100. urodziny Berty Babilas z Boguszowic

16.12.2025 Boguszowice Stare

15 grudnia swoje 100. urodziny obchodziła Berta Babilas z domu Mandel z Boguszowic Starych. Jubilatka ciesząca się dobrym zdrowiem mieszka przy ul. Gotartowickiej, w domu, który wybudowała wspólnie ze swoim mężem kilkadziesiąt metrów od swego domu rodzinnego, w którym przyszła na świat.

 

Bertę Babilas, świeżo upieczoną 100-latkę bardzo ucieszyła dzisiejsza wizyta prezydenta Rybnika Piotra Kuczery Zdj. Wacław Troszka 

Jej rodzice prowadzili całkiem spore gospodarstwo rolne. Swego o rok młodszego przyszłego męża – Serafina z Rownia poznała pasąc krowę w pobliżu ścieżki, którą ów młodzian przechodził. Po półrocznym narzeczeństwie pobrali się 11 listopada 1949 roku i zamieszkali w jej domu rodzinnym. Pięć lat później przeprowadzili się tuż obok, do niedużego domu, który wybudowali na działce podarowanej przez jej rodziców.

- Wybudowaliśmy go sobie właściwie sami; potrzebny nam był tylko murarz. Jak mój chop szoł do roboty na drugo zmiana to mi zrobił miszung i jo sama klepała te kamienie – wspomina Berta Babilas własną produkcję popularnych „hasioków”, czyli żużlowo-betonowych bloków zastępujących cegłę czy późniejsze pustaki.

Serafin pracował na kopalni Jankowice w oddziale szybowym, a potem, ze względu na ubytek słuchu, w kopalnianej lampowni. W domu się nie przelewało, więc gdy mąż przestał pracować na dole, Berta poszła do pracy w znanej piekarni Jerzego Króla, gdzie pracowała przy wypieku i chleba, i przeróżnych ciast. Domownikom i krewnym zawsze najbardziej smakował jej makowiec, którego piekła co roku na Wszystkich Świętych, bo wtedy zjeżdżała się do nich cała rodzina.
Berta i Serafin wychowali trzy córki i syna. Pierworodna Anna urodziła się w 1952 roku, jeszcze przed przeprowadzką rodziców do własnego domu. W 1957 roku przyszła na świat Urszula; w 1961 Janusz, a w 1966 najmłodsza Mariola.
Dzisiaj wielką radością jubilatki są pociechy z kolejnych pokoleń; a ma ośmioro wnuków i dwoje prawnuków – trzyletnią Laurę i czteroletniego Wiktora.

Pamiatkowa fotografia jubilatki z prezydentem Piotrem Kuczerą synemJanuszem, córkami Urszulą i Mariolą oraz wnuczką Ksenią Zdj. Wacław Troszka

Ze swoim mężem Serafinem, który zmarł w lutym 2015 roku przeżyli razem prawie 66 lat.
Świeżo upieczona stulatka mieszka sama, korzystając oczywiście z pomocy i wsparcia swoich najbliższych; wcześniej opiekowała się nia głównie najstarsza córka Anna, a obecnie wnuczka Ksenia, mama prawnuczki Laury. 100-latka wciąż jest bardzo samodzielna; sama sobie gotuje i sprząta. Pytana o ewentualną dietę mówi, że nie je tylko tłustego.
- Jak byśmy się spóźniły to mama sama by sobie umyła okna na święta – mówi córka Urszula i wspomina, że mama zawsze wszystko umiała zrobić sama łącznie z szyciem i sztrykowaniem.

Berta Babilas emanuje spokojem i pogodą ducha Zdj. Wacław Troszka

16 grudnia z życzeniami Bertę Babilas odwiedził prezydent Rybnika Piotr Kuczera i umówił się z nią na kolejną wizytę z okazji jej 105. urodzin. - Jak Bóg da to się spotkamy - skwitowała jubilatka.
- Mom takie tabletki – odpowiedziała z kolei z uśmiechem, gdy zapytał o jej receptę na długowieczność.

 

Dziennikarz
Wacław Troszka