław Troszka

Była też okazja, by trenera Roberta Mikołajczaka poprosić o krótkie podsumowanie sezonu, w którym przypomnijmy debiutował w roli trenera prowadzącego drużynę ligową.

- Prowadzenie drużyny okazało się dużo trudniejszym wyzwaniem niż myślałem. To jednak ogrom obowiązków i dużo większa dawka stresu, ale też znacznie mniejsza liczba dni spędzonych w domu. Głównym celem było utrzymanie drużyny w 2. Ekstralidze i ten cel awansując do play-offów żeśmy osiągnęli. Przypomnę, że po pierwszych pięciu meczach mieliśmy na swoim koncie tylko jedno zwycięstwo. Strzałem w dziesiątkę było zakontraktowanie już w tkacie sezonu Nocolai Klindta. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc po awansie do play-offów bardzo chcieliśmy awansować do finału. Dwumecz z Poznaniem przegraliśmy de facto na swoim torze, bo zaliczka 6 punktów okazała się niewystarczająca. Nie wiem dlaczego nasi liderzy na naszym torze wygrali po trzy wyścigi i przegrali po dwa biegi podwójnie, bo to oni ze swoimi teamami pracują nad ustawieniami motocykli. Zdecydowanie słabszą drugą połowę sezonu miał Jesper Knudsen (zawodnik U24). Próbowaliśmy mu na różne sposoby pomóc, proponując mu również zmianę silnika, ale niewiele to zmieniło, bo on zwyczajnie przygasł. Liczyłem też na nieco lepszą jazdę naszej młodzieży, ale i jej punktów nam zabrakło. Kacprowi Tkoczowi na pewno nie pomogła dwumiesięczna przerwa w startach spowodowana kontuzją. Jakub Żurek w pierwszym półfinałowym meczu z Poznaniem zaliczył upadek, ale na treningu przed rewanżem prezentował się już całkiem dobrze. Mecz w Poznaniu chyba przerósł go mentalnie – powiedział nam Robert Mikołajczak. Trenera zapytaliśmy też o rybnicki to, na którym prawdziwego żużlowego ścigania było w tym sezonie wyjątkowo mało. - Na przygotowanie toru przed meczem półfinałowym z Poznaniem poświęciliśmy ponad 20 godzin, toromistrzowie dali z siebie wszystko, a mimo to nasz „piaszczysty” tor nie był naszym sprzymierzeńcem w takim stopniu, jak było to w czasie meczów z Krosnem i Łodzią – powiedział nam trener Robert Mikołajczak, podkreślając, że praca w roli trenera daje mu dużo satysfakcji i, że w Rybniku bardzo dobrze się czuje.

Jeden z treningowych pojedynków: Wiktor Klecha (na pierwszym planie) kontra Jakub Żurek Zdj. Wacław Troszka

Nie jest jeszcze pewne, czy Robert Mikołajczak poprowadzi rybnicki zespół w przyszłym sezonie, ale i on, i prezes Krzysztof Mrozek deklarował wczoraj chęć dalszej współpracy.

Ostatni trening żużlowców ROW-u Rybnik w sezonie 2026

75 zdjęć

W słoneczny p[oniedziałek na torze Stadionu Miejskiego przy ul. Gliwickiej w Rybniku odbył się ostatni w sezonie 2026 trening  żużlowców ROW-u Rybnik. W miłej atmosferze trenowali razem ligowcy z drużyny Innpro ROW-u Rybnik występującej w 2. Ekstralidze, juniorzy i adepci żużlowej szkółki rybnickiego klubu oraz jedna z miniżużlowych rybnickich Rybek.

 

 

Dziennikarz
Wacław Troszka