Miejski plan lekcji na nowy rok szkolny w Rybniku. Rozmowa z wiceprezydentem Arkadiuszem Marcolem
Rozmowa z wiceprezydentem Rybnika Arkadiuszem Marcolem

Czy nowy rok szkolny w rybnickich szkołach rozpocznie się bez problemów?
Nie spodziewamy się problemów z rozpoczęciem roku szkolnego. Dyrektorzy już od połowy wakacji starają się, by zapewnić uczniom bezpieczne warunki do nauki oraz wykwalifikowaną kadrę nauczycielską. Trzeba jednak wspomnieć, że w niektórych szkołach (np. w ZS nr 5 czy SP nr 36) toczą się duże prace inwestycyjne, które mogą trochę utrudnić normalne funkcjonowanie. Mam jednak nadzieję, że zarówno dzieci, jak i rodzice wybaczą nam te czasowe niedogodności, bo wkrótce będą mogli uczyć się w znacznie lepszych warunkach.
W których placówkach przeprowadzono w wakacje największe remonty?
Największe prace toczą się m.in. w ZSE-U i Tyglu, gdzie trwają prace m.in. w salach do praktycznej nauki zawodu. Mniejsze remonty wykonywano w wielu placówkach, m.in. Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej przy ul. Karłowicza, gdzie wymieniono niemal 30-letnie kotły grzewcze na nowe, a w ZSP nr 3 w Ochojcu wykonano konserwację i uszczelnienie dachu i zamontowano klimatyzatory w części klas lekcyjnych, zaś w SP nr 11 w dzielnicy Maroko-Nowiny wyremontowano odwodnienie, dzięki czemu wyeliminowano wieloletni problem zalewania pomieszczeń. Największą zrealizowaną inwestycją jest oczywiście rozbudowa II LO o budynek sali gimnastycznej wraz z pomieszczeniami szatniowymi, dydaktycznymi oraz bibliotecznymi.
Jak demografia zmienia rybnicką sieć szkół? Czy w najbliższych latach miasto planuje likwidację, którejś z placówek?
Spadek liczby urodzeń jest mocno zauważalny od około 5 lat, a szczególnie mocno od 2023 r. Łatwo domyślić się, że pierwszymi placówkami, które odczują tę sytuację, są przedszkola. Od dwóch lat, po przeprowadzeniu naboru zamykamy oddziały przedszkolne – w 2025 r. – 13, w 2026 – 10. Staramy się robić to rozsądnie – zaczynamy od oddziałów, które umiejscowione są w szkołach lub innych lokalizacjach niż główny budynek przedszkola. Ponadto podjęliśmy też decyzję o przekształceniu jednego z przedszkoli w żłobek, który od sierpnia oferuje opiekę najmłodszym mieszkańcom. Dziś trudno przewidzieć, ile oddziałów przedszkolnych czy szkolnych będzie zamykanych w kolejnych latach, możliwe, że trzeba będzie zmniejszyć liczbę przedszkoli np. w dzielnicy Boguszowice Osiedle. Prowadzimy analizy mające na celu lepsze wykorzystanie bazy lokalowej i ewentualne przekazanie niektórych budynków na cele inne niż oświatowe. Przykładem tych działań jest m.in. utworzenie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 17, który powstał z połączenia SP nr 36 i Przedszkola nr 50.
Czy w Rybniku brakuje nauczycieli? Jakich specjalistów najbardziej?
W rybnickich szkołach zatrudnionych będzie 2831 nauczycieli. Generalnie poszukiwani byli nauczyciele matematyki, informatyki, przedmiotów zawodowych i fizyki. Z uwagi na stały wzrost liczby orzeczeń o potrzebie kształcenia specjalnego poszukiwani są też nauczyciele wspomagający.
2,2 miliona złotych
Rekordowy budżet na bieżące remonty w szkołach – w dyspozycji wydziału edukacji (oprócz tego są środki w wydziale inwestycji na inwestycje długoterminowe oraz dotacje zewnętrzne)
Miasto zwiększa pulę na dodatki motywacyjne dla nauczycieli?
Tak, dotąd ta pula wynosiła około 6 mln zł, a po zmianie jest przeszło 8 milionów, w efekcie do szkół trafi więcej pieniędzy. Zmieniliśmy też zasady przyznawania dodatku motywacyjnego, który dotąd był naliczany na pełny etat, a teraz na wszystkich nauczycieli zatrudnionych w szkole, także tych dochodzących.
Jak Rybnik chce przygotować szkoły na świat, w którym AI rozwiązuje za ucznia zadania?
Rybnik przygotowuje swoje szkoły poprzez tworzenie nowoczesnych pracowni AI i STEM oraz systemowe szkolenie kadry nauczycielskiej. W ramach projektu KPO rybnickie szkoły otrzymały 20 pracowni AI oraz 14 pracowni STEM, do których uczniowie zostaną zaproszeni już od września. Władze miasta i dyrektorzy stoją na stanowisku, że nauczyciele powinni uczyć dzieci mądrego i etycznego korzystania ze sztucznej inteligencji, zamiast skupiać się wyłącznie na bezskutecznej obronie przed tą technologią. Współczesna edukacja powinna łączyć rozwijanie umiejętności technologicznych z budowaniem cyfrowego bezpieczeństwa. Umiejętność wykorzystywania narzędzi AI staje się jedną z kluczowych kompetencji zawodowych i w wielu sytuacjach ułatwia codzienną pracę. Jednocześnie uczniowie muszą umieć identyfikować fake newsy i deepfake′i oraz wiedzieć, jakie dane osobowe należy chronić.
Co najbardziej niepokoi Pana u uczniów: uzależnienia od telefonu, zagrożenia cyfrowe, problemy psychiczne, przemoc rówieśnicza, a może coś innego?
Myślę, że wszystkie te zagrożenia są istotne. W programach profilaktyczno-wychowawczych w szkołach ustalane są działania, które mają im przeciwdziałać. Wydaje mi się, że uzależnienie od telefonu staje się coraz większym problemem, często bagatelizowanym przez rodziców. Telefon stał się nieodłącznym towarzyszem dziecka od najmłodszych lat, nierzadko zastępując interakcje społeczne. Ale warto, żebyśmy my, dorośli, spojrzeli krytycznie na samych siebie, bo nas też akurat to uzależnienie dotyczy. Dodatkowym problemem, jaki mnie niepokoi, jest kwestia braku samodzielności u dzisiejszych uczniów. Pedagodzy mówią mi o nadopiekuńczości rodziców, ich lęku o bezpieczeństwo. Niestety, w konsekwencji wychowujemy dziecko, które nie wierzy, że samo sobie poradzi, które boi się nowych sytuacji i wyzwań. Zamiast próbować, czeka na gotowe rozwiązania od dorosłych. W naszym dążeniu do dobrostanu uczniów chyba trochę zapomnieliśmy, że każde osiągniecie wymaga wysiłku i samodzielnej pracy.
Trzeba stopniowo i mądrze przekazywać dziecku odpowiedzialność za jego codzienność, bo tylko tak wychowamy świadomych i dojrzałych obywateli, którzy w przyszłości będą tworzyć nasze społeczeństwo.
Rozmawiał Aleksander Król