Strona główna/Aktualności/Kultura i rozrywka/Jak 35 lat temu powstał gmach Biblioteki w Rybniku?

Jak 35 lat temu powstał gmach Biblioteki w Rybniku?

08.06.2024 Kultura i rozrywka

W Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej odbył się wernisaż wystawy „Dobre miejsce. Jak 35 lat temu powstał gmach Biblioteki w Rybniku”, na którym zaprezentowano archiwalne fotografie przedstawiające historię jej powstania. Wśród gości znalazł się Grzegorz Piątek, architekt i autor książek, który w rozmowie z dr Małgorzatą Tkacz-Janik podzielił się swoimi refleksjami na temat architektury miejskiej.

Wystawę przygotował Lech Pierchała, a jej głównym motywem były archiwalne fotografie przedstawiające historię powstania aktualnej siedziby rybnickiej biblioteki. Zdj. Dominika

Nowoczesny i przestronny gmach biblioteki przy ulicy Szafranka został oddany do użytku 28 marca 1989 roku. Projekt budynku, autorstwa architekta Mariana Skałkowskiego, został zrealizowany przez Rybnickie Przedsiębiorstwo Budowlano-Montażowe PEBEROW, pod kierownictwem Elżbiety Soroczan, ówczesnej dyrektorki biblioteki. Wizjonerskie podejście Skałkowskiego inspirowane skandynawskimi bibliotekami zaowocowało nowoczesnym obiektem, który do dziś stanowi centrum kulturalne Rybnika.

Marian Skałkowski, uznawany za jednego z najlepszych polskich architektów modernistycznych XX wieku, był również odpowiedzialny za projektowanie dwóch rybnickich kościołów: pod wezwaniem św. Jadwigi Śląskiej na Nowinach oraz św. Jana Sarkandra w Paruszowcu. Oprócz tego, brał udział w planowaniu odbudowy Żor i Opola.

 Na wystawie zaprezentowano zdjęcia, których dotychczas nie pokazywano szerszej publiczności. Zdj. Dominika

Podczas wernisażu, dyrektorka biblioteki Aleksandra Klich-Siewiorek przywitała gości i opowiedziała o początkach bibliotekarstwa w Rybniku, sięgających aż XVII i XVIII wieku, kiedy to biblioteki, zarówno stacjonarne, jak i ruchome, były nieodłączną częścią życia kulturalnego i społecznego regionu.

- Biblioteka, w której się znajdujemy, powstała dlatego, że na ulicy 3 Maja brakowało miejsca. Było tam 60 tysięcy książek, więc postanowiono się wyprowadzić. Stąd decyzja, żeby powstała nasza biblioteka i teraz skończyliśmy 35 lat - mówiła Aleksandra Klich-Siewiorek.

Pamiątkowe zdjęcie grupowe. Zdj. Dominika

Miejski Konserwator Zabytków, Henryk Mercik, omówił znaczenie architektury, odnosząc się do starożytnych zasad Witruwiusza, które nadal są aktualne: trwałość, użyteczność i piękno. Opowiadał o zabytkowych i nowszych obiektach Rybnika, takich jak Okrąglak, Teatr Ziemi Rybnickiej i miejska biblioteka. Dwa ostatnie zostały umiejscowione na wzgórzu. Mercik podkreślił znaczenie ich lokalizacji, nawiązując do starożytnych akropoli.

- Skoro jesteśmy na wzgórzu i widzimy panoramę Rybnika z tego obiektu, to szanowni Państwo, w starożytności takim przykładem kształtowania architektury i przestrzeni publicznej związanej z kultem religijnym, jak również sztuką i kulturą są greckie akropole. Reprezentacyjne części miast były położone właśnie na wzgórzu. Ta lokalizacja pozwalała wyeksponować budynki o szczególnej wadze dla społeczności, najczęściej świątynie, ale także teatry i biblioteki - mówił Henryk Mercik.

Budowa teatru i kolejnych dwóch kluczowych obiektów to okres aż 30 lat, od 1958 do 1988 roku. Konserwator zabytków zaznaczył, że w tamtych czasach, już w przededniu zmian ustrojowych, brakowało środków finansowych i możliwości realizacji tak ambitnych planów, co uczyniło podróż w stronę nowoczesności wyjątkowo trudną. - Było to bardzo trudne zadanie, dlatego należy podziwiać tych, którzy bibliotekę wtedy zrealizowali i wybudowali z takim rozmachem - stwierdził.

- Wszelkie rozwiązania architektoniczne muszą być odnajdywane, a nie wynajdywane. Od czasów Witruwiusza aż po dzisiejsze czasy nie wynajdujemy nic nowego. Odnajdujemy rozwiązania architektoniczne. Ci, którzy stworzyli obiekty, o których wspomniałem, tworzyli je w bardzo trudnych czasach i doskonale odnaleźli to, co trzeba. Odnaleźli, wykorzystali i stworzyli miejsce, które jest bardzo ważne. To miejsce posiada swoją duszę, ponieważ wszyscy mieszkańcy Rybnika, i nie tylko, mogą ducha tego miejsca tutaj odnaleźć - dodał na koniec.

