To były rybnickie śluby 2025 roku!
Pod Urząd Stanu Cywilnego w Rybniku pani młoda podjechała prowadząc autobus, a pan młody – ciężarówkę, ale w 2025 roku oryginalnych ślubów było więcej. Więcej było też samych ślubów cywilnych, mniej za to konkordatowych – w 2025 roku w Urzędzie Stanu Cywilnego w Rybniku sporządzono łącznie 556 aktów małżeństwa, w tym 307 to śluby cywilne, 181 konkordatowe, a 68 zagranicznych aktów wpisano do polskiego rejestru stanu cywilnego.

W porównaniu z rokiem 2024 liczba związków cywilnych wzrosła z 286 do 307 w 2025, a tych konkordatowych nieznacznie spadła z 185 do 181. Zdarzały się też śluby niecodzienne.
– Szczególnie miło wspominam parę nowożeńców: panią, która na co dzień jest kierowcą miejskiego autobusu i pana jeżdżącego ciężarówkami. Oboje podjechali pod Urząd Stanu Cywilnego swoimi pojazdami – ona autobusem, on ciężarówką, a wśród gości było też wielu kierowców, więc pod ratuszem zaparkowało kilka samochodów ciężarowych, a po zakończonej uroczystości głośny dźwięk klaksonów potwierdził zawarcie tego związku. Mieliśmy też ślub pary muzyków i w ratuszu towarzyszyła im solistka. Podczas uroczystości zaśpiewała dla nich kilka utworów – wspomina Janina Grabowska, kierownik rybnickiego Urzędu Stanu Cywilnego.
W 2025 pary decydowały się na ślub w różnych miesiącach, reguła z literką „r” dawno już nie obowiązuję, nawet listopad jest popularny, a dwa śluby odbyły się w Sylwestra 2025. Coraz częściej też śluby w ratuszu są kameralne, z udziałem nowożeńców i świadków.
– I nie ma reguły, czy są to osoby młode, czy w średnim wieku. Często za to słyszę argument, że to "uroczystość wyłącznie dla nas". Poza tym pary po zawarciu ślubu cywilnego coraz chętniej rezygnują z hucznego wesela na rzecz wyjazdów, również za granicę. Mamy przypadki, że po zawartym w kraju ślubie cywilnym, nowożeńcy biorą ślub wyznaniowy, a najczęściej na miejsce takiej uroczystości wybierają Włochy i tamtejsze kościoły z polskimi księżmi. Często pary wprost z ratusza wsiadają do auta i jadą od razu w podróż poślubną, bo każda z par ma swój sposób na świętowanie tego dnia – mówi szefowa USC, która zwraca uwagę na coraz większą wrażliwość panów zawierających małżeństwa.
– Zdarzają się łzy, a młodym panom często łamie się głos i nie są w stanie wypowiedzieć słów przysięgi, ale to fajne, że mężczyźni nie wstydzą się swoich uczuć i emocji, które towarzyszą im w tym szczególnym dniu – mówi Janina Grabowska.
W ogrodzie i na Ignacym
3 śluby mniej niż w 2024 zawarto poza budynkiem Urzędu Stanu Cywilnego. W sumie w 2025 było ich 34. Jeden z nich odbył się w domu, ze względu na stan zdrowia pana młodego, a trzy na terenie Zabytkowej Kopalni „Ignacy”. – Modne zaczynają być śluby w przydomowych ogrodach – w ubiegłym roku mieliśmy dwie takie uroczystości, jedna odbywała się przy wyjątkowo upalnej pogodzie, a para młoda postawiła na naturalność – pani młoda miała wianek i delikatną sukienkę, a pan młody krótkie spodnie – wspomina pani kierownik USC, tłumacząc, że zgodnie z ustawą ślub poza urzędem musi się odbyć w miejscu godnym i bezpiecznym, a koszt takiego ślubu, niezmiennie od lat to 1000 zł, stanowiące dochód gminy.

Pozostałe śluby w plenerze odbyły się na terenach restauracji, w których świętują nowożeńcy, m.in. w Koronie i Białym Domu w Ochojcu, Tarasowej w Chwałęcicach, Europie w Orzepowicach czy Bel Mont Resort w Stodołach. W 2025 roku dwóch ślubów poza urzędem udzielił też prezydent miasta Piotr Kuczera, jeden z nich odbył się w czasie Dni Rybnika.
Miłość bez granic
W 2025 roku nową drogę życia u boku polskich partnerek i partnerów, w rybnickim ratuszu rozpoczęli obywatele m.in. Węgier, Danii, Filipin, Senegalu, Wielkiej Brytanii czy Ukrainy. W sumie przed urzędnikiem rybnickiego USC zawarto 29 międzynarodowych ślubów, czyli 9 więcej niż w 2024 roku.
– Ślub Brytyjczyka z Polką odbywał się w plenerze i pogoda była iście angielska, wprawdzie nie padało, ale było wyjątkowo niemajowo – zimno i wietrzenie. Ciekawy był też ubiegłoroczny ślub Polki z obywatelem Danii – pan młody jest żużlowcem i na uroczystość przybyła liczna grupa gości z tego kraju. Od nowożeńców usłyszałam, że poznali się na zawodach żużlowych, których fanką jest Rybniczanka, pani młoda. Mieliśmy też śluby obywateli Ukrainy, często w ludowych strojach ozdobionych charakterystycznym krzyżykowym haftem – opowiada Janina Grabowska.
Długo i szczęśliwie?
Statystyki USC pokazują, że z roku na rok rośnie jednak liczba rozwodów – z 245 do 252 w roku 2025.
– Mamy również sporo, bo aż 32 rozwody zagraniczne, zwłaszcza z Niemiec i Anglii, gdzie Polscy najczęściej wyjeżdżają, szukając dla siebie lepszej przyszłości – mówi Janina Grabowska.
Jak widać niekoniecznie idzie to w parze ze szczęściem w życiu osobistym.