Zima ludzi bezdomnych w Rybniku. Jak pomóc?

03.02.2026 Miasto

Zima, zwłaszcza tak mroźna jak tegoroczna, to najtrudniejsza pora roku dla osób bezdomnych. System pomocy dla nich w Rybniku jest dobrze rozwinięty, bo funkcjonują trzy schroniska (jedno z nich w sąsiedniej Przegędzy), całodobowa ogrzewalnia, kuchnia społeczna Wspólny Stół i siedem tzw. jadłodzielni nazywanych też społecznymi lodówkami. Z tych ostatnich korzystają również osoby ubogie i samotne.

We wtorki i czwartki między godziną 13.00 a 14.00, w Parku na Górce przy ul. Gliwickiej w Śródmieściu ciepłe posiłki wydają potrzebującym działacze fundacji Nowa Kreacja (wtorki) i Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Dobroczynnego z Rybnika-Niewiadomia - na zdj. (czwartki). Zdj. Wacław TroszkaPomocy bezdomnym udziela też Ośrodek Interwencji Kryzysowej przy ul. Chrobrego 16, ale przede wszystkim w ramach Ośrodka Pomocy Społecznej w Rybniku działa 12-osobowy zespół ds. bezdomności, mający swą siedzibę przy ul. Raciborskiej 20B. W 2025 roku udzielił on pomocy ponad 600 bezdomnym. 

Według szacunków zespołu, obecnie w Rybniku mamy około 300 osób bezdomnych, z których około 100 to byli mieszkańcy ościennych miejscowości. Około 35 osób to z kolei grupa bezdomnych, którzy w większości przypadków ze względu na wymóg trzeźwości omijają schroniska i ogrzewalnię.

– Jedne osoby udaje nam się wyciągnąć z bezdomności, ale w ich miejsce pojawiają się kolejne – mówi Dariusz Piotrowski, streetworker, znający najlepiej problemy tego środowiska.

Co to jest Wspólny Stół?

Obecnie pracuje z grupą około 40 osób. Nowe osoby z ulicy ściąga do kuchni społecznej Wspólny Stół , która dla osób zmagających się z kryzysem bezdomności obecnie jest jednym z ważniejszych miejsc w Rybniku. Mogą tu nie tylko zjeść ciepły posiłek i ogrzać się, ale również dowiedzieć się o dostępnych formach pomocy. Potem – jeśli zechcą kierowane są do ośrodków i schronisk.

– Sukcesem Wspólnego Stołu są też wolontariusze, którzy kiedyś jako bezdomni przychodzili tam na posiłki, a z czasem zaczęli się angażować w jego prowadzenie, co pomogło im przezwyciężyć kryzys bezdomności. Dzisiaj, choć nie są już osobami bezdomnymi, wciąż udzielają się w nim jako wolontariusze. Jednym z nich jest Konrad Kulig, który obecnie jest tam szefem kuchni – mówi Dariusz Piotrowski.

By zostać przyjętym i przebywać w schronisku czy ogrzewalni trzeba być trzeźwym, tymczasem część osób bezdomnych jest uzależniona od alkoholu albo innych substancji psychoaktywnych.

– To osoby, które mają swój sposób bycia. Zazwyczaj szukają schronienia w terenie, który dobrze znają, w swojej dzielnicy. Z kolei osoby przyjezdne trzymają się raczej centrum, gdzie łatwiej im zdobyć parę złotych – mówi Piotrowski i dodaje, że monitoruje miejsca, w których mogą przebywać osoby w kryzysie bezdomności.

Tłumaczy, że koczujące tam osoby są na swój sposób zaradne, bo organizują sobie jakieś ogrzewanie, przykrywają się kilkoma kołdrami albo próbują spędzić noc na jakiejś klatce schodowej lub dworcu, gdzie raczej nie są mile widziane.

Ogrzewalnia przy ulicy Jastrzębskiej w Rybniku

W czynnej zimą całodobowo ogrzewalni przy ul. Jastrzębskiej są wyłącznie miejsca siedzące. Jest tam jednak możliwość wzięcia kąpieli i otrzymania ciepłych ubrań, a czasem również posiłku. Te nieregularnie dostarczają tam głównie osoby prywatne, ale również m.in. radni czy proboszcz rybnickiej bazyliki ks. Marek Bernacki.

Rybnicki streetworker Dariusz Piotrowski dobrze zna problemy osób w kryzysie bezdomności Zdj. Wacław Troszka

– Osoby w kryzysie bezdomności, które chcą zmienić swoją sytuację i znów funkcjonować w społeczeństwie, otrzymują od nas wiele szans. Mamy też mieszkania treningowe – mówi streetworker Dariusz Piotrowski.

Podkreśla też, że wizerunek osoby bezdomnej w ostatnim czasie mocno się zmienił. Bardzo często to osoby normalnie ubrane, które nie rzucają się już w oczy.

– Zmieniło się również ich zachowanie. To osoby na ogół miłe i uprzejme, doceniające fakt, że im pomagamy. Kryzysu bezdomności doświadczają ludzie w bardzo różnym wieku. Moimi podopiecznymi są osoby starsze, ale i bardzo młode. Warto im pomagać rozsądnie: tak, by ich we wszystkim nie wyręczać, ale motywować do działania i szukania dobrych rozwiązań – mówi Dariusz Piotrowski.

W śródmiejskim Parku na Górce osoby bezdomne dwa razy w tygodniu mogą zjeść ciepły posiłek Zdj. Wacław Troszka

Jak pomóc bezdomnym?

Pracownicy OPS-u apelują do mieszkańców, by w przypadku gdy zauważą osoby, ktre prawdopodobnie są bezdomne, poinformowały  o tym fakcie straż miejską, dzwoniąc pod  numer alarmowy: 986. Całodobowo pod numerem 987 funkcjonuje też infolinia dla samych osób w kryzysie bezdomności, obsługiwana na zmianę przez pracowników Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach i Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach.

We wtorki i czwartki między godziną 13.00 a 14.00, w Parku na Górce przy ul. Gliwickiej w Śródmieściu ciepłe posiłki wydają potrzebującym działacze fundacji Nowa Kreacja (wtorki) i Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Dobroczynnego z Rybnika-Niewiadomia.

 

Dziennikarz
Wacław Troszka