Włoski deser po naszymu, czyli kulinarnie w rybnickim Juliuszu
„Tyrej misiu!” - śląską wersję deseru tiramisu i owocowe koktajle na poprawę humoru oraz kilka wytrwanych dipów, przygotowali rybniczanie korzystający ze wsparcia Centrum Onkologii Integracyjnej, działającego w Edukatorium Juliusz. Na kulinarne warsztaty zaprosiła pacjentki chorujące na raka, ich bliskich i opiekunów, dietetyczka kliniczna Elżbieta Krajczok, która prowadzi w Juliuszu poradnikowe zajęcia żywieniowe.

– Zależy nam, by uczestnicy spędzili miło czas i oderwali się od myślenia o chorobie, a mnie jako dietetykowi klinicznemu szczególnie zależy na obaleniu mitu, że cukier karmi raka – tłumaczy Elżbieta Krajczok, która regularnie spotka się w Edukatorium Juliusz z grupą chorujących onkologicznie pań i ich opiekunów.
W trakcie comiesięcznych zajęć dietetycznych rybniczanka opowiada uczestnikom o żywieniu podczas leczenia onkologicznego, komponowaniu i wzmacnianiu posiłków czy zaletach diety bogatobiałkowej. I po raz drugi zorganizowała dla nich warsztaty kulinarne. Przed rokiem uczestnicy zajęć gotowali w kuchni rybnickiego Ekonomika wspólnie z kucharzem Jerzym Nogalem, a tym razem przygotowywali desery i koktajle z wykorzystaniem nutridrinków – preparatów odżywczych, które wspierają pacjentów w walce z chorobą onkologiczną.

– Leczenie w chorobie onkologicznej to nie sprint, ale maraton i pacjenci muszą mieć na niego siły. Maszkety oczywiście nie mogą zastąpić prawidłowego odżywiania, ale panie powtarzają, że nie czują się dobrze, kiedy ciągle coś im się nakazuje, sama pewnie też tak bym się czuła, nie mogąc zjeść kawałka ulubionego ciasta, dlatego w czasie tych zajęć chcemy ten cukier nieco odczarować – mówi nam Elżbieta Krajczok i dodaje, że wszystkie specjały przygotowywane w czasie piątkowych warsztatów są łatwe, szybkie, cieszą oczy i są do wykonania przez pacjentów, również tych, którzy akurat nie mają przy sobie opiekuna.
A w trakcie zajęć powstał m.in. mus al cioccolato ze słoneczną kołderką z mango i zielonym ogonkiem czy włoski klasyk po naszymu, czyli… tyrej misiu.

– Zrobimy też koktajl, bardzo prosty, ale bardzo pożywny, który możecie wziąć ze sobą do pracy, na spacer czy na zajęcia jogi do Edukatorium Juliusz - kiedy już poćwiczycie, możecie się nim wspomóc. To również doskonały koktajl na poprawę humoru – mówiła uczestnikom zajęć Karolina Szymczyk z Nutricia Polska, która zaprosiła też wszystkich na tort i bezalkoholowe „bąbelki” dla uczczenia ponad rocznej współpracy z rybnickim Centrum Onkologii Integracyjnej.
W warsztatach wzięło udział 20 osób, a wśród przygotowanych potraw znalazło się też coś wytrawnego. Można było nauczyć się jak zrobić nutridrinka à la gazpacho czy à la tzatziki.
Jak mówi Anna Grabowska-Rogus z rybnickiego muzeum i Stowarzyszenia Stary Ratusz, partnera COI, takie spotkania to nie tylko wspólne przygotowywanie deserów, ale przede wszystkim okazja do rozmów, wzajemnego wsparcia i integracji pacjentów oraz ich bliskich. Taki też był jeden z celów Centrum Onkologii Integracyjnej - wspólnej inicjatywy rybnickiej Fundacji na rzecz Onkologii „Rakowi-Stop”, lekarzy-onkologów z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3, Edukatorium Juliusz i miasta, przygotowanej z myślą o chorujących na raka i ich rodzinach. Pierwsze zajęcia jogi powięziowej i warsztaty z psychoonkologiem ruszyły w Juliuszu już w październiku 2023. Na początku 2024 doszły kolejne: z dietetyczką kliniczną, a nastepnie twórcza arteterapia i estetoterapia (terapia poprzez kontakt z pięknem i sztuką), które od września mają już na stałe wejść do oferty rybnickiego COI.

– Dołączają do nas wciąż nowe osoby, głównie panie. Chorzy są coraz bardziej świadomi i wiedzą już, że bez żywienia nie ma leczenia – podsumowuje Elżbieta Krajczok.
Wsparcie w ramach rybnickiego Centrum Onkologii Integracyjnej jest bezpłatne dla osób chorujących onkologicznie i ich bliskich (tutaj wszystkie szczegóły). Zajęcia wystartują we wrześniu, po wakacyjnej przerwie.
Zobacz także