Drop to the Rybnik

07.09.2026 Sport

Za nami trzecia już edycja Drop to the City – przeszkodowego wyścigu rowerowego w samym centrum Rybnika, gdzie zbudowano wymyślne przeszkody, by wspomnieć tylko przejazd przez towarową naczepę TIR-a czy slalom między kontenerami na odpady w pasażu między placem Wolności, a rynkiem.

 Publiczności najbardziej podobały się efektowne skoki zawodników Zdj. Wacław Troszka

W najbardziej efektowny sposób zawodnicy pokonywali oczywiście wyrzucające ich w górę popularne „hopki” zbudowane na ul. Wysokiej i wyjątkową "skocznię narciarską" na placu noszącym imię Kaziemierza Kutza przed Teatrem Ziemi Rybnickiej. 
Co ważne w przeciwieństwie do ubiegłego roku tym razem dopisała pogoda więc rowerowej rywalizacji przyglądała się spora rzesza widzów i liczna grupa miłośników różnych odmian jazdy na rowerze.

Efektowna instalacja rybnickich wodociągów na początku rowerowego toru przeszkód Zdj. Wacław Troszka
Ale Drop to nie tylko rywalizacja miłośników ekstremalnej jazdy na rowerze, to prawdziwe święto rowerzystów i rekreacji. Na rynku na przykład najmłodsi rowerzyści mogli spróbować pokonać tor przeszkód przygotowany właśnie z myślą o nich, a na stoisku rybnickiej firmy rowerowej Bikesystem z dzielnicy Zamysłów można było wziąć do rąk oryginalne koło z bolidu formuły jeden. Było to również jedno z miejsc, w których w ramach akcji „Jedziemy po sprawność dla Adriana! Bike Race Team”zbierano pieniądze na leczenie i rehabilitację Adriana Grelocha 19-letniego Rybniczanina cierpiącego na czterokończynowe dziecięce porażenie mózgowe.
Park przy bazylice św. Antoniego był w niedzielę prawdziwym parkiem atrakcji od crossfitu przez judo po ewolucje na rurze. Swoje stoisko z atrakcjami dla najmłodszych wystawił tam nawet Powiatowy Urząd Pracy. Rybnickie wodociągi częstowały na rynku rybnicką kranówką, a na pierwszych metrach rowerowej trasy postawiły efektowną instalację z rur PCV.

Na rynku z torem przeszkód mierzyli się najmłodsi rowerzyści Zdj. Wacław Troszka

Rywalizacja

Na starcie zawodów stanęło 81 zawodników i zawodniczek; po dwóch przejazdach sklasyfikowano 79. Ten przeszkodowy wyścig przez centrum miasta, tak jak przed rokiem, wygrał 25-letni Czech z Vojkovic Martin Brza (nr 109), który trasę od bazyliki św. Antoniego na rynek pokonał w niespełna 58 sekund. Na drugim miejscu uplasował się 16-letni Rybniczanin Szymon Niedziela, który uzyskał czas o niespełna sekundę gorszy, a na trzecim 31-letni Gustaw Dądela z Proszkowic, który z kolei przegrał z Rybniczaninem o 134 tysięczne części sekundy. Tylko tych trzech uczestników zawodów w czasie tej indywidualnej jazdy na czas uzyskało czas poniżej jednej minuty. W kategorii open sklasyfikowano łącznie 12 zawodników.

Tak jak przed rokiem, rybnicką trasę najszybciej pokonał Czech Martin Brza Zdj. Wacław Troszka

Rybniczanin Tomasz Urbaniak (42 lata) zwyciężył w kategorii masters (17 startujących) pokonując budowniczego rowerowej trasy Rybniczanina Bartosza Giemzę zaledwie o dwie setne sekundy. Piąte miejsce zajął w tej kategorii popularny „Frutis”, czyli Piotr Solarski (43 lata), prekursor ekstremalnej jazdy na Wiśniowcu i budowniczy pierwszych tamtejszych torów, mieszkający dzisiaj w Południowym Londynie. Wolne chwile spędza tam oczywiście na rowerze, ale w zawodach, jak mówi, nie startuje już od kilku ładnych lat.

Dwaj nasi weterani ekstremalnej jazdy na rowerze Bartosz Giemza i Piotr "Frutis"Solarski Zdj. Wacław Troszka

- Dzisiaj przejechałem trasę. Martwiłem się o moją kondycję, czy dojadę, ale jakoś poszło. Myślałem, że tak sobie po prostu pojadę, ale jednak stresowałem się jak dawniej. Kiedyś myśleliśmy z chłopakami o zorganizowaniu takiej imprezy w mieście, ale ja jakoś nie miałem głowy do stowarzyszeń i spraw organizacyjnych. Dzisiaj ekipa znakomicie to „ogarnęła” i z pewnością Drop to the City z roku na ro będzie się rozwijał - mówi Piotr "Frutis" Solarski.

Meta przeszkodowego wyścigu na rybnickim rynku Zdj. Wacław Troszka

Z trasą zmierzyło się też 34 juniorów. Najlepszy czas: 1:02,836 uzyskał Ukrainiec z Rybnika Yehor Hert. Z kolei rywalizacja dziesięciu startujących dziewcząt przyniosła zwycięstwo 14-letniej Urszuli Pusz z Gliwic (1:08,845), a druga była 16-letnia Czeszka Elen Patrmannova. Na 6. miejscu uplasowała się dobrze znana w Rybniku Lena Hajduczek z sąsiednich Jejkowic.

Wstęp na Wiśniowcu

Dobrym pomysłem było rozszerzenie formuły imprezy i zorganizowanie wstępu do Dropa na Wiśniowcu, który można uznać za rybnicką kolebkę rowerowych sportów ekstremalnych.
W sobotę rywalizowało tam 81 miłośników dwóch kółek na pedały – 62 miłośników MTB na terenowym torze zjazdowym i 19 w konkursie rowerowych ewolucji na popularnych BMX-ach, zorganizowanym na terenie tamtejszego skateparku.

- Wiśniowiec był kiedyś moim drugim domem. Nieomal tam mieszkałem, gdy z kolegami budowaliśmy tam pierwsze trasy. Marzyliśmy wtedy by powstał tu kiedyś ośrodek z prawdziwego zdarzenia, a dzisiaj on tu jest i jest tu po prostu pięknie – mówi Piotr „Frutis” Solarski.

 

Konkurs ewolucji na BMX-ach na terenie skateparku na Wiśniowcu Zdj. Wacław Troszka

Drop to the City zorganizowała Fundacja Rozwoju i Sportu BIKE RACE Team we współpracy z Urzędem Miasta oraz MOSiR-em Rybnik.

Wyniki Drop to the City są dostępne Tutaj

Drop to the City '2026

52 zdjęcia

W niedzielę 6 września odbyła się trzecia edycja Drop to the City, wyścigu rowerowego na torze przeszkód zbudowanym w samym centrum Rybnika. Do rywalizacji (dwa przejazdy, ale do klasyfikacji liczył się czas tylko jednego - krótszego) przystąpiło 81 zawodników, w tym 10 zawodniczek. Najszybciej, w niespełna 58 sekund trasę wyścigu pokonał Czech Martin Brza, który wygrał Dropa również przed rokiem. Rowerowe konkurencje rozegrano także w parku Wiśniowiec. 

Dziennikarz
Wacław Troszka