Strona główna/Aktualności/Kultura i rozrywka/Zagubieni w cyfrowym świecie

Zagubieni w cyfrowym świecie

30.11.2025 Kultura i rozrywka

Pary w eleganckich restauracjach niezwracające na siebie uwagi, rodzice zapominający o swoich dzieciach albo dzieciaki, które zamiast w piłkę grają w wirtualne gry. Czarno-białe kadry Adama Suchoraba pokazują ludzi zagubionych w cyfrowym świecie. – Coraz więcej osób zastępuje kontakt osobisty z tym wirtualnym – mówi nam rybniczanin, autor projektu „Lost in the digital world”.

Zagubieni w cyfrowym świecie

Skąd wziął się pomysł na projekt „Lost in the digital world”? Czy był jakiś szczególny moment, zdarzenie, które sprawiło, że wziąłeś aparat do ręki i zacząłeś fotografować „zagubionych”?
Przez wiele lat swojego życia zajmowałem się fotografią hobbystycznie i amatorsko, z zawodu jestem fototechnikiem. Przeprowadziłem się do Holandii i od razu kraj ten bardzo mnie zafascynował. Najpierw zacząłem fotografować miasto – Hagę, telefonem, natomiast później zakupiłem aparat cyfrowy. Uczestniczyłem w kilku spotkaniach grupy fotograficznej, na jednym z nich poznałem wspaniałą Hiszpankę – Marysię, która bardzo mnie wspiera i jest natchnieniem do dalszego rozwoju, często też wspólnie fotografujemy. Na moich zdjęciach zaczęło się pojawiać coraz więcej ludzi, a fotografowanie „zatraconych” w cyfrowym świecie przyszło naturalnie i z dużą łatwością. Większość osób, które uwieczniłem, nie zdawało sobie sprawy z tego, że skierowałem aparat w ich stronę. Tak zrodził się pomysł na serię zdjęć, który cały czas rozwijam i uzupełniam o nowe kadry.

Dużo masz tych zdjęć? Żyjemy już bardziej w wirtualnym świecie?
Z racji tego, że dużo fotografuję, udało mi się uwiecznić bardzo dużo „zatraconych”. Sam nawet nie wiem, ile dokładnie mam tych zdjęć, ponieważ duża część jest jeszcze nieprzygotowana. Na moim profilu na Instagramie pokazałem do tej pory tylko małą część całego materiału. Na pewno w przyszłości chciałabym dotrzeć do większej liczby ludzi poprzez wystawę bądź też jakąś inną analogową formę publikacji. Żyjemy w takim świecie, który po części zmusza nas do ciągłego korzystania z urządzeń elektronicznych. Obieg informacji jest bardzo szybki, chcemy być w stałym kontakcie z rodziną, znajomymi; szukamy informacji, które są w danym momencie potrzebne lub też zatracamy się w rozrywce dla zabicia czasu. Z jednej strony telefon daje nam dostęp do wielu udogodnień i wiedzy całego świata, a z drugiej strony coraz bardziej uzależnia nas od bezmyślnego przeglądania treści rozrywkowych. 

Czy zamiast rozmawiać łatwiej nam pisać?

Wśród Twoich fotografii jest zdjęcie pary siedzącej przy stoliku w restauracji. Zamiast rozmawiać, piszą. Łatwiej nam pisać, niż rozmawiać patrząc sobie w oczy?
Wśród moich zdjęć można znaleźć wiele podobnych sytuacji. Rodziców niezwracających uwagi na swoje dzieci, dzieci wpatrzone w ekrany, pary pochłonięte światem w telefonach. W dużej części komunikacja przez urządzenia zastępuje nam kontakt osobisty. Jest dużo łatwiejsza, ale też okrada nasz przekaz z emocji, z mowy ciała, wyrazu twarzy, tego wszystkiego, czego nie zastąpią emotikony. 
 
Co chcesz powiedzieć widzowi poprzez te zdjęcia?
Głównym z założeń projektu jest to, żeby zwrócić uwagę ludzi na nową rzeczywistość, w której żyjemy. Często widuję ludzi, którzy nie zwracają kompletnie uwagi na otaczający nas piękny świat, ponieważ tak bardzo są zatraceni. W cyfrowym świecie rzeczywistość jest często wypaczona, tym bardziej teraz dzięki rozwojowi sztucznej inteligencji. 

Czy ludzie na Twoich fotografiach są samotni, czy może wręcz przeciwnie – zanurzeni w świecie, w którym czują się mniej samotni?
Każdy z nas szuka czegoś innego w cyfrowym świecie. Może niektóre osoby czują się samotne, niektóre mogę sprawiać tylko takie wrażenie na moich zdjęciach, a rzeczywistość jest zupełnie inna. Wydaje mi, że coraz więcej ludzi zastępuje kontakt osobisty z tym wirtualnym bądź też – co gorsza – ze sztuczną inteligencją.

Czy projekt Lost in the digital world jest krytyką współczesności?

Czy Twoje zdjęcia są krytyką współczesności, czy raczej zapisem nowej codzienności, którą trzeba zaakceptować?
Traktuję mój projekt jako dokumentalny zapis otaczającej nas rzeczywistości. Moje zdjęcia są proste, czarno-białe, niepoddawane żadnej drastycznej obróbce. Jest to zapis rzeczywistości jaka mnie otacza, a ocenę tego pozostawiam każdemu widzowi. Obrałem sobie za cel pokazanie tego na swoich zdjęciach, a każdy z widzów może dostrzec na nich inne rzeczy, inne szczegóły oraz wyciągnąć swoje własne wnioski. 

Czy Ty sam czujesz się czasem „zagubiony w świecie cyfrowym?
Oczywiście, ja też czasem wyglądam jak postacie na moich zdjęciach. Trudno czasami uciec przed tym wszystkim, ktoś do mnie napisze i chcę jak najszybciej przeczytać i odpisać, potrzebuję wyszukać informacji potrzebnych w danym momencie lub po prostu nudzi mi się i potrzebuję „rozrywki”.

Rozmawiał Aleksander Król

Lost in the digital world

9 zdjęć

Zagubieni w cyfrowym świecie

9 zdjęć

Zagubieni w cyfrowym świecie

Redaktor Naczelny
Aleksander Król
do góry