Kukła odjechała z Rybnika na Hel
Spod bazyliki św. Antoniego w Rybniku ruszył marsz żałobny. Zawodząc żałobnicy szli przez rynek, pod Urzędem Miasta aż na dworzec kolejowy. Tu pożegnali swoją drogą kukłę, wnieśli do pociągu. Odjechała na Hel może na zawsze. Niezwykły happening rybnickiego Teatru Powrotów miał zwrócić uwagę na problem wyjeżdżających z Rybnika młodych ludzi.

W niedzielę 20 lipca o godzinie 10 na placu przed bazyliką pojawili się żałobnicy. Śpiewając pieśni i grając na instrumentach uczestnicy marszu żałobnego szli ulicami Rybnika. Zaskoczeni mieszkańcy robili zdjęcia tej niecodziennej grupie niosącej kukłę. Żałobnicy dotarli na dworzec kolejowy. Tu pożegnali swoją drogą kukłę, która z jednym z nich wyjechała na Hel...
Happening „…i żebyś powracała” rybnickiego Teatru Powrotów miał ukazać problem wyjeżdżających z Rybnika młodych ludzi, którzy już nie powracają.

Autor: Michał Cieciura
Zdjęcia Patrycja Pustelny