Młodzi balują na kampusie. Scena to nie toaleta
Kampus żyje nocą. To tu w każdy wakacyjny wieczór spotykają się młodzi ludzie. Niestety nie wszyscy traktują to miejsce, jako wspólne dobro…

Kampus przy ulicy Rudzkiej to jedno z ulubionych miejsc rybnickiej młodzieży. Wieczorami młodzi ludzie spotykają się w okolicach tutejszej sceny, słuchają muzyki, rozmawiają. Wszystko byłoby okej gdyby nie to, że po każdym wieczornym balowaniu pozostają tony śmieci, a tutejsza scena wygląda jak miejska toaleta.
- Po wieczornych spotkaniach na kampusie każdego ranka musimy sprzątać „tony” szkła i różnego rodzaju śmieci. Bardzo przykre jest to, że przebywające tam osoby załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne w zakamarkach sceny. To bardzo kłopotliwe. Prosimy, by mieszkańcy spojrzeli na to miejsce, jak na wspólne dobro rybniczan – mówi Michał Wojaczek, dyrektor Teatru Ziemi Rybnickiej, który dba o scenę na kapusie.

Tutejsza estrada objęta jest monitoringiem. - W ostatnim czasie w związku z bójkami w tym miejscu było kilka interwencji policji – przyznaje Wojaczek. – Jednak przede wszystkim prosimy o rozsądek, by szanować to wspólne dobro – dodaje. (AK)