Spotkanie autorskie z Grzegorzem Piątkiem pt. "Biografie ludzi i miast". Zdj. Dominika

O godzinie 18:00 rozpoczęło się spotkanie autorskie z Grzegorzem Piątkiem, laureatem Nagrody Literackiej Nike Czytelników 2023. Autor książki „Gdynia obiecana”, rozmawiał z dr Małgorzatą Tkacz-Janik o swoich dziełach, architekturze i o jej wpływie na codzienne życie. Piątek wspominał swoje początki związane z pisaniem.

- Poczułem na studiach architektonicznych, kiedy zacząłem pisać do “Architektury”, że pisanie, to przeciwieństwo projektowania. Coś, co mi przychodzi łatwiej, przyjemniej, z lepszym efektem. Projektowanie budynków jest procesem, który jest szalenie wielowątkowy. To jest gra zespołowa, proces, gdzie można oczywiście coś narysować, ale potem właściwie się nie ma na to wpływu i który czasami trwa wiele lat.

Kiedy pracowałem na studiach w pracowniach architektonicznych, to zauważyłem, jak wiele projektów ląduje w koszu z różnych powodów, często niezależnych od projektantów. Czasami dobre pomysły lądują w koszu, bo coś się rozsypało, albo się wysyła coś na konkurs i się nie wygrywa, lub wygrywa, ale nie zostanie to zbudowane. Dlatego myślę, że w pisaniu fajnym jest to, że jest bardzo proste technologicznie. Mogę być odpowiedzialny za to co powstanie, bo jest tylko program do pisania, słowa i moja głowa. Droga między pomysłem a realizacją jest stosunkowo krótka - mówił Grzegorz Piątek.

 Grzegorz Piątek, architekt i autor nagradzanych książek, takich jak „Najlepsze miasto świata. Warszawa w odbudowie 1944-1949” oraz „Gdynia obiecana. Miasto, modernizm, modernizacja 1920-1939”, jest cenionym badaczem historii architektury. Zdj. Dominika

Dyskusja dotyczyła również współczesnych oczekiwań wobec miejskiej zabudowy oraz wyzwań, przed którymi stoją architekci i budowniczy. Po serii pytań od prowadzącej, przyszedł czas na widownię. Pytania dotyczyły m.in. zagadnienia wielkiej płyty, ratowania zapomnianych architektonicznych perełek oraz planów literackich. Czytelnicy chcieli wiedzieć, czy pisarz planuje wydać książkę o Rybniku, z którego pochodzi jego ojciec.

- Jest to plan, który odkładam w czasie, bo wiem, że będzie trudny. Będzie to dla mnie wyjście poza to, czym się dotychczas zajmowałem, ponieważ chcę się zająć naszymi przodkami.

Pisząc książkę o Bohdanie Pniewskim, największym warszawskim architekcie, zdałem sobie sprawę, że podczas pracy najwięcej rozmawiałem z ludźmi, którzy go znali, z jego krewnymi. Oglądałem wtedy drzewo genealogiczne, które sięga XVII wieku. Pomyślałem sobie, że grzebię w szufladach ludziom, którzy mają zupełnie inną tradycję i przeszłość rodzinną niż ja, a mało wiem o swoich przodkach. Zastanawiam się jeszcze, czy tam będzie jakiś komponent architektoniczny, bo to jest moja dziedzina. Pewnie tak, ponieważ chciałbym przyjrzeć się różnym miejscom i adresom.

Być może to kwestia wieku i tego, że człowiek patrzy w przyszłość, goni za światem, a potem zaczyna się zastanawiać, skąd się wziął. Zamierzam z tego zrobić jakiś literacki użytek. Ale to bardzo powoli… - obiecał Piątek.

- To bardzo dobra wiadomość, bo to znaczy, że nie widzimy się ostatni raz - podsumowała prowadząca Małgorzata Tkacz-Janik.

Jak 35 lat temu powstał gmach Biblioteki w Rybniku?

25 zdjęć

W Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej odbył się wernisaż wystawy „Dobre miejsce. Jak 35 lat temu powstał gmach Biblioteki w Rybniku”, na którym zaprezentowano archiwalne fotografie przedstawiające historię jej powstania. Wśród gości znalazł się Grzegorz Piątek, architekt i autor książek, który w rozmowie z dr Małgorzatą Tkacz-Janik podzielił się swoimi refleksjami na temat architektury miejskiej.

{MAKRO:BANERY:INDEX:f}
dziennikarz
Dominika R
do góry