Spektakl „92 dni”. Holokaust nie zaczął się w obozach. Zaczął się od pogardy wobec obcych
7 września przed Rydułtowskim Centrum Kultury wystawiono spektakl „92 dni” opowiadający o powstałym przy kopalni w Rydułtowach obozie pracy, filii obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

Zanim widzowie zobaczyli przejmującą sztukę w wykonaniu aktorów Teatr Safo i mieszkańców regionu, reżyserka Katarzyna Chwałek – Bednarczyk, po raz pierwszy zabrała przed spektaklem głos:
„Uważałam, że obrazy które oglądacie w trakcie tego spektaklu mówią same za siebie. Że ten spektakl po prostu daje do myślenia. Ale jestem tu dlatego, bo jestem absolutnie przerażona tym, co dzieje się na polskich ulicach. Jestem przerażona tym, co dzieje się w polityce. Jestem przerażona tym, co dzieje się w social mediach. Jestem przerażona językiem, którym w sferze publicznej posługują się niektórzy mieszkańcy naszego kraju.
Holocaust i obozy koncentracyjne były wynikiem procesu, który zaczął się znacznie wcześniej niż komory gazowe i druty kolczaste. On zaczął się od słów, od propagandy. […] Holokaust zaczął się od pogardy wobec innych, wobec obcych.
Mechanizmy, które zaczynają się tak niewinnie: w języku, polityce, codziennych rozmowach prowadzą do wykluczenia, przemocy, katastrofy.
To, co działo się w gettach i obozach koncentracyjnych zaczęło się właśnie od języka nienawiści, radykalizmu i odczłowieczania ludzi. Dziś w Polsce obserwujecie narastającą falę nienawiści wobec migrantów, wobec osób LGBT, wobec tych, którzy mają inną orientację polityczną, wobec osób o innym kolorze skóry, innego wyznania.
To jest ten mechanizm. Ten proces u nas w Polsce już się zaczął . Dlatego naszą odpowiedzialnością, moją i państwa, każdego z osobna, jest to, by te słowa się nie zamieniły w czyny. Jeśli będziecie obojętni, jeśli będziecie dawać ciche przyzwolenie dla tego typu zachowań, to co zaraz zobaczycie na tej scenie to już nie będzie odległa mroczna przeszłość – mówiła Katarzyna Chwałek – Bednarczyk, reżyserka spektaklu „92 Dni”.

Sztuka kończy się wymownymi słowami:
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem komunistą.
Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem Żydem.
Kiedy przyszli po katolików, nie protestowałem. Nie byłem katolikiem.
Kiedy przyszli po mnie. Nikt nie protestował"
W trakcie drugiej wojny przejęta przez koncern Hermann Göring Werke kopalnia w Rydułtowach pracowała na potrzeby machiny wojennej Trzeciej Rzeszy. By zwiększyć wydajność w Rydułtowach w latach 1942-1945 stworzono pięć obozów, do których ściągano więźniów z Auschwitz.