Strona główna/Aktualności/Kultura i rozrywka/W Rybniku wystartował Śląski Objazdowy Klub Książki

W Rybniku wystartował Śląski Objazdowy Klub Książki

10.10.2022Kultura i rozrywka

Biografia, powieść, zbiór opowiadań, a może tomik poezji? Gubicie się w morzu książkowych tytułów i nie wiecie, po co sięgnąć w księgarni lub bibliotece? One wiedzą i podpowiedzą! Poznajcie „panie od książek”, czyli Elżbietę Janotę i Paulinę Rzymanek z Rybnika. Tłumaczki i znawczynie literatury od trzech lat prowadzą podkast o książkach „Już tłumaczę”, a wczoraj zaprosiły nas do Śląskiego Objazdowego Klubu Książki.

Na jego trasie są również Katowice i Chorzów, ale na dobry początek był Rybnik, a dokładnie - Halo! Rybnik, gdzie wczoraj w ramach 53. Rybnickich Dni Literatury odbyło się pierwsze spotkanie klubu.

Spotkanie w ramach Śląskiego Objazdowego Klubu Książki w Halo! Rybnik. Zdj. Janusz Rzymanek

Miłośnicy literatury dyskutowali o książce „Zawsze mieszkałyśmy w zamku” Shirley Jackson.

- To jedna z naszych ulubionych pisarek, nieco tajemnicza i mam wrażenie, wciąż mało znana w Polsce - mówi Elżbieta, po prostu Ela. - Książka jest świetna literacko, ma mnóstwo motywów, więc można o niej rozmawiać godzinami - dodaje Paulina, po prostu Paya. W takim gronie o książkach rozmawiały w realu po raz pierwszy.

Skąd ten duet? Już tłumaczę

Zaczęło się podczas studiów na Uniwersytecie Śląskim na kierunku języki stosowane: francuski i angielski. Elę z Katowic i Payę z Rybnika połączyła miłość do literatury brytyjskiej, wspólne wyjazdy na Targi Książki w Krakowie i właśnie rozmowy o książkach.

Ela (z lewej) i Paya od zawsze lubiły rozmawiać o książkach. Zdj. Arch. prywatne

Studia magisterskie skończyły w Anglii - zrobiły dyplomy z literatury angielskiej na Royal Holloway University of London. Dziś Ela zawodowo zajmuje się przekładem literackim, a Paya - tłumaczeniami tekstów użytkowych. Ta pierwsza przetłumaczyła ostatnio tom autobiografii afroamerykańskiej pisarki Mai Angelou, druga - artykuł o starzeniu się polskiego społeczeństwa. I oczywiście wciąż rozmawiają o książkach.

- Angelou w swojej twórczości porusza ważne dla nas tematy: rasizm, przemoc seksualną i szukanie swojego miejsca w świecie. Angelou pisze przepięknie - wnikliwie i z humorem - mówi Elżbieta, która tłumacząc książki kieruje się autentycznością i wyczuciem.

Tłumaczenie zajmuje jej średnio 3-4 miesiące. Zawsze jednak znajduje czas na rozmowy z Pauliną o książkach, również w sieci. Robią to wspólnie od trzech lat.

Ela, miłośniczka powieści i reportaży. Zdj. Arch. prywatne

Dlaczego podkast? Już tłumaczę

- Po prostu przyśniło mi się, że prowadzimy podkast o książkach - śmieje się Paya. Sen jak sen, ale spróbowały go urzeczywistnić. - Potraktowałyśmy to samorozwojowo, chciałyśmy się sprawdzić, nauczyć się lepiej mówić - wyjaśnia Paya i przyznaje, że początki cyklu audycji, również pod względem technicznym, były amatorskie.

- Z czasem okazało się, że to podoba się nam i słuchaczom, których ciekawi, co myślimy o książkach - przyznają.

Polecają te nowe i stare, powieści, reportaże, biografie, wspomnienia, wiersze, opowiadania... Ich wspólnym mianownikiem są tematy ważne społecznie, kunszt pisarski czy tłumaczeniowy. Odcinki o książkach ukazują się w każdą niedzielę (m.in. na Spotify), a panie zrecenzowały dotąd ponad 330 książek; od Olgi Tokarczuk po Virginię Woolf, od Szczepana Twardocha po Davida Diopa (szczegóły tutaj).

Polecają książki nowe i stare, powieści, reportaże, biografie, wspomnienia, wiersze, opowiadania...Zdj. Arch. prywatne

- Mówimy wyłącznie o książkach, które się nam podobają, w jakiś sposób nas poruszyły i wydały się nam wartościowe; literacko czy społecznie. Lubimy sięgać po lektury z różnych zakątków świata, ale też coraz częściej po te rodzime. Polecamy literaturę piękną, ale czasem też poezję - mówi Ela.

Dotąd ukazało się ponad 120 odcinków, a przed mikrofonem rybnickiego duetu gościli zarówno Marta Grzywacz, ubiegłoroczna laureatka nagrody Juliusza, jak i rybnicki księgarz Jan Grzonka, ale rybniczanki oddają też głos swoim słuchaczom w ramach Podkastowego Dyskusyjnego Klubu Książki.

