Strona główna/Aktualności/Miasto/Norton cierpiał. Nauczyciel z Rybnika skazany za znęcanie (..)

Norton cierpiał. Nauczyciel z Rybnika skazany za znęcanie się nad psem

29.09.2022Miasto

Nauczyciel z Rybnika znęcał się nad psem. 27 września w Sądzie Rejonowym w Rybniku zapadł wyrok w bulwersującej sprawie. - Sprawa o tyle bulwersująca, ponieważ właścicielem Nortona był pedagog. Od kogoś na takim poziomie, wymaga się chyba więcej. A tu zabrakło nawet minimum. Tym bardziej, że dla uczniów, nauczyciel to autorytet - zauważają w Fundacji Pet Patrol z Rybnika.

Norton został odebrany właścicielowi. Fundacja zapewniła mu przed śmiercią dobre warunki. Zdj. Klementyna Sipko / Pet Patrol Rybnik

W rybnickim Pet Patrolu przypominają, że ustawowym obowiązkiem każdego właściciela zwierzęcia, jest zapewnienie mu odpowiednich warunków bytowych, zaspokojenie podstawowych potrzeb, ochrona i troska. Niestety Norton nie mógł na to liczyć.

- Od lat o Nortona próbowali walczyć sąsiedzi. Karmili, poili jednak byli bezsilni… Zwracając uwagę właścicielowi, spotykali się z arogancją i kpiącym tonem. To było z pewnością frustrujące uczucie. Kiedy zgłoszono nam sprawę Nortona i wysłuchaliśmy jego historii, byliśmy bardzo wstrząśnięci… - wspominają aktywiści z Pet Patrol Rybnik, którzy interwencyjnie odebrali psa właścicielowi.

Norton miał problemy z chodzeniem. Bolała go łapa. Był zaniedbany, wychudzony i przede wszystkim zrezygnowany…

- Widzieliście kiedyś psa, który stracił nadzieję? Wystarczy spojrzeć mu w oczy, tam widać wszystko, niepotrzebne słowa… - zauważają w Pet Patrolu.

Niestety po diagnozie okazało się, że Norton umiera. Ma raka kości.

- Wiedzieliśmy, że nie zostało mu dużo czasu dlatego obiecaliśmy mu, że ten czas który mu pozostał, będzie psim rajem - mówią obrońcy zwierząt z Rybnika.

Jak zapewniają w rybnickiej fundacji, Norton pomimo ciężkiej choroby, odzyskał radość. Uwielbiał zabawę, którą ze względu na stan zdrowia trzeba było mu dawkować.

Jadł karmę z najwyższej półki, a pod koniec życia pozwalaliśmy na parówki.
Nie odmawialiśmy mu niczego. Pokochał swoich psich towarzyszy z hoteliku. Uwielbiał towarzystwo innych psów. Kiedy choroba nie pozwoliła mu już na komfortowe funkcjonowanie a leki przeciwbólowe przestały działać… pojechaliśmy z Nortonkiem na ostatnią wizytę do przychodni. Byliśmy przy nim do końca. Był spokojny. Przytulił głowę w kolana i spokojnie zasnął. To było dla nas ciężkie przeżycie, ale wiemy że spełniliśmy obietnicę, a wyrok jest jej dopełnieniem - informuje Pet Patrol Rybnik.

Sąd Rejonowy w Rybniku: "Winny"

27 września Sąd Rejonowy w Rybniku uznał oskarżonego za winnego tego, że w okresie od lata 2008 roku do 16 stycznia 2021 roku na posesji w Rybniku znęcał się nad psem rasy mieszanej poprzez utrzymywanie go w niewłaściwych warunkach, to jest pozostawienie go na posesji bez kontaktu z ludźmi i innymi zwierzętami, oraz czasowe utrzymywanie go bez dostępu karmy i wody pitnej, tj. popełnienia przestępstwa z art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt.

Sąd wymierzył karę grzywny w wysokości 3000 złotych, orzekł też od oskarżonego na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Warszawie nawiązkę w kwocie 2000 zł, oraz zasądził od oskarżonego na rzecz oskarżyciela posiłkowego Fundacji Pet Patrol w Rybniku kwotę 2520 zł, a także koszty sądowe.

- Nie ma zgody na takie traktowanie zwierząt. Jesteśmy dla nich i dla nich walczymy o sprawiedliwość. Staramy się odmieniać złe losy - mówią obrońcy zwierząt z Fundacji Pet Patrol.

Wyrok nie jest prawomocny.

Podobnych spraw, w których rybnicka Fundacja Pet Patrol jest oskarżycielem posiłkowym jest znacznie więcej.

- Działamy dopiero od 3 lat, za nami kilkanaście wygranych spraw, a kilka jest w toku - przyznaje nam Izabela Kozieł z Fundacji Pet Patrol.

Przyznaje, że osoby obserwujące profil fundacji na facebooku oczekują zwykle większych wyroków, ale dla członków Pet Patrolu najważniejsze, że usłyszą w sądzie, że oskarżony jest "winny". 

Autor: Aleksander Król

Czytaj także:

Ktoś truje koty w rybnickim "Raju"

 

do góry