Strona główna/Aktualności/Miasto/Stulatka z Meksyku

Stulatka z Meksyku

02.11.2022Miasto

W ostatnim dniu października prezydent Piotr Kuczera odwiedził z życzeniami mieszkającą od niedawna w dzielnicy Meksyk Gertrudę Wideńską z domu Piwko, która 28 października obchodziła swoje 100. urodziny


Prezydent Piotr Kuczera złożył pani Gertrudzie życzenia również w imieniu wszystkich mieszkańców. Zdj. Wacław Troszka
Pani Gertruda urodziła się w Mysłowicach Brzezince. Rybniczanką została za sprawą swego męża Wilhelma, rodowitego rybniczanina. W jego przypadku była to miłość od pierwszego wejrzenia, tyle, że najpierw wejrzał na jej zdjęcie. W czasie II wojny światowej, jak wielu Ślązaków Wilhelm Wideński został wcielony do Wehrmachtu. W 1942 roku w czasie krótkiego urlopu 27-letni rybniczanin odwiedził Mysłowice. W witrynie zakładu fotograficznego zobaczył portretowe zdjęcie dziewczyny. Wszedł do środka i zapytał, kto to jest. Okazało się, że była to pracująca w tym zakładzie dziewczyna. Ślub wzięli we wrześniu 1943.
Ich pierworodna córka Barbara przyszła na świat w marcu 1945 roku, ale nie w Rybniku, a w Jastrzębiu-Zdroju, dokąd czekająca na rozwiązanie Gertruda uciekła przed wyzwoleniem Rybnika, obawiając się wyzwoleńczej armii czerwonej. Do Rybnika, do mieszkania w kamienicy przy ul. Wodzisławskiej, niedaleko kościoła ojców Franciszkanów, wróciła z niemowlakiem, gdy sytuacja się unormowała. Wilhelm wrócił z wojny do domu w roku 1947. Doczekali się jeszcze trzech córek i syna. Najmłodsza Elżbieta urodziła się w 1957 roku.

Pamiątkowe zdjęcie. Od lewej stoją: prezydent Piotr Kuczera, córki jubilatki Barbara i Elżbieta, jej prawnuk Sebastian, Hilko - mąż stojącej obok wnuczki Izabeli. Na pierwszym planie Gertruda Wideńska, która 28 października skończyła 100 lat. Zdj. Wacław Troszka

Mąż Gertrudy wrócił do pracy w rybnickim browarze, gdzie pracował przed wojną, potem przeniósł się do stolarni usytuowanej przy ul. Chwałowickiej, by ostatecznie trafić do pracy (na powierzchni) w kopalni Marcel.
Gertruda zajmowała się domem i wychowaniem piątki dzieci. Córki Barbara i Elżbieta, z którymi obecnie mieszka wspominają, że mama była czuła i bardzo troskliwa, ale też wymagająca i dobrze zorganizowana. - Wszystko, jak to w tamtych czasach, robiła sama - sztrykowała, heklowała, szyła i prała - opowiadają.

Stulatka ze swoim prawnukiem Sebastianem. Zdj. Wacław Troszka

Mąż, który polubił fotografię robił sporo zdjęć, które później razem wywoływali w domowej ciemni. Wilhelm zmarł w sierpniu 2005 roku.
Pani Gertruda po niedawnym wylewie cieszy się względnie dobrym zdrowiem. Dużą przyjemność sprawia jej oglądanie seriali, zwłaszcza „Ojca Mateusza” i „Komisarza Aleksa”. Nasza stulatka doczekała się już 9 wnucząt i 16 prawnucząt. Trzy lata temu przyszedł na świat jej pierwszy praprawnuczek. W dniu 100. urodzin, będący księdzem chrześniak odprawił w jej mieszkaniu urodzinową mszę.
Wacław Troszka

do góry