Dlaczego nie lubią kryminałów? Już tłumaczę

- Każdy czyta to, co lubi, i to, co go interesuje, dlatego nie sięgam po romanse, kryminały czy fantastykę - przyznaje Paya, która chętnie czyta biografie ciekawych kobiet, ale też dobre powieści. Poleca choćby argentyńską pisarkę Marianę Enriquez.

- Mówimy wyłącznie o książkach, które się nam podobają, w jakiś sposób nas poruszyły i wydały się nam wartościowe; literacko czy społecznie.

- Wspaniale pokazuje, że rzeczywistość może być bardziej niepokojąca niż nadprzyrodzone zjawiska - mówi Paulina.

Ela, miłośniczka powieści i reportaży, ostatnio wypożyczyła książkę Magdaleny Tulli „Szum”. - Wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem tego, w jaki sposób ona pisze o rzeczach bliskich Polakom i Polkom - mówi Ela.

Obie cenią herstorie - opowieści kobiet z różnych czasów i zakątków świata, z różnymi doświadczeniami - a Elżbieta Janota wygrała nawet pierwszą edycję konkursu na herstorie zorganizowanego w ramach nagrody „Juliusz”. Opisała siedemnastowieczną astronomkę Marię Cunitz. Ela czyta, kiedy może, a w samochodzie słucha audiobooków, które docenia dziś za, jak mówi, inny zestaw doświadczeń. Przyznaje, że zdarza się jej przeczytać coś z gatunku true crime, ale też nie doczytać książki do końca.

- Jest tyle dobrej literatury, że szkoda czasu na książki, które nam się nie podobają - mówi.

Skąd wiedzą, co czytać? Już tłumaczę

Wiedzą, co lubią, i zwracają też uwagę na wydawnictwa i ich profile, nazwisko tłumacza, czy blurby na okładkach książek.

- Kluczem mogą być małe wydawnictwa, które wydają autorów z konkretnego kraju lub serie poświęcone danemu obszarowi geograficznemu, ale dobrą wskazówką są też książki nagradzane literackimi laurami, np. Bookera, Pulitzera czy Nike. Lista 51 biografii nominowanych do Górnośląskiej Nagrody Literackiej „Juliusz” to gotowa „polecajka” dla miłośników biografii - zauważa Paulina, która wybrała z niej dwie: Olgę Gitkiewicz „Krahelska. Krahelskie” oraz biografię Juliusza Słowackiego „Wychodzenie z szafy”.

- To kolejna możliwość dodatkowego odczytania twórczości Słowackiego. I właśnie takie podejście jest nam bliskie - istnieją przecież różne metody odczytywania książek, nie ma jednej właściwej interpretacji, bo literatura żyje - przekonuje Paulina, która nie jest zbyt surowa w ocenie kondycji polskiego czytelnictwa. Mówi, że do czytania potrzeba czasu i spokoju, a tego nam brakuje.

- Ludzie chcą czytać, tylko nie mają możliwości i to trzeba wziąć pod uwagę, zanim zaczniemy narzekać, jakim to nieczytającym narodem jesteśmy - mówi Paya.

Co czytać jesienią? Oto jedna z podpowiedzi. Zdj. Arch. prywatne

Obie radzą: sięgajmy po to, co nas interesuje.

- Nie szufladkujmy książek na lepsze czy gorsze. Czytajmy to, na co mamy ochotę i co nas zainteresuje, ale pozwólmy sobie również na rozwój i odkrywanie tego, co może się nam spodobać - przekonują rybniczanki.

Co czytać jesienią? Już tłumaczę

Specjalnie dla Was, drodzy Czytelnicy, nasze specjalistki od literatury przygotowały listę książek do przeczytania podczas długich jesienno-zimowych wieczorów. Dla każdego coś fajnego!

  • Dla tych, którzy potrzebują wyciszenia: Klara Hveberg, Oprzyj swoją samotność o moją, tłum. Karolina Drozdowska, Marpress;
  • Dla tych, którzy tęsknią za podróżami: Piotr Oczko, Pocztówka z Mokum. 21 opowieści z Holandii, Znak;
  • Dla tych, co szukają przygód: Leigh Bardugo, Szóstka wron i Królestwo kanciarzy, tłum. Wojciech Szypuła, Małgorzata Strzelec, MAG;
  • Dla tych, którzy cenią piękno słów: Maya Angelou, Wiem, dlaczego w klatce śpiewa ptak, tłum. Elżbieta Janota, Relacja;
  • Dla tych, co są ciekawi świata: Mark Gevisser, Różowa linia, tłum. Adrian Stachowski, Wydawnictwo Poznańskie.

Zatem, życzymy przyjemnej lektury!

Sabina Horzela-Piskula

Śląski Objazdowy Klub Książki wystartował w Rybniku

23 zdjęcia

Elżbieta Janota i Paulina Rzymanek, tłumaczki i znawczynie literatury od trzech lat prowadzą podkast o książkach „Już tłumaczę”, a wczoraj (9 października) zaprosiły nas do Śląskiego Objazdowego Klubu Książki. Spotkanie w Halo! Rybnik poświęcone było książce „Zawsze mieszkałyśmy w zamku” Shirley Jackson i odbyło się w ramach 53. Rybnickich Dni Literatury.

 

do góry