Zmarł trener Czesław Grzonka

21.07.2026 Miasto

W minioną niedzielę, 19 lipca w wieku 75 lat zmarł Czesław Grzonka, jeden z najbardziej zasłużonych trenerów rybnickich koszykarek i koszykarzy.

Czesław Grzonka był pierwszym trenerem, który z drużyną rybnickich koszykarek awansował do ekstraklasy choć wtedy była to I liga Zdj. Wacław Troszka 

- Próbowałem być koszykarzem, ale za dużo z tego nie wyszło – podsumowywał swoją zawodniczą karierę, w czasie której w okresie studiów na krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego grał w AZS-ie Kraków. Po powrocie do Rybnika rozpoczął pracę jako wuefista w Mechaniku, czyli Zespole Szkół Mechaniczno-Elektrycznych. Został też trenerem funkcjonującego przy szkole koszykarskiego klubu SKS Mechanik. Wkrótce został trenerem juniorów ROW-u Rybnik. W sezonie 1977/78 w katowickim ekstraklasowym (wtedy była to I liga) Baildonie był asystentem trenera Jana Mikułowskiego, którego uważał za wielki autorytet. W 1979 roku za namową swojego trenera Andrzeja Zygmunta, Grzonka został trenerem II-ligowych koszykarek ROW-u Rybnik. W 1982 roku prowadzona przez niego drużyna juniorek ROW-u wygrała w Rybniku finałowy turniej mistrzostw Polski juniorek, pokonując w finale drużynę Lecha Poznań, z którą rok wcześniej, również w finale, przegrała.
II-ligowa drużyna koszykarek z roku na rok grała coraz lepiej i w marcu 1983 roku już na cztery mecze przed końcem rozgrywek zapewniła sobie pierwszy w historii wielosekcyjnego ROW-u Rybnik awans do I ligi (odpowiednik obecnej ekstraklasy).
Hali w Rybniku-Boguszowicach jeszcze wtedy nie było, a ciasna sala przy pływalni usytuowana przy ul. Powstańców Śl., w której swoje mecze rozgrywały koszykarki nie spełniała wymogów I ligi. Tym sposobem I-ligowe mecze naszych koszykarek odbywały się po sąsiedzku, w Domu Sportu w Radlinie. W tamtych czasach drużyny rozgrywały w ciągu weekendu po dwa mecze. W połowie października 1983 roku I-ligowa inauguracja zespołu prowadzonego przez Czesława Grzonkę wypadła wyśmienicie; w sobotę Rybniczanki pokonały zdecydowanie Znicz Pruszków, a w niedzielę jednym punktem wygrały ze Spójnią Gdańsk. Dobrze spisujący się zespół beniaminka z Rybnika wywalczył utrzymanie w I lidze, a w rozgrywkach o Puchar I Ligi dotarł do finału, w którym jednak przegrał z utytułowaną Wisłą Kraków. Udział w finale był dla Rybniczanek przepustką do europejskich pucharów. W pierwszej rundzie ówczesnego Pucharu Ronchetti dziewczyny wygrał pierwszy mecz na swoim parkiecie z włoskim Avellino Basket, ale dwumecz wygrały Włoszki.

- Drużynę, która awansowała do I ligi tworzyły wyłącznie koszykarki mieszkające w Rybniku i w okolicznych miejscowościach: Wodzisławiu Śl., Czerwionce i Żorach. W I lidze mieliśmy najniższą średnią wieku, bo w naszej drużynie większość dziewcząt nie miała jeszcze ukończonych 18 lat. W tym pierwszym I-ligowym sezonie byliśmy dla wielu drużyn zaskoczeniem, bo te młode zawodniczki harowały na całym boisku. Jedna z nich Kasia Reclik musiała mnie kiedyś wyprowadzić z hali AZS-u Kraków, bo w meczu była dogrywka, a moje serce nie wytrzymywało tych emocji. Bardzo dobrze wspominam te czasy, w których tak kobieca, jak i męska koszykówka funkcjonowały w zupełnie innych realiach. Awans do I ligi był naszym wielkim sukcesem, ale nie było by tego sukcesu, gdyby nie solidna praca w szkołach nauczycieli wuefu, gdyby nie Andrzej Zygmunt i inne osoby, które wyszukiwały te utalentowane dziewczęta i gdyby nie praca innych trenerów – wspominał w czasie jednej z ostatnich naszych rozmów Czesław Grzonka.

Kolejny sezon 1984/85, w którym mecze odbywały się już w nowej hali widowiskowo-sportowej w Rybniku-Boguszowicach, tak udany już nie był, bo w wyniku kontuzji i przerw w grze związanych z macierzyństwem drużyna borykała się z kłopotami kadrowymi i spadła do II ligi.
Później Czesław Grzonka trenował juniorów ROW-u, a w sezonach 1988/89 i 1989/90 ligową drużynę zmagającego się z coraz większymi kłopotami finansowymi wielosekcyjnego klubu, z którą, w tym drugim sezonie awansował do II ligi.
Po upadku wielkiego ROW-u Rybnik męską koszykówką zajął się powstały w maju 1994 roku z inicjatywy Andrzeja Zygmunta i Piotra Majzy Miejski Koszykarski Klub Sportowy. Czesław Grzonka w działalność nowego klubu zaangażował się od samego początku. W latach 1994-2000 prowadził grający w III lidze zespół seniorów, ale zajmował się również szkoleniem młodych koszykarzy i prowadzeniem grup młodzieżowych.

W maju 2024 roku w czasie gali z okazji 30-lecia MKKS-u Czesła Grzonka został za swoje zasługi uhonorowany indywidualnym wyróżnieniem. Na zdjęciu również Piotr Majza (pierwszy z lewej) i prezydent Rybnika Piotr Kuczera Zdj. Wacław Troszka

- W MKKS Rybnik Czesław Grzonka wychował całe pokolenie zawodników, którzy dzięki jego wiedzy, zaangażowaniu i pasji rozwijali swoje sportowe umiejętności.
Zapamiętamy Go nie tylko jako znakomitego szkoleniowca, ale przede wszystkim jako człowieka o wielkim sercu. Zawsze był blisko swoich zawodników, obdarzając ich życzliwością, wsparciem i dobrem. Swoją postawą zyskał szacunek oraz wdzięczność wielu pokoleń koszykarzy i osób związanych z naszym środowiskiem – czytamy na facebookowej stronie MKKS-u.


Od kilku lat Czesław Grzonka obowiązkowo brał udział w organizowanych przez Aleksandra Frosa, corocznych spotkaniach weteranów rybnickiej koszykówki, występując w roli sędziego tradycyjnego konkursu rzutów osobistych.

W końcu maja, jak zawsze Czesław Grzonka wziął udział w dorocznym spotkaniu weteranów rybnickiej koszykówki Zdj. Wacław Troszka

Jako nauczyciel wychowania fizycznego pracował też w rybnickim Liceum Medycznym oraz w V LO, działającym w ramach Zespołu Szkół nr 3.

 

Msza pogrzebowa śp. Czesława Grzonki rozpocznie się jutro, w środę 22 lipca o godz. 11:00 w bazylice św. Antoniego w Rybniku.

Dziennikarz
Wacław Troszka