75-lecie Tygla. Łukasz Kaczmarczyk wspomina...
Dzisiaj Zespół Szkół Technicznych świętuje 75-lecie istnienia. Mury szkoły-jubilatki opuściło dotąd 21865 absolwentów. Jak swoje szkolne lata wspominają niektórzy z nich?

Łukasz Kaczmarczyk, klasa automatyki przemysłowej (1995-2000), komik i „komedyjant”
Wprawdzie nie zostałem zawodowo w technicznym świecie, ale hobbystycznie bardzo lubię wszystko, co związane jest z technologią i wiedzą, która wprawdzie częściowo już wyparowała, ale bardzo mi się przydaje. Mimo iż moje życie potoczyło się w innym, humanistycznym kierunku (tytuł magistra zdobyłem na Uniwersytecie Śląskim na kierunku animacja społeczno-kulturalna), to bardzo sobie cenię to wszystko, czego nauczyłem się w technikum.
Najbardziej cieszy mnie umiejętność analizy, logicznego myślenia i szukania rozwiązania problemów i uważam, że ewidentnie są to cechy, które wykształciło we mnie technikum, a teraz bardzo przydają mi się w artystycznym świecie.
Miałem bardzo zgraną i poukładaną klasę. Z kilkoma osobami mam do dzisiaj regularny kontakt. Pamiętam, że byliśmy krótko trzymani przez naszego wychowawcę Waldemara Wollnego. Jako tak zwane „stare konie” mieliśmy obowiązek posiadania dzienniczków na uwagi, a za ewentualne przewinienia dostawaliśmy do przeczytania lektury karne. Najczęściej była to „Polska Piastów” pana Jasienicy. Po 25 latach nadal pamiętam ten tytuł i autora, czyli jakiś sukces wychowawczy i edukacyjny został osiągnięty.
Najmilej jednak wspominam nauczycielkę z fizyki, czyli nieżyjącą już niestety panią Zofię Kozubską. Zawsze ceniłem ją za sprawiedliwe podejście do uczniów i za usilne próby dostrzegania najmniejszych szczątków wiedzy w naszych głowach. Miałem wprawdzie ocenę mierną z fizyki na koniec, ale to nie zniszczyło mojej sympatii do pani Zofii.
Wiąże się z nią zabawna sytuacja, bo kiedy chcieliśmy uniknąć kartkówki z fizyki i prosiliśmy, żeby nie dzisiaj, zawsze mówiła: „A kanarek jest?” i w ostatniej klasie zrobiliśmy w klasie zrzutkę i kupiliśmy jej klatkę z prawdziwym kanarkiem. Tego się pani Zofia nie spodziewała, ale że była sprawiedliwym człowiekiem, kartkówka tego dnia się nie odbyła.
Moja edukacja w Zespole Szkół Technicznych to był piękny czas. Jestem wdzięczny, że mogę być jego dumnym absolwentem!