Strona główna/Aktualności/Kultura i rozrywka/Złote Gody. Wyjątkowi medaliści

Złote Gody. Wyjątkowi medaliści

01.05.2022Kultura i rozrywka

– To jedyny medal, który można zdobyć we dwoje... Zawdzięczacie go więc sobie nawzajem – mówił 12 kwietnia w rybnickim ratuszu prezydent Piotr Kuczera, wręczając małżonkom świętującym Złote Gody, medale za długoletnie pożycie przyznane im przez prezydenta RP Andrzeja Dudę.

Zdj.: Wacław Troszka

 – Na awersie tego medalu umieszczone są dwie splecione srebrzyste róże, które symbolizują miłość i nierozerwalny związek – wyjaśniła Angelika Naczyńska-Lyp, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Rybniku, który zorganizował całą uroczystość. Spotkanie było też okazją do wysłuchania minikoncertu wokalistek zespołu Przygoda oraz oczywiście do wspomnień.

– Poznaliśmy się w Rybniku, gdy moja przyszła żona miała 14 lat. Po kilku latach, kiedy skończyłem studia we Wrocławiu, wróciłem do naszego miasta i ją odszukałem – mówi Alojzy Kajzerek o swojej żonie Krystynie. – Aż nie chce się wierzyć, że czas tak szybko minął. Za szybko... – dodaje. Pan Alojzy ledwie trzy lata temu zakończył pracę w Instytucie Spawalnictwa w Gliwicach, z którym związany był przez całe zawodowe życie. A ostatnim miejscem pracy pani Krystyny – technika ekonomisty – był jeden z rybnickich banków. Państwo Kajzerkowie mają córkę i wnuczkę. – Nie ma jednej uniwersalnej recepty na udane małżeństwo. Każdy musi znaleźć swoją własną drogę – mówią z przekonaniem. Ślub brali w lipcu. – Podobno to niedobry miesiąc dla związku, bo nie ma litery „r” w nazwie, ale poprawiny mieliśmy już w sierpniu – uśmiecha się pani Krystyna, a jej mąż pokazuje ich wspólne ślubne zdjęcie. Ona w długiej białej welurowej sukni, która, jak wspominają, zaplątywała się w spinki przy butach, w krótkim welonie, z wiązanką modnych wtedy gerberów.

 – W moim bukiecie były tylko polne kwiaty, głównie chabry, które zebrałam „na Hajdzie”, rano w dniu ślubu – wspomina z kolei Aleksandra Cierniak, której mąż Jacek nie mógł wziąć udziału w kwietniowych uroczystościach w ratuszu.

(S) 

Zdj.: Wacław Troszka

do góry