Boże Narodzenie w rybnickim psychiatryku
Wczoraj w Klubie Pacjenta Klinicznego Szpitala Psychiatrycznego w Rybniku duża grupa jego pacjentów obejrzała niezwykłe jasełka. Wystawili je dla nich pracownicy szpitala m.in.: lekarze, pielęgniarki i terapeuci.

Scenariusz przedstawienia napisał i całość wyreżyserował proboszcz śródmiejskiej parafii Matki Bożej Bolesnej ks. Marek Noras, który od ponad roku pełni też funkcję szpitalnego kapelana, a teraz zainicjował zorganizowanie jasełek.
To pierwsze takie przedsięwzięcie w rybnickim szpitalu od wielu, wielu lat. Jasełka się tu odbywają, ale tylko na niektórych oddziałach. Teraz przedstawiciele różnych szpitalnych profesji przygotowali wspólne przedstawienie pod kierunkiem fachowca, który całkiem niedawno w Teatrze Ziemi Rybnickiej z udziałem m.in. prezydenta Rybnika, dyrektora kopalni Chwałowice oraz rybnickich policjantów wystawił „Śnieżkę i siedmiu rybnickich krasnoludków”.
\Wspólnym wysiłkiem kapelana i sporej grupy pracowników zaangażowanych w powstanie jasełek powstało przedstawienie o wartkiej akcji z wyrazistymi postaciami, i co ważne, od pierwszej sceny utrzymane w radosnym nastroju. Ks. Marek Noras, który na scenie czuje się, jak proboszcz na ambonie tak samo, jak w przypadku rybnickiej „Śnieżki” zadbał o odpowiednią dozę elementów humorystycznych, nie wspominając już o zgodność treści przedstawienia z biblijnym przekazem. Scenografia była symboliczna, ale już kostiumy, które w części powstały w czasie zajęć terapeutycznych pacjentów, całkiem efektowne.

Zagrali lekarze, pielegniarki, psycholodzy i terapeuci...
- Jestem pod wrażeniem, widziałem już wiele podobnych przedstawień, ale to było naprawdę wyjątkowe. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się w zorganizowanie tych jasełek i mam prośbę, żeby tak było już co roku. Cenne jest to, że w jasełkach zagrali właściwie przedstawiciele wszystkich naszych grup zawodowych, począwszy od lekarzy przez pielęgniarki, psychologów i terapeutów po pracowników warsztatów. Patrzyłem ukradkiem na twarze naszych pacjentów i było widać, że to przedstawienie im się zwyczajnie podobało. To z pewnością przełoży się też na atmosferę pracy na oddziałach, bo pacjenci zobaczyli, że np. siostra oddziałowa nagle jest aniołem i jeszcze śpiewa – powiedział po przedstawieniu Joachim Foltys, dyrektor Klinicznego Szpitala Psychiatrycznego w Rybniku.
"Radość budzić w sercach"
Ks. Marek Noras, który przyznał, że z pomysłem zorganizowania jasełek zadzwonił do dyrektora szpitala w środku nocy, zapewnił, że wbrew głosom mówiącym, że minął się z powołaniem, jego powołaniem jest bycie kapłanem.
– Uwielbiam fragment św. Pawła, który pisze w jednym ze swoich listów, że owocami ducha jest miłość i, stawiana zaraz na drugim miejscu, radość. Bóg dał mi sposobność, by tę radość budzić w sercach. Po roku mojej tu obecności stwierdziłem, że skoro i dyrekcja, i pracownicy patrzą na mnie przychylnym okiem to warto to wykorzystać i coś dobrego zrobić – mówi ks. Noras.

Pacjenci zobaczyli swoich lekarzy i pielegniarki w nowych rolach
- Ks. Marek jest tak dobrym reżyserem, że dla nas praca nad tym przedstawieniem była wspaniałą zabawą. Dla naszych pacjentów jest ważne, żeby im pokazać, że razem można więcej. Można więcej zdziałać, lepiej się poznać no i być dla siebie dobrym. Myślę, że tak to działa – powiedziała nam Bożena Jarocka, pielęgniarka oddziałowa z oddziału VII sądowego, która wcześniej z pacjentami i współpracownikami przygotowała tam jasełka oddziałowe.
Katarzyna Porwoł, która w rybnickim szpitalu jako lekarz psychiatra pracuje od 21 lat, a w jasełkach wystąpiła w roli anioła, zwraca uwagę na fakt, iż pacjenci mają okazję zobaczyć swoich lekarzy czy pielęgniarki w zupełnie innej roli. - Była trema, ale przekazaliśmy naszym pacjentom dużo radości; zresztą sami też się świetnie przy tym bawiliśmy. Bardzo się cieszę, że wszystko się udało – mówi lekarka.

Wśród jasełkowych postaci był też rozdający złote monety Żyd.
– Wejście w męską rolę nie było takie trudne. Ciekawe było poszukiwanie odpowiedniego stroju po różnych wypożyczalniach, ale jakoś się udało. Po drodze przychodziły mi do głowy różne pomysły związane z graną przeze mnie postacią np. ten z rozdawaniem monet, co wypadło całkiem ciekawie. W czasie drugiego przedstawienia na widowni będą pacjenci z mojego oddziału. Ciekawe czy mnie poznają? – zastanawiała się Anna Szymiczek, doświadczona terapeutka z oddziału VIII podsądnego, która w jasełkach zagrała barwną postać Żyda.
W klubie pacjenta jasełka pokazano dwa razy. Trzecie jasełkowe przedstawienie szpitalna trupa teatralna zagrała w popularnej dziewiątce, czyli oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu.
Jasełka w Klinicznym Szpitalu Psychiatrycznym w Rybniku
12 stycznia w klubie pacjenta Klinicznego Szpitala Psychiatrycznego w Rybniku jego pracownicy ze szpitalnym kapelanem ks. Markiem Norasem wystawili dla jego pacjentów bożonarodzeniowe jasełka. Scenariusz napisał i całość wyreżyserował ks. Marek Noras.