Macewa już w rybnickim muzeum
Fragment macewy z grobu ubogiego krawca Izaka Kamrata jest już w rybnickim muzeum. – To tymczasowe miejsce – zapowiada dyrektorka placówki Aleksandra Matuszczyk.

Macewę przywiozła dziś do muzeum Małgorzata Płoszaj. Ustawiono ją obok 6 innych prostych żydowskich nagrobków i okazałego obelisku Charlotte Prager, znalezionych na terenie naszego miasta równie przypadkowo, jak i tym razem.
– To pierwszy fragment macewy z nowego cmentarza żydowskiego mieszczącego się przy ul. Rudzkiej, jaki udało się odnaleźć – mówi Małgorzata Płoszaj o przypadkowo odkrytym podczas remontu domu nagrobku z grobu polskiego Żyda Izaka Kamrata, rybnickiego krawca, który miał żonę i trójkę dzieci, a zmarł na gruźlicę w czerwcu 1935 roku.

Ta i pozostałe macewy pozostaną w muzeum jeszcze jakiś czas.
– Jesteśmy przed spotkaniem z prezydentem Piotrem Kuczerą, podczas którego przemyślimy temat powstania w mieście lapidarium. Jego lokalizacja to wciąż kwestia do przedyskutowania, bo miejsce, w którym znajdował się tak zwany nowy cmentarz żydowski, to dziś cmentarz żołnierzy radzieckich. Musimy również zdecydować, czy odtwarzać te nagrobki na podstawie dokumentacji fotograficznej, czy może pozostawić je w obecnym stanie, nadpisując w jakiś sposób brakujące elementy, czym mogłaby się zająć artystka, pracująca z dziedzictwem żydowskim. Chcielibyśmy, aby miało to charakter naprawdę godnego upamiętnienia – mówi nam Aleksandra Matuszczyk.
Dyrektorka rybnickiego muzeum nawiązała również kontakt ze Sławomirem Pastuszką, historykiem-judaistą, który ma zająć się naukowym opracowaniem dotyczącym dawnych żydowskich cmentarzy w Rybniku.
Zobacz